PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

EEC: Jaka przyszłość czeka branżę spożywczą?

EEC: Jaka przyszłość czeka branżę spożywczą?
fot. PTWP

Jak zmienił się konsument w pandemicznych czasach i jaka, w związku z tym, rysuje się przyszłość rynku żywnościowego? O tym m.in. dyskutowano podczas sesji „Branża spożywcza – przyszłość sektora” w trakcie XII Europejskiego Kongresu Gospodarczego (EEC).



- W mojej ocenie, w zasadzie zmieniło się wszystko, praktycznie nie ma niczego, co zostałoby w starych torach, wszystko musiało być zmodyfikowane – tak o funkcjonowaniu firmy Maspex w czasie pandemii koronawirusa mówił w czasie debaty jej prezes Krzysztof Pawiński. – Zmieniły się zachowania i wybory konsumentów, bo więcej czasu poświęcają na gotowanie w domu, zmieniły się realia rynkowe, jeśli chodzi o surowiec do naszej produkcji. To wszystko powoduje, że musimy mocno skupić się na biznesie tu i teraz, aby przetrzymać ten trudny czas – dodał szef Maspeksu.

- Zagrożenia należy przekuwać w szanse. I szukać ich nawet w tych najgorszych czasach, jak pandemia i związane z tym ograniczenia i zagrożenia – stwierdził w czasie sesji Szymon Giżyński, sekretarz stanu w resorcie rolnictwa.

I Polsce to się udaje. W ocenie ministra, nasz kraj, póki co dobrze radzi sobie w kryzysie gospodarczym wywołanym pandemią, o czym świadczą m.in. wyniki, jakie osiąga Polska w handlu zagranicznym, a wszystko to w oparciu o dobrze zbudowany potencjał przetwórczy i właściwie swego czasu odczytane, perspektywiczne dla naszego kraju unijne rynki zbytu, które stały się rękojmią stałego odbioru towarów polskiego przemysłu rolno-spożywczego.

Zdaniem ministra Giżyńskiego, na sukces polskiego handlu ma wpływ także ceniony trend lokalności i regionalności produkcji. Jak podkreślił w czasie debaty - to nasze największe dobro, wymieniając: - Mamy świetne w dalszym ciągu powietrze, warunki naturalne, ptactwo, zwierzęta dzikie (w tym dziki i jelenie), jesteśmy również obszarem, który przyciąga spokojem i bezpieczeństwem społecznym turystów i przedsiębiorców. To są niezwykle sprzyjające warunki dla trwałej na lata, na dekady mierzonej koniunktury.

- Kryzys pandemii raczej omija producentów dóbr podstawowych. Można zrezygnować z koncertu, z wycieczki czy innych eventów, ale dobry makaron trzeba kupić – mówił w czasie sesji Zenon Daniłowski, prezes zarządu Makarony Polskie.

- Makarony Polskie są silne na rynku, nowoczesne i zmodernizowane. Zarówno w drugim kwartale jak i w trzecim notujemy wzrosty sprzedaży rok do roku i nie widać załamania popytu. W marcu mieliśmy wydarzenie, które osoby z mojej generacji pamiętają z dawnych lat, czyli kupowanie podstawowych produktów na zapas i my w marcu sprzedaliśmy miesięcznie dwukrotnie więcej niż w zwykłych miesiącach, jednak ponosiliśmy też duże koszty, aby uzyskać tę dwukrotnie wyższą produkcję. Trzeba było też m.in. wprowadzić nowe procedury, aby załoga czułą się bezpiecznie. - mówił Zenon Daniłowski. Zaznaczył też, że on i jego firma jest optymistycznie nastawiony co do rozwoju w przyszłości, mimo to wskazał na istniejące problemy. - Zapowiedź drugiej fali pandemii podskórnie uruchamia obawy i oczekiwania na spekulację i gwałtowny wzrost cen niektórych surowców. Niektórzy nie wiedzą czy można podpisać długoterminowe kontrakty. I to jest największy problem, że bardzo trudno jest negocjować z dostawcami surowców oraz materiałów długoterminowe kontrakty, bo oni najchętniej podpisują je na 3-4 miesiące, a nie np. na rok. I to właśnie jest problem – niepewna przyszłość, co powoduje zawirowania, jeśli chodzi o rynek surowców – podkreślał Zenon Daniłowski.

Podobną opinię, jak prezes Pawiński (Maspex) wyraziła również w czasie debaty Anna Olewnik-Mikołajewska, prezes ZM Olewnik. - Pandemia zasadniczo zmieniła świat, który znamy. Zmusiła naszych konsumentów do zmiany postaw, nawyków zakupowych. Warto mieć świadomość, że wiele z tych nowych sytuacji zostanie z nami na dłużej.

W jej ocenie, dzisiaj klienci koncentrują się na najbardziej podstawowych zakupach. - Ograniczają wydatki, co spowodowane jest spadkiem wynagrodzeń a w konsekwencji również poczucia finansowego bezpieczeństwa. - Kupują mniej, rozważniej. Zyskują lokalne i regionalne produkty a także marki, do których konsumenci mają zaufanie, takie, które oferują jakościowe produkty za rozsądną cenę – wyliczała podczas debaty Anna Olewnik-Mikołajewska.
Jej zdaniem istotną kwestią jest to, że konsumenci zmienili miejsca dokonywania zakupów. Zyskały dyskonty, sklepiki lokalne i osiedlowe oraz oczywiście zakupy online. - Zakupy w sieci ułatwiają w wielu przypadkach budowę relacji marki z konsumentem. A przez to, że konsumenci od marca więcej czasu spędzają w domu, pojawiły się nowe możliwości nawiązania tego kontaktu z konsumentami - dodała pani prezes.

- Biorąc pod uwagę doświadczenia ostatnich miesięcy, takie zakłady jak mój, będą musiały na nowo podejść do kwestii portfolio oferowanych produktów – przyznała w czasie debaty Anna Olewnik-Mikołajewska.

- Udało nam się elastycznie przejść przez ten najgorszy czas pandemii, a to co zaobserwowaliśmy, to że Polacy o wiele częściej w ostatnim czasie sięgali po produkty pochodzenia roślinnego, zastępując nimi produkty pochodzenia zwierzęcego – poinformował w czasie debaty Vassilen Tzanov, prezes Upfield Polska Sp. z o.o. – Naszym zdaniem ten trend, z różnych względów, nie tylko pandemicznych zostanie z nami na dłużej. Dlaczego tak uważam? Weszliśmy ostatnio w kategorię wegańskich serów. I notujemy 50-100% wzrost zainteresowania tym produktem – przyznał szef Upfield.

- Sektor owoców i warzyw nie został zbyt mocno dotknięty pandemią. Konsumenci chyba zrozumieli, że warto odżywiać się zdrowo i sięgać po te produkty. Problemem w tym sektorze może być za to zagospodarowanie surowca, szczególnie w eksporcie - mówił podczas debaty w Katowicach Julian Pawlak, prezes, Krajowa Unia Producentów Soków, członek rady nadzorczej, Grupa Maspex.

- Europa jest za ciasnym rynkiem dla owoców i warzyw dlatego trzeba wychodzić dalej. Musimy dostrzec fakt, że my jako Polska jesteśmy w stanie zagospodarować jedynie 25 proc. owoców, które produkujemy, co oznacza, że 75 proc. produkcji musimy zagospodarować eksportowo. To jest wyzwanie na kolejne lata, i w tej materii musimy szukać innowacyjnych rozwiązań. Z warzywami na szczęście jest nieco lepiej - dodał Julian Pawlak.

Jego zdaniem również siła robocza a w zasadzie jej brak, może być sporym problemem dla tego segmentu.

W opinii prezesa Pawlaka, wiele elementów należy dopracować i doprecyzować, żeby w kolejnych latach nasze ogrodnictwo się rozwijało. - KUPS chce zainicjować np. wdrożenie prognozowania zbiorów owoców i warzyw, bo te dzisiejsze szacunki są dalece niedoskonałe. Uważamy, że precyzyjna znajomość zaplecza poprawiłaby sytuację całego sektora - zapewniał na EEC 2020 Julian Pawlak.

- Firmie Unitop, która jest producentem zdrowych słodyczy – sezamków i chałwy - udało się przejść suchą nogą przez morze pandemicznej histerii, ale zastanawiamy się co będzie dalej - mówił natomiast Marek Moczulski, prezes Unitop - Eksportujemy ponad 75 proc produkcji na wiele rynków na świecie i jesteśmy nr 1 w Kanadzie, czy do Australii. Mieliśmy też ogromne plany w USA, gdzie zaczęliśmy rozmowy z dużymi sieciami, ale pandemia zablokowała czy też spowolniła nam proces wejścia do tych sieci. Czyli ta histeria pandemiczna – porwane łańcuchy dostaw i niepewność – powodują, że wprowadzenie nowych produktów na półki zajmuje znacznie więcej czasu niż byłoby to konieczne – przyznał szef Unitop.

- Na początku spotkaliśmy się z sytuacją porwanych łańcuchów dostaw np. kontenery w portach chińskich zostały unieruchomione i przez dwa miesiące walczyliśmy o nie. To nie odbiło się na istotnym spowolnieniu sprzedaży i udało się przejść suchą nogą przez to morze histerii - dodał.

- Jednak teraz zastanawiamy się, co będzie dalej, bo sprzeczne komunikaty międzynarodowych instytucji i histeria w mediach powoduje jeszcze większy strach i to, że ludzie przestają wierzyć. Dlatego myślę, że będziemy mieć do czynienia z kolejnymi etapami niepewności, ale etapami, które powodują na szczęście dla niektórych firm spowolnienie i brak rozwoju, a z kolei dla wielu innych firm szczęściem będzie utrzymanie swojego aktualnego stanu posiadania – podkreślał w czasie debaty prezes Unitopu.

- Moim zdaniem, na rynku przetrwają w najbliższym czasie ci, którzy będą w stanie zaoferować produkty spożywcze przede wszystkim podnoszące odporność, wzmacniające organizm, zmniejszające alergie i takie, których produkcja nie wpływa źle na środowisko – stwierdził na koniec debaty Michał Siwek z BNP Paribas.

 



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.235.179.111
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

KONTAKT24

Widziałeś, słyszałeś coś ważnego? Byłeś świadkiem niecodziennego wydarzenia? Napisz do nas! Opublikujemy, zainterweniujemy, pokażemy całemu światu. Jesteśmy dla Was 24 h na dobę, 7 dni w tygodniu.

DODAJ PLIKI

Kliknij lub przeciągnij pliki z dysku i upuść. Max. rozmiar pliku 4 MB.

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.