Władysław Orkan przeszedł do historii literatury jako jeden z wybitniejszych twórców Młodej Polski, a do historii Polski jako działacz ludowy podhalańskiego ruchu regionalnego i Związku Podhalan (przez wiele lat był jego przewodniczącym). „Pieśniarz krainy kęp i wiecznej nędzy” szerzył idee regionalizmu, popularyzując i rozwijając koncepcje Stanisława Witkiewicza – jednego z propagatorów stylu narodowego w sztuce.

Buntownik z Poręby Wielkiej
„Władysław Orkan, który z biedy wsiowej wyrósł, cierpliwie i ofiarnie ją znosił, a przez bezprzykładną pracę i poświęcenie dla ulżenia doli chłopskiej, doszedł do szczytów sławy”– pisano w „Przysposobieniu Rolniczym” nr 17 z 1934 r. Urodził się w Porębie Wielkiej pod Limanową, w Gorcach. Nieustanne obcowanie z naturą, życie wśród hal, lasów i pastwisk kształtowało jego wrażliwość, miłość i przywiązanie do ziemi, nędznej, lecz pięknej, bo własnej. Pisał o niej: „Szara kraino jałowców i polan!/ Bardzo mi droga sercu od kołyski!/ Przed żadną siłą nie uginam kolan /Lecz Tobie jestem pokorny i niski./ I tak się korzę przed Twoim ubóstwem,/ Jak dziady moje przed pogańskim bóstwem”.

Szczególną rolę w życiu „piewcy gorczańskiej ziemi” odegrała matka – Katarzyna Smreczyńska. Pisał o niej: „Wszystko, co mam, zawdzięczam w pierwszym rzędzie matce, którą uważam za istotę genialną. Jestem ino dalszym ciągiem jej, ale in minus”. Dzięki jej determinacji, poświęceniu i mądrości życiowej Orkan uczył się w szkole przyklasztornej, a potem w gimnazjum w Krakowie. Młody buntownik z Poręby Wielkiej, chodzący często w połatanych butach, przybrał pseudonim literacki – Orkan (jego prawdziwe nazwisko brzmiało Szmaciarz, gdy miał 23 lata rodzina zmieniła je na Smreczyński). Tak podpisywał pierwsze publikowane teksty, gdyż prawo austriackie zabraniało uczniom gimnazjalnym umieszczania utworów w czasopismach.

Na rok przed maturą przerwał naukę z zamiarem, niezrealizowanym zresztą, zdawania egzaminu dojrzałości jako ekstern. Powrócił do rodzinnej wsi i zaczął pisać. Współpraca z ruchem ludowym w Galicji i wnikliwa obserwacja życia wiejskiego (od wewnątrz, z pozycji mieszkańca wsi) znalazła odzwierciedlenie w jego utworach literackich (m.in. „W roztokach”, „Komornicy”, „Franek Rakoczy”) i publicystycznych. Szczególnie ważnym dokumentem do badań socjologii wsi są „Listy ze wsi” i „Wskazania” związane z podhalańskim ruchem regionalnym, któremu patronował od początków jego narodzin.

Pomnik w Nowym Targu
W niedzielę 8 lipca1934 r. na nowotarskim rynku zgromadziły się tłumy, „zwarte zastępy młodego Podhala”, gazdowie i gaździny, przedstawiciele władz, matka poety. Przyjechali licznie do Nowego Targu, „by się skrzepić tą nazwaną siłą, która z dzieł Orkanowych bije” – pisano w „Przysposobieniu Rolniczym” w 1934 r. (nr 17). „ A musi to być siła osobliwa, skoro nie tylko cała Góralszczyzna, ale cała wieś młoda pozostaje pod jej urokiem. (...) Młodzież (... ) czuje i otwarcie stwierdza, że Orkan jest jej najbliższy (...) dobrze rozumie dążenia Rakoczego – Orkana, marzenia Kostki Napierskiego, wczytuje się w »Listy ze wsi«, przyswaja sobie »Wskazania«, by według nich postępować w życiu i codziennej pracy”.

W hołdzie twórcy postawiono pomnik ufundowany przez Związek Podhalan ze Stanów Zjednoczonych, „którzy skupili się w swej organizacji, pielęgnując gwarę, rodzimy strój, muzykę i taniec. Nie zmarnieli. W dzisiejszym młynie materializmu, w twardym zmaganiu się o byt, idee Orkana wynieśli ponad wszystko”. Podczas uroczystości „padają słowa o szanowaniu wielkiej tradycji, gwary, stroju i całej rodzimej kultury góralskiej, której wiernym stróżem i orędownikiem był Władysław Orkan”.

Wiejski Uniwersytet orkanowy
Wieś Gać położona koło Przeworska posiadała bogate tradycje ruchów ludowych sięgające XIX w. Działała tu Spółkowa Kasa Oszczędności i Pożyczek, teatr włościański, biblioteka, Dom Ludowy, Koło Młodzieży Wiejskiej. Nic więc dziwnego, że właśnie tutaj w 1932 r. powstał jeden z prężniej działających uniwersytetów ludowych, noszący imię Orkana. Kierował nim inż. Ignacy Solarz, znany już wówczas działacz ludowy i oświatowy, poprzednio organizator pierwszego Uniwersytetu Ludowego w Szycach. Uniwersytet prowadził szeroko pojętą działalność oświatowo-wychowawczą, tak wówczas potrzebną młodzieży polskiej wsi. Do 1939 r. odbyło się tu 14 kursów, w których uczestniczyło 542 dziewcząt i chłopców.

„Tegoroczny czteromiesięczny kurs zimowy męski rozpocznie się 4 listopada. Na kurs przyjęci będą ochotnicy, którzy ukończyli już przynajmniej 18 rok życia i pragną dalszego rozwoju duchowego. Powinni przesłać (...) zgłoszenie wraz z krótkim życiorysem, poleceniem związku młodzieży i zobowiązaniem ojca lub organizacji do regularnego uiszczania opłat za kurs, a równocześnie prześlą 15 zł zaliczki. Opłaty wynoszą miesięcznie: 15 zł za wykłady i mieszkanie z opałem i światłem, a 25 zł za wyżywienie – i muszą być wpłacane każdego miesiąca z góry. Pomocy pieniężnej jadącym na kurs powinni udzielić miejscowe organizacje społeczne, a zwłaszcza zrzeszenia młodzieży wiejskiej” (PR 1935, nr 20).

Źródło: "Farmer" 20/2006