Chodzi o produkcję piwa świeżego przez lokalny Browar Kormoran w Olsztynie. Piwo to stanowi 20 proc. produkcji Browaru Kormoran i jest najpopularniejszym gatunkiem produkowanym przez ten browar.

- Data przydatności tego piwa do spożycia wynosiła dotąd 30 dni. W związku z sytuacją epidemiologiczną, gdy w sklepach może na raz przebywać zaledwie kilka osób sprzedaż piwa w niespełna miesiąc była dla naszych partnerów niemal niemożliwa. Ponieważ prawo nie pozwala na dokonywanie zwrotów piwa do browarów czyniło to sytuację naszych partnerów nieciekawą. Nam też zależy na tym, by sprzedać wyprodukowane piwo - powiedział Paweł Błażewicz z Browaru Kormoran.

Aby wydłużyć termin przydatności piwa świeżego do spożycia Browar Kormoran zmienił ostatni etap procesu technologicznego. - Zaczęliśmy pasteryzować to piwo, ale nie czynimy tego metodą taką, jaką stosują duże browary, tzn. nie pasteryzujemy samego piwa. Pasteryzujemy butelkę napełnioną napojem i zakapslowaną polewając ją gorącą wodą i trzymając odpowiedni czas w wysokiej temperaturze. To przypomina trochę babciny proces pasteryzacji domowych przetworów - powiedział Błażewicz i dodał, że dzięki temu procesowi pasteryzacji termin przydatności piwa do spożycia wydłużył się do 6 miesięcy.

- Taka pasteryzacja nie wpływa też na smak piwa - zapewnił Błażewicz. Dodał, że gdy browar poinformował o pasteryzacji swoich kontrahentów-sprzedawców ci przyjęli tę informację "z wielka ulgą i ogromnym zadowoleniem".

Błażewicz przyznał, że gdyby nie udało się wydłużyć przydatności terminu spożycia tego gatunku piwa browar stanąłby na krawędzi. - Robimy wszystko, by przez ten trudny okres przejść bez zwalniania ludzi i bez komplikacji dla naszych dostawców i sprzedawców - powiedział przedstawiciel browaru.

Browar Kormoran powstał w 1993 roku. Oferuje blisko 40 różnych piw, zatrudnia blisko 30 osób.