Małżonkowie będą mogli mieć osobne gospodarstwa. To skutek wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który 3 grudnia 2012 r. orzekł, iż brak możliwości wpisania do ewidencji i nadania numerów identyfikacyjnych obojgu małżonkom, w sytuacji gdy istnieje między nimi rozdzielność majątkowa, a oboje małżonkowie posiadają i prowadzą odrębne gospodarstwa rolne, narusza konstytucyjną zasadę równości. W ciągu 18 miesięcy przepisy trzeba zmienić.

EWIDENCJA DLA DWOJGA

Senat przygotował i przesłał do Sejmu nowelizację ustawy o zmianie ustawy o krajowym systemie ewidencji producentów, ewidencji gospodarstw rolnych oraz ewidencji wniosków o przyznanie płatności. Przewiduje ona, że jeden numer identyfikacyjny będzie nadawany tylko w przypadku tych małżonków, którzy są współposiadaczami gospodarstwa rolnego. W pozostałych przypadkach każdy z małżonków będzie miał prawo do osobnego numeru. Umożliwi im to ubieganie się o płatności z funduszy w ramach WPR UE na prowadzone przez nich osobno gospodarstwa rolne.

Projekt zakłada, że jeden numer identyfikacyjny nadaje się temu ze współposiadaczy, co do którego pozostali współposiadacze wyrazili pisemną zgodę.

Producent jest obowiązany przedstawić na żądanie kierownika biura powiatowego Agencji dokumenty potwierdzające prowadzenie działalności w oddzielnym gospodarstwie. Minister rolnictwa określi w rozporządzeniu, jakie mają to być dokumenty, "uwzględniając dokumenty uprawdopodabniające posiadanie środków produkcji rolnej, w tym gruntów rolnych, oraz dokumenty wskazujące na samodzielne ponoszenie przez wnioskodawcę wydatków związanych z prowadzeniem gospodarstwa rolnego".

PROBLEM ROLNIKA I PRAWODAWCY

Nowelizacja będzie miała znaczenie dla rolników, którzy będą chcieli podzielić swoje gospodarstwa. Tym większa waga zapowiadanego rozporządzenia ministra, mającego określić sposób, w jaki rolnik może przekonać do tego, że dokonany podział gospodarstwa jest prawdziwy, a nie fikcyjny. Bo o tym, że fakt prowadzenia odrębnego gospodarstwa może wpływać na dostępność środków unijnych - a tym samym możliwość potwierdzenia odrębnego prowadzenia działalności będzie istotna - świadczy wypowiedź wiceminister Zofii Szalczyk.

- W przypadku wielu płatności obszarowych, a w szczególności płatności związanych z uprawnieniami do tak zwanych dopłat do niekorzystnych warunków gospodarowania, dopłat do zalesień gruntów, dopłat do rolnictwa ekologicznego i dopłat do programów rolno-środowiskowych, są ustalone górne granice pomocy na gospodarstwo - mówiła wiceminister w Senacie. - Na przykład w kończącym się okresie programowania optymalna tak zwana pomoc ONW dotyczyła obszaru do 50 ha. Jeśli ktoś miał 500 ha, to otrzymywał taką pomoc: 100 proc. stawki płatności do obszaru do 50 ha, 50 proc. stawki płatności do obszaru do 100 ha i 25 proc. stawki płatności do obszaru do 300 ha, a na obszar powyżej 300 ha nie otrzymywał wsparcia. Występują więc takie praktyki, że gdy ktoś posiada gospodarstwo większe niż 300 ha, następuje podział w celu uzyskania wsparcia w ogóle, a w tych grupach mniejszych obszarów następuje także podział w celu uzyskania wyższej stawki.

W nowym okresie to szczególnie ważne:

- W nowym okresie programowania dopłaty do rolnictwa ekologicznego będą dotyczyły obszaru maksymalnie do 150 ha, dopłaty do ONW - obszaru do 150 ha - mówiła wiceminister. - Istotna jest tutaj taka przesłanka, że może dochodzić do podziału powierzchni gruntu - bo czy do faktycznego podziału gospodarstwa, to trudno powiedzieć - powierzchni przypisywanej do wniosków o uprawnienia w taki sposób, że… no, gdyby tego podziału nie było, to nie byłoby też określonej płatności. Tak więc to jest przede wszystkim tym podyktowane.

Wiceminister dodała, że chodzi też o wnioski z PROW:

- Również w zakresie działań inwestycyjnych sytuacja dotycząca na przykład "Młodego rolnika", jest taka, że wymagane są pewne określone parametry i powierzchnie, żeby można było otrzymać dopłatę. I w skrajnej sytuacji może być tak, że gdyby nie było badania tego, czy się prowadzi odrębne gospodarstwa rolne, dochodziłoby do podziału jednej powierzchni na przykład na trójkę dzieci w celu uzyskania premii. W świetle przepisów nie prawa krajowego, ale europejskiego jesteśmy zobowiązani stworzyć taką regulację, żeby pomoc była przyznawana do faktycznie prowadzonego gospodarstwa rolnego jako całości zorganizowanej we właściwy podmiot gospodarczy, płacący oddzielne podatki, zaciągający zobowiązania itd.

Tak więc jest nie lada problem do rozwiązania. Zobaczymy, czy uda się stworzyć przepisy przejrzyste, upraszczające sytuację, a nie komplikujące ją. Warto też odnotować spostrzeżenie senatora Grzegorza Wojciechowskiego, który zauważył, że stwarza się przepis, wprowadzający konieczność udowodnienia przez rolnika odrębnego prowadzenia działalności z małżonkiem. Takiego obowiązku nie mają prowadzący działalność poza rolnictwem. Mogą też mieć wiele firm.

Czy sprawa znów trafi do Trybunału Konstytucyjnego?