PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Konkurs „Sposób na Sukces” ma 20 lat

Konkurs „Sposób na Sukces” ma 20 lat
Anna i Janusz Kasztelewicze zostali laureatami konkursu za „pszczelarstwo” prowadzone w Gospodarstwie Pasiecznym „Sądecki Bartnik” w I edycji konkursu „Sposób na Sukces”

Jak już informowaliśmy, konkurs dla osób przedsiębiorczych z obszarów wiejskich skończył 20 lat.



Z okazji dwudziestolecia konkursu "Sposób na Sukces" zorganizowano w Centrum Doradztwa Rolniczego w Brwinowie okolicznościową konferencję.

Więcej:

„Sposób na Sukces” jest od dwudziestu lat!

Niestety pandemia pokrzyżowała plany i w tym roku nie zaproszono laureatów na uroczystość wręczenia nagród, zwykle przygotowywaną w Pałacu Prezydenckim lub Belwederze. Zaprezentowano jednak film, pokazujący nagrodzone przedsięwzięcia.

„Farmer” zaprasza do jego obejrzenia.

W najbliższych dniach przedstawimy też rozmowy z laureatami konkursu z okresu dwudziestolecia, zamieszczone w okolicznościowej publikacji CDR w Brwinowie „Dwudziestolecie ogólnopolskiego konkursu <Sposób na Sukces>”.

Na początek rozmowa z nagrodzonymi w I edycji konkursu.

 

Anna i Janusz Kasztelewicze zostali laureatami konkursu za „pszczelarstwo” prowadzone w Gospodarstwie Pasiecznym „Sądecki Bartnik” w I edycji konkursu „Sposób na Sukces”.


Upłynęło 20 lat, odkąd konkurs „Sposób na Sukces” docenił Państwa działalność w dziedzinie pszczelarstwa. Czy wtedy, kiedy odbieraliście Państwo nagrodę, Państwa firma zaczynała swoje funkcjonowanie?
- Nasza rodzinna firma została założona w 1973 r. w Stróżach k. Grybowa, pod Nowym Sączem. Wtedy byłem świeżo upieczonym absolwentem Akademii Rolniczej w Poznaniu, co nie znaczy, że nie miałem doświadczenia w pszczelarzeniu, było ono nawet całkiem spore, bo w pasiece zacząłem pracować mając lat 12. Potem skończyłem słynne Technikum Pszczelarskie w Pszczelej Woli, a na studia rolnicze wyjechałem do Poznania. Na pierwszym roku studiów wypatrzyłem ogłoszenie o sprzedaży pasieki. Kupiłem ją, i przez rok dojeżdżałem tam, na wypożyczanym od kolegi motocyklu. Po roku przewiozłem tę pasiekę do siebie, w nowosądeckie… Po studiach najpierw pracowałem w spółdzielni ogrodniczo-pszczelarskiej w Nowym Sączu. Tam, razem z kolegą, postanowiliśmy założyć Zespół Pszczelarzy „Nowosądecki Bartnik”. Zwolniliśmy się z pracy i przez 12 lat prowadziliśmy pasiekę wspólnie. Na początku lat 90. ub.w. , wraz z żoną, zdecydowałem o zarejestrowaniu działalności pod nazwą „Sądecki Bartnik”. Pięć lat temu, w 2016 roku, „Sądecki Bartnik” zyskał status spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. Od lat młodzieńczych fotografowałem pszczoły i bywało, że ze sprzedaży zdjęć potrafiłem się utrzymać.

 

Jak dziś wygląda pozycja Państwa firmy?
- „Sądecki Bartnik” to nie tylko Stróże, gdzie mieści się siedziba firmy, laboratoria, zakład produkcyjny, oraz kompleks nazwijmy to edukacyjno-rekreacyjny. „Sądecki Bartnik” to 1,7 tys. rodzin pszczelich, co oznacza ponad 40 lokalizacji na terenach pod Krakowem oraz między Gorlicami a Nowym Sączem. „Sądecki Bartnik” to także pasieka hodowlana (tak zwane wiodące stado zachowawcze miejscowej linii „Dobra”), gdzie obowiązuje rygorystyczny proces hodowli, obejmujący dobór pszczół, ich selekcję i ocenę, a także sztuczną inseminację, odchowywanie matek oraz ich sprzedaż. Główna działalność „Sądeckiego Bartnika” polega na konfekcjonowaniu miodów i produktów pszczelich. Jest to jedna z największych tego typu firm w kraju. Równolegle prowadzimy też działalność, nazwijmy to edukacyjno-rekreacyjną. W roku 2000 na terenie „Sądeckiego Bartnika” w Stróżach powołaliśmy do życia muzeum pszczelarskie, swego rodzaju skansen, gdzie można obejrzeć eksponaty pszczelarskie, m.in. barcie, kłody, całą kolekcję uli, miodarki, praski do wosku. Jest też biblioteka. Jest to jedna z największych kolekcji tego typu w Polsce, a zbiory regularnie wzbogacamy. Posiadanie tego typu cennych, rzadkich przedmiotów zrodziło naturalny odruch ich popularyzacji, a także upowszechniania wiedzy na temat pszczelarstwa. I tak zaczęła się działalność edukacyjna. Do „Sądeckiego Bartnika” zjeżdżają dzieci, młodzież, rodziny; to także ulubione miejsce seniorów. Naszym gościom pokazujemy życie pszczół z bliska. Z myślą o naszych gościach otworzyliśmy też restaurację, z potrawami kuchni polskiej, obowiązkowo z dodatkiem miodu. Wszystkie produkty są ekologiczne, pochodzą z naszych upraw. Mamy także domy gościnne z pokoikami, łącznie 50 miejsc noclegowych. Organizujemy spotkania, uroczystości rodzinne i firmowe.

 

* Czy przy takim zakresie działalności jest jeszcze możliwość poszerzania asortymentu – na przykład o miody pitne? Jakie mają Państwo plany na przyszłość?
- Mamy w ofercie miody pitne oraz piwa, których jesteśmy współproducentami. Powstają na bazie naszego miodu. Mamy również kosmetyki, słodycze (m.in. cukierki, czekolady, lizaki) oraz wyroby używane w terapiach, wzbogacone pszczelimi produktami (miodem, pyłkiem pszczelim, pierzgą i propolisem). Dużą popularnością cieszą się też nowości „Sądeckiego Bartnika”: miody z dodatkiem owoców, ziół, a także czekolady, piernika. Stale pracujemy także nad wykorzystaniem produktów pszczelich w terapiach leczniczych. W okresie letnim goście mogą korzystać z tzw. apidomków, gdzie wykorzystuje się lecznicze działanie biopola pszczół. Wizytę w apidomku traktuje się wspomagająco w leczeniu górnych dróg oddechowych.

 

* Co było impulsem i pomocą w pierwszych latach działalności?
- Nie korzystaliśmy z żadnego dofinansowania. Do zajęcia się bezpośrednią sprzedażą miodu zainspirowały nas targi zdrowej żywności, zorganizowane blisko czterdzieści lat temu w Tarnowie. Dziś w „Bartniku” zatrudniamy ponad 100 osób. Nasze miody można kupić w sklepach całej Polski, ale wysyłamy go także m.in. do Kanady, Stanów Zjednoczonych, Irlandii, Wielkiej Brytanii, Dubaju, Niemiec…

 

* Co wpłynęło na taki imponujący rozwój Państwa firmy?
Najważniejsza jest pasja. Miłością do pszczół udało nam się zarazić dzieci i bliskich, ale staramy się też dzielić nią ze wszystkimi gośćmi. To, co robimy, najlepiej wyrażone zostało w naszym motto: „Sądecki Bartnik jest spełnieniem pasji, fascynacji życiem pszczół oraz aspiracji zawodowych Anny i Janusza Kasztelewiczów”.

* Czy ma Pan następców?
Jeden z synów prowadzi własną pasiekę, drugi zarządza produkcją, a w ramach hobby założył zwierzyniec, który też jest atrakcją dla. Trzeci z synów nadzoruje działalność handlową, w tym oczywiście eksport i import.. Mam nadzieję, że hasło: „firma rodzinna” zobowiązuje, i że synowie przekażą ją w ręce swoich dzieci.

* Dziękuję za rozmowę.

 



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.224.117.125
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum


KONTAKT24

Widziałeś, słyszałeś coś ważnego? Byłeś świadkiem niecodziennego wydarzenia? Napisz do nas! Opublikujemy, zainterweniujemy, pokażemy całemu światu. Jesteśmy dla Was 24 h na dobę, 7 dni w tygodniu.

DODAJ PLIKI

Kliknij lub przeciągnij pliki z dysku i upuść. Max. rozmiar pliku 4 MB.

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.