PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Prof. Henryk Jasiorowski: Nie lekceważmy zootechniki

Prof. Henryk  Jasiorowski: Nie lekceważmy zootechniki

Autor:

Dodano:

Tagi:

Jakie są aktualne wyzwania w stosunku do zootechnicznych programów badawczych?



Musimy jasno sprecyzować co rozumiemy pod terminem  „badania zootechniczne”.

Zadanie to wynika przede wszystkim z zamieszania wywołanego zmianą nazw naszych wydziałów uniwersyteckich i usunięcia z nich określenia „zootechniczne”.

Moim zdaniem powinniśmy zgodnie z tradycją zgodzić się, że  termin „badania zootechniczne” oznacza /głównie/ badania prowadzone w zakresie szeroko pojętej produkcji zwierzęcej, która jest częścią gospodarki rolnej i jest związana z rozwojem terenów wiejskich.

Nasze programy badawcze leżą zatem w sferze badań stosowanych /applied research/ i winny służyć głównie rozwojowi tej gałęzi gospodarki narodowej tj. produkcji zwierzęcej.

Zaczynam od tej definicji w związku z zamieszaniem jakie powstało wokół nazewnictwa kierunków studiów i specjalizacji na wydziałach dawniej zwanych zootechnicznymi, które stanowią znaczną część naszego krajowego potencjału badawczego w dziedzinie produkcji zwierzęcej.

Nie zamierzam bowiem ukrywać, że dotychczasową ucieczkę naszych wszystkich wydziałów uniwersyteckich od nazwy „zootechniczne”  uważam za źle służącą interesom krajowej produkcji zwierzęcej jak i polskiemu rolnictwu.

Podobnie należy oceniać zmiany nazw naszych dawnych uczelni rolniczych gdzie wyeliminowano określenie „rolnicze” /chlubnymi wyjątkami są tu SGGW oraz uczelnia krakowska/. Do tej grupy negatywnych zjawisk należy zaliczyć też moim zdaniem ostatnią decyzję Polskiej Akademii Nauk o likwidacji jej wydziału V-go /nauki rolnicze, leśne i weterynaryjne/ i włączenia jego zadań do wydziału nauk biologicznych.

Łatwo sobie wyobrazić co te decyzje mogą oznaczać dla młodych ludzi gdy rozważają oni wybór zawodu, kierunku studiów, dziedzinę kariery naukowej, czy przedmioty badań jakie zamierzają  podjąć.

Można zatem tylko się dziwić, że przeciwko tym decyzjom nie zaprotestowały dotąd ani organizacje rolnicze, ani odpowiedzialne za rolnictwo władze państwowe.

Nie było też otwartej dyskusji na ten temat w związanym z rolnictwem środowisku naukowym.

Sądzę, że przed analizą  aktualnie stojących przed nami wyzwań w zakresie krajowych badań zootechnicznych, warto nawiązać do przeszłości i zadać pytanie jaki był wpływ naszych dotychczasowych zootechnicznych programów badawczych na ogromny  postęp jaki ma miejsce ostatnio w krajowej produkcji zwierzęcej.

Odpowiedź na tak postawione pytanie dla wielu będzie szokującą.

Niestety bowiem mimo posiadanego stosunkowo dużego własnego potencjału badawczego i rozległych programów badawczych  ich wpływ na notowany ostatnio ogromny postęp naszej krajowej  produkcji zwierzęcej był prawie żaden, a wszystkie nowoczesne metody hodowlane i technologie produkcji przyszły do nas z krajów wysokorozwiniętych.

Jeśli uznamy to stwierdzenie za odpowiadające w zasadzie prawdzie, to musi ono budzić poważne refleksje.

Ostrożnie uogólniając w/w zjawisko można stwierdzić, że w okresie 45-ciu lat PRL-u, w warunkach pewnej politycznej i gospodarczej izolacji, dość znaczącą rolę  w postępie naszego rolnictwa, w tym zootechniki, odegrały z jednej strony krajowe badania adaptujące osiągnięcia krajów wysoko rozwiniętych, a z drugiej krajowe publikacje popularyzujące je.

Jednak po okresie transformacji, przy wolnym przepływie dóbr i kapitału  /przynajmniej w obrębie UE/,  gwałtowny postęp w naszej produkcji zwierzęcej został dokonany nie tyle poprzez bezpośredni transfer wiedzy z tamtejszych uniwersytetów i instytutów badawczych, co spowodowany został napływem /na zasadach handlowych/ nowych środków i technologii produkcji z tzw. Zachodu w czym główną rolę odegrały tamtejsze wielkie przemysłowe i handlowe koncerny, których udział w wypracowywaniu i upowszechnianiu postępu w rolniczych i zootechnicznych procesach produkcyjnych w krajach wysokorozwiniętych niewspółmiernie ostatnio wzrósł. I to one obecnie współfinansują  tam w dużym stopniu rokujące postęp i otwierające nowe rynkowe perspektywy badania, jak również tworzą dla tych celów własne ośrodki badawcze.

Szczególną aktywność koncerny te wykazują ostatnio w dziedzinie biotechnologii.

Wymienione procesy stanowią niewątpliwie też nowe wyzwania dla naszych programów badawczych, które można sformułować następująco: rosnąca w krajach wysokorozwiniętych rola wielkich korporacji przemysłowo-handlowych we  współtworzeniu i  transferze postępu w rolnictwie umożliwia tam przyspieszenie procesów innowacyjnych ale jednocześnie ogranicza wolny przepływ informacji na skutek coraz powszechniejszego patentowania /rokujących nadzieję zysków/ wyników, włączając materiał biologiczny.

Jak dotąd obecne i działające u nas wspomniane wyżej związane z rolnictwem i produkcją zwierzęcą zachodnie korporacje przemysłowo-handlowe, o ile wiem, nie angażują się w nasze procesy badawcze /czasami tylko proszą, o promocyjne testy/ ale za to obok sprzedaży środków produkcji energicznie działają w zakresie doradztwa i upowszechniania. Oczywiście każda w zakresie swoich handlowych interesów.

Nasza zootechniczna społeczność naukowa musi w swojej działalności uwzględniać fakt, że już dziś nasze większe gospodarstwa wystawione są na permanentne najazdy agentów  wielkich, głównie zagranicznych, firm oferujących różnorodne środki produkcji ale także spełniających rolę doradczą. Praktycznie wyparli oni w tym ostatnim zakresie nasze  państwowe „woprowskie” służby doradcze.

Wszystko zatem wskazuje na to, że firmy te /głównie unijne/ na tyle już  się u nas zadomowiły na trwałe, że stwarza to dla naszych krajowych programów badawczych nową sytuację i nowe wyzwania. Jeszcze większe wyzwania związane z działalnością w/w firm zdają się wyrastać przed naszą państwową służbą doradczą ale to nie jest już przedmiotem naszych aktualnych rozważań.

Jak zatem powinno zareagować nasze naukowe środowisko na rosnącą rolę zagranicznych przemysłowo-handlowych koncernów transferujących do naszej produkcji zwierzęcej nowe technologie drogą promocji i zbytu nowoczesnych środków produkcji?

Uważam, że powinniśmy zastosować tu starą zasadę Anglosasów „can’t fight them, joint them”. Co w pacyfistycznym tłomaczeniu oznacza szukanie dróg współpracy.

Nie może ona jednak polegać głównie na przyjmowaniu przez nasze placówki badawcze zleceń na pseudobadania, które miałyby jedynie potwierdzać skuteczność i wysoką jakość oraz służyć promocji oferowanych przez te firmy produktów, co powinniśmy uznać za uwłaczające nam i szkodzące krajowej praktyce.

Powinniśmy natomiast dążyć do współpracy z zainteresowanymi firmami tak w zakresie kreujących dalszy postęp badań, jak i pożytecznych dla naszej praktyki wdrożeń. Rzecz jednak w tym, żeby nasi przemysłowi partnerzy /w tym zagraniczni / uznali, że nas na to intelektualnie i organizacyjnie stać, no i że to będzie dla nich korzystne.

Jest też druga strona możliwej współpracy ze wspomnianymi  firmami, którą uważam za godną podjęcia. / w tym wypadku słowo współpraca umieszczam w cudzysłowie/.

Wyrządzilibyśmy wielką przysługę naszej praktyce gdybyśmy uruchomili system sprawdzania, przynajmniej wyrywkowo, jaką rzeczywistą wartość mają oferowane naszej praktyce środki produkcji np. odmiany roślin pastewnych czy dodatki paszowe jak i hodowlane linie zwierząt np. trzody chlewnej i drobiu.                                                                    

Wiem, że pogodzenie obu „stref współpracy” było by trudne ale przy takcie i dobrej woli obu  stron, sadzę, że możliwe.

Nie można mówić o wyzwaniach stojących przed nami w zakresie badan naukowych nie wspominając o ich finansowaniu.

Istnieje w naszym środowisku rosnące odczucie braku dostatecznych środków finansowych na prowadzenie  badań, połączone z przekonaniem o ich wadliwym rozdziale.

Wymienia się tu zwykle niedocenianie, przez dysponujących funduszami, badań stosowanych. Co gorsze, przez ocenę dorobku w oparciu o ilość publikacji w czasopismach znajdujących się na tzw filadelfijskiej liście, kierują oni wysiłki naszej młodej kadry często na produkowanie nikomu niepotrzebnych przyczynków potwierdzających odkryte już prawdy i czynią aktualne problemy naszej produkcji zwierzęcej nieatrakcyjnymi dla podejmowania badań, co oznacza w praktyce kontynuację kupowania postępu za pośrednictwem  zagranicznych firm.

Wniosek - przywrócić właściwą rangę w zootechnice, jak i w całym rolnictwie, badaniom stosowanym. Zrewidować zasadność  rankingowania prac badawczych w zależności od miejsca ich publikacji, a zacząć oceniać je na podstawie ich innowacyjności i znaczenia dla praktyki.

Musimy zacząć dyskutować i to krytycznie o naszych programach badawczych - więcej współpracy ale i więcej sporów. Więcej kolektywnych inicjatyw. Więcej odwagi w walce o własne naukowe poglądy i opinie.



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.236.253.192
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

KONTAKT24

Widziałeś, słyszałeś coś ważnego? Byłeś świadkiem niecodziennego wydarzenia? Napisz do nas! Opublikujemy, zainterweniujemy, pokażemy całemu światu. Jesteśmy dla Was 24 h na dobę, 7 dni w tygodniu.

DODAJ PLIKI

Kliknij lub przeciągnij pliki z dysku i upuść. Max. rozmiar pliku 4 MB.

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.