PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Sędzia i kukurydzianki

Autor: Barbara Brach

Dodano: 30-11-2006 11:42

Tagi:

Siłą



Dla tych rolników, których wspomnienia i zapiski zostały opublikowane w gazecie, była to satysfakcja i  uhonorowanie ich trudu. Dla pozostałych Czytelników była to doskonała okazja skorzystania z doświadczenia innych. A dziś jest to dla nas prawdziwa kopalnia wiedzy o realiach polskiej wsi sprzed 75 lat.

Laureatką I nagrody redakcyjnego konkursu została Janina Wiechówna ze wsi Niekielka w powiecie Środa. A w konkursie na opis pracy przewodnika zespołu PR zwyciężył Paweł Ostrowski z Majdanu Antonowieckiego, pow. Krzemieniecki na Wołyniu.

Dominik Strzecha z Krasnegostawu odnotował w swych zapiskach: „ofiarność Sejmiku krasnostawskiego, który pomimo ciężkich czasów przyznał 4 tysiące złotych na nagrody dla młodzieży. Ponadto cukrownia Rejowiec ofiarowała 1000 zł, w cukrze i gotówce na nagrody za buraki cukrowe. (…) Z nagród rozdano: 10 pługów, 4 obsypniki, 2 kultywatory, 1 planet, 21 baniek dużych i 22 bańki małe do mleka, 1 norkros, 300 kg cukru za buraki cukrowe, oraz kilkanaście listów pochwalnych.

Zespół Kukurydzianek
Wspominki przodowniczki z Brennej Marji Moskalówny: „Na zebraniu zarządu powołano mnie na przodowniczkę zespołu uprawy kukurydzy. (…) Już na pierwszym zebraniu było dość chętnych, jednak później zapał ten ostygł, w wielu wypadkach dlatego, że nie można było zdobyć potrzebnego kawałka ziemi – nie wierzono w udanie się kukurydzy w naszej górskiej okolicy. (…) Z początku nasza praca szła bardzo mozolnie, bo nie byłyśmy dostatecznie pouczone o swoich obowiązkach. (…) Dnia 11 VI spadł w górach grad wielkości nieraz gołębiego jaja. U niektórych zniszczył nawet część roślin. Wkrótce nowy kłopot. Dziewczęta skarżyły się mi się, że dużo roślinek więdnie, a potem usycha. (….) na zebraniu dowiedziałam się od J. Bąkówny, że koło takiej rośliny trzeba polać naftę, lub dać do ziemi kawałek gałązki bzu dzikiego. Szkodnikami były drutowce, które podgryzały kukurydzę. (…) Ja dawałam kawałek dzikiego bzu, co okazało się skuteczne, bo drutowce więcej się nie pokazały. (…) Na zebraniach wygłosiłam pogadankę o kukurydzy, gawędziłyśmy długo i z ożywieniem o naszej kukurydzy, o szkodnikach i chwastach, jak się wypędza kreta (przez nalanie w jego norę kapuściny), o mrówkach, które pokrywają nieraz całe rośliny kukurydzy. (…) Przeprowadziłyśmy też własną ocenę zespołu. Okazało się, że zysk prawie każda miała, nawet i do 20 zł.”

Sąsiedzki sędzia
Czytelnik o takim pseudonimie relacjonował, jak pracowało KMW w Godzianowie: „Sekcja Rolna naszego Koła konkursy prowadzi 3 lata. (…) Sąsiedzka Komisja, składająca się z przedstawicieli 2-ch Kół oraz starszych z poszczególnych wsi, przeprowadzała lustracje i oceniała pracę. Po tym zwoływaliśmy zebrania i dalej sobie wymyślać – dlaczego to i tamto zostało zaniedbane. Sędziowie zaś polecali np. przeczytać o bakterjach, o przechowywaniu obornika itp. (…) Robota nasza tak ciekawiła starszych, że kiedy urządzaliśmy wycieczki do innych zespołów, ojcowie nasi zabierali się z nami. Ten rok był najcięższy. Sprowadziliśmy bibljoteczkę rolniczą, wysłaliśmy na tygodniowy kurs do Łowicza 5 członków i za każdego (prócz przejazdów) zapłacić musieliśmy 10 zł opłaty za kurs. (…) We wsi naszej młodzi ze starszymi w wielkiej przyjaźni z Kółkami Rolniczymi współpracują i z Kołem Gospodyń, postanowiliśmy przeto wspólnie pokaz zorganizować. Na placu przed kościołem przyrządziliśmy z pożyczonych desek stoły, na których umieściliśmy buraki. Główne miejsce zajęły kury naszych dziewcząt, a także mocno już przywiędłe kwiaty z ogródków konkursowych, oraz piękne okazy cebuli, którą wystawiły gospodynie. Po Mszy Św. ze 300 gospodarzy i gospodyń idzie prosto na plac. Za chwilę na specjalnie przygotowaną mównicę wchodzi kol. Wyszomirski i objaśnia, dlaczego to właśnie w tym ciężkim czasie trzeba brać ołówek do ręki i dlaczego trzeba czytać pisma zawodowe i książki. Gości zaprosiliśmy na posiłek, grajkowie naszego Koła sporządzili nam obertasa, a później polki i mazurki – myśmy zaś z gośćmi hulali.”

Źródło: "Farmer" 04/2006



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.231.167.166
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.