Z przedstawionego przez gazetę sondażu wynika, że znów w sklepie najważniejsza jest cena, a inne kryteria tracą. W 1,5 roku odsetek osób kierujących się krajem pochodzenia towaru spadł o 14 pkt proc.

Dla Polaków liczy się coraz mniej nie tylko kraj pochodzenia, ale też marka czy ekologiczne składniki. Absolutnym priorytetem jest, ile za zakupy trzeba zapłacić. Trzeba się liczyć z pogłębieniem trendu - czytamy w dzienniku.

Zwrot na ceny powoduje, że mocno spada znaczenie innych kryteriów wyboru na zakupach. Na patriotyzm zakupowy wskazuje tylko 27 proc., ekologiczność liczy się jedynie dla 8 proc., fakt znanej i sprawdzonej marki - już tylko dla co czwartego badanego. W ostatnich falach badania GfK Corona Mood widać spadek znaczenia tych parametrów.

Na zmianę wpływa wysoka inflacja i ubożenie społeczeństwa. "W decyzjach zakupowych konsumentów znów rządzi cena. Ponad połowa wybiera najtańsze produkty" - wyjaśnia dyrektor w GfK Dominika Grusznic - Drobińska. Jej zdaniem, rosnące znaczenie kryterium niskiej ceny z pewnością wzmocni pozycję rynkową marek własnych, które również oferują wysoką jakość, a kosztują mniej od produktów markowych.

Gazeta zauważa, że takie nastawienie konsumentów oznacza wyzwania dla producentów.

Jak mówi Rafał Wróblewski z zarządu firmy Nestlé Polska, "malejąca siła nabywcza jest już faktem i wspólnie z rynkiem mierzymy się z tym zjawiskiem". "W najbliższym czasie na znaczeniu będzie zyskiwała racjonalizacja wyborów i zakupów. Oczywiście jej skala czy natężenie będzie ewoluowało - jednak zanim obejmie produkty spożywcze pierwszej potrzeby, dotknie innych kategorii" - przewiduje dyrektor sprzedaży w Nestlé Polska.