PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Redukcja ilości biopaliw a uprawa rzepaku

Redukcja ilości biopaliw a uprawa rzepaku

Autor: Małgorzata Tyszka

Dodano: 30-11-2013 08:51

Tagi:

Komisja Europejska zaproponowała redukcję ilości biopaliw I generacji w transporcie. Zdaniem rolników, ale nie tylko, może to wpłynąć na obniżenie produkcji i cen rzepaku, również i w Polsce.



Zdaniem Mariusza Olejnika, prezesa Krajowego Zrzeszenia Producentów Rzepaku i Roślin Białkowych, na cenę rzepaku w przyszłości będzie miała wpływ polityka Unii Europejskiej w zakresie właśnie biopaliw.

- Jeśli w całej UE poprzez wprowadzenie metody tzw. pośredniej zmiany użytkowania gruntów (ILUC) wyeliminuje się rzepak do produkcji biopaliw, to będziemy mieli nadmiar rzepaku na cele spożywcze - dziś w UE na biopaliwa przeznacza się 2/3 jego produkcji.

Propozycja Komisji Europejskiej jest niekorzystna przede wszystkim dla produkcji europejskiej, jako że zahamowałaby gwałtownie rozwój sektora biopaliw, spowodowałaby spowolnienie działalności rolniczej i przemysłowej - podkreślał Olejnik.

W związku z tym jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że gdyby Unia rzeczywiście obniżyła ilość biopaliw I generacji w transporcie, to produkcja rzepaku spadłaby. O ile? Nawet o połowę.

Obecnie prognozuje się zbiory rzepaku w Polsce na 2-2,2 mln t. W sytuacji, gdyby zabrakło odbioru surowca przez rynek biopaliw, czy biodiesla, wówczas przemysł spożywczy zagospodarowałby w naszym kraju ok. 1 mln t surowca. Niestety, ta liczba raczej nie powinna ulec zmianie. Rynek kształtują relacje popyt - podaż, dlatego jeśli nie będzie tego pierwszego, to automatycznie spadnie powierzchnia uprawy rzepaku, a także jego ceny.

Już teraz mówi się, że nie będą one tak wysokie jak w roku ubiegłym, kiedy za tonę nasion można było dostać nawet ponad 2 tys. zł. Jeszcze na początku tego roku cena netto rzepaku kształtowała się na poziomie 1850 zł/t, w połowie czerwca obniżyła się do 1650 zł/t.

Mówi się, że w czasie żniw będzie jeszcze niższa, ale nie powinna spaść poniżej 1500 zł/t netto. Jak będzie w rzeczywistości - czas pokaże. Na razie takie gdybanie to wręcz "wróżenie z fusów", najlepiej, aby rolnicy śledzili ceny surowca na giełdach towarowych - one najbardziej odzwierciedlają sytuację na rynku.

O co chodzi z tymi biopaliwami?

Komisja Europejska zaproponowała redukcję udziału biopaliw I generacji w roku 2020 z 10 do 5 proc. - otrzymywanych z upraw produkowanych na cele spożywcze, w tym rzepaku. Wywołało to wiele kontrowersji, a pułap 5 proc. uznano za zbyt rygorystyczny.

Ta redukcja mogłaby się bowiem odbić też na ogólnej produkcji rzepaku i wpłynąć na ceny, bo zmniejszyłby się wtedy popyt na te nasiona.

Z biegiem czasu sytuacja jest łagodzona, ale i tak dla producentów rolnych nie jest idealna. Prezydencja irlandzka, która przewodniczy posiedzeniom Rady Unii Europejskiej, przedstawiła dwa warianty modyfikacji propozycji Komisji. Pierwszy, jak podaje PSPO, to wprowadzenie limitu 5 proc. na rośliny oleiste oraz rozszerzenie sposobu podwójnego i poczwórnego liczenia również na cel 20 proc. udziału z odnawialnych źródeł energii w ogólnym zużyciu energii. Drugi - dotyczy zwiększenia progu dla biopaliw I generacji ponad 5 proc. przy wskazaniu przez kraje akceptowanego poziomu.

- 70 proc. zbiorów nasion rzepaku w UE przeznaczane jest na produkcję biopaliw. Obecny program ILUC stanowi zagrożenie dla produkcji biopaliw, nie powinno się wprowadzać ILUC zanim nie zostanie on sprawdzony naukowo.

Nie powinno się stosować 5 proc. ograniczeń dla pierwszej generacji biopaliw i wielokrotnie zliczać odpadów i zawiesin, takich jak zużyty olej spożywczy - do takich m.in. wniosków doszli uczestnicy Europejskiego Dnia Rzepaku EURO-RAPS w Łosiowie.

AS: W ciągu ostatniej dekady zarówno w Polsce, jak i całej Europie, nastąpił istotny wzrost produkcji rzepaku.

Wpływ miało na ten fakt kilka czynników, ale za najważniejsze z nich z całą odpowiedzialnością można uznać ustanowienie polityki biopaliwowej i wzrost produkcji oraz zużycia biodiesla w transporcie. Rzepak stał się opłacalną alternatywną dla nadpodaży zbóż, a po reformie rynku unijnego cukru jedną z niewielu faktycznych opcji dla ekonomicznie racjonalnego zagospodarowania użytków zajmowanych dotychczas przez buraki cukrowe.

Co wymaga podkreślenia, wzrost znaczenia uprawy rzepaku nie ograniczył w żaden sposób dostępności surowców spożywczych, a wręcz odwrotnie. Przecież 60 proc. nasion przeznaczanych na cele biopaliwowe trafia z powrotem do produkcji żywności w postaci cennych pasz wysokobiałkowych. Z perspektywy roślin oleistych produkowanych w UE ok. 1/3 z nich trafia do sektora biopaliw, w przypadku samego rzepaku jest to już ok. 2/3 produkcji, więc trudno oczekiwać, że ewentualne wejście w życie propozycji Komisji Europejskiej nie będzie miało wpływu na rynek rzepaku i rolników. To właśnie oni, oprócz samego przemysłu biopaliw zbudowanego przecież przy pomocy ogromnych nakładów inwestycyjnych, najbardziej - i to w negatywny sposób - odczują takie zmiany.

Jak sytuacja może wyglądać w przyszłości i jakie może mieć skutki dla rolników, którzy już teraz obawiają się mniejszego zainteresowania i niższych cen na tym rynku?

AS: Skutki są dosyć proste do przewidzenia, zważywszy na skalę oddziaływania sektora biodiesla na unijny rynek rzepaku. Wykorzystanie oleju roślinnego na cele konsumpcyjne jest bardzo stabilne, a to oznacza, że sektor spożywczy nie będzie w stanie zaabsorbować dodatkowych ilości oleju rzepakowego, jakie mogłyby zostać przeznaczone w tym kierunku w związku z ograniczeniem produkcji i stosowania wytwarzanych z nich biopaliw. Rolnik to biznesmen, będzie produkował to, na co jest popyt zapewniający opłacalność.

Jeśli trend na rzepak zostanie ograniczony, to z pewnością tych obaw będzie jeszcze więcej. Szkoda, że przy okazji możemy zmarnować tak ciężko budowany od wielu lat potencjał produkcyjny. Wiele gospodarstw przeszło gruntowne modernizacje, wyspecjalizowało się ogromnymi kosztami w prowadzeniu takiej produkcji, a teraz może się okazać, że nie wiadomo właściwie po co? Kuriozum jest fakt, że to Komisja Europejska najpierw postawiła na biopaliwa, poprzez środki przeznaczane na rolnictwo i rozwój obszarów wiejskich doinwestowała wieś, a teraz sama właściwie dąży do regresu.

Faktem jest, że obecne ceny rzepaku są bardzo zadowalające dla rolnika, ale już niekoniecznie dla odbiorcy przemysłowego.

Gdyby korekta in minus miała nastąpić w nieznacznym zakresie, pewnie do niczego złego by to nie doprowadziło, ale w przypadku propozycji KE nie mówimy niestety o ewolucji a rewolucji. Ta zaś nigdy nie sprzyja stabilizacji gospodarczej.

Jakie są zagrożenia i szanse dla tego rynku?

AS: Oprócz samego ograniczenia do 5 proc. wykorzystania biopaliw z surowców żywnościowych takich jak rośliny oleiste, wysokoskrobiowe i cukrowe, we wniosku legislacyjnym zmian w unijnych dyrektywach biopaliwowych ogłoszonym w październiku ubiegłego roku przez Komisję Europejską proponuje się nadanie dodatkowych emisji gazów cieplarnianych takim biopaliwom, co miałoby wynikać z występowania zjawiska tzw. pośredniej zmiany użytkowania gruntów (z ang. ILUC). W przypadku rzepaku i innych roślin oleistych współczynnik takich dodatkowych emisji miałby wynieść aż 55 g C02eq/MJ energii zawartej w biodieslu. Jak wysoce abstrakcyjny to poziom z punktu widzenia polskiego rolnictwa i unijnych zasad prowadzenia produkcji rolnej wynikających z WPR niech świadczy fakt, że wyliczony przez Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach poziom emisji rolniczych w uprawach rzepaku ozimego kształtuje się w naszym kraju w przedziale 21-28 g C02eq/MJ, a więc poniżej wartości standardowych takich emisji wskazanych w dyrektywie 2009/28/WE w sprawie promowania stosowania energii ze źródeł odnawialnych.

Dodatkowe emisje wynikające z ILUC powodują, że biopaliwo wytworzone z rzepaku miałoby teoretycznie większą emisyjność aniżeli kopalny olej napędowy. To już totalna abstrakcja, ale jakże istotna w kontekście odpowiedzi na pytanie dotyczące perspektyw i zagrożeń dla krajowego rynku rzepaku. Nawet bowiem jeśli dodatkowe emisje gazów cieplarnianych ILUC nie będą wprost brane pod uwagę przy wyliczeniu emisji z biopaliw do 2020 r., a jedynie będą stanowić element sprawozdawczy państw członkowskich do Komisji Europejskiej, to wiadomo, że doprowadziłoby to do jednoznacznych konkluzji przeciwko dalszemu wykorzystaniu roślin oleistych w produkcji biopaliw. Powiedzmy szczerze, że główny trzon obaw i zarzutów środowiskowych względem biopaliw wynika z systemów produkcji roślin przeznaczanych na ten cel w innych częściach świata.

Włóżmy między bajki wypalanie lasów czy osuszanie bagien na cele uprawowe w Europie, a to tego rodzaju praktyki powodują dyskusję o bezpośredniej czy pośredniej zmianie użytkowania gruntów w związku z rozwojem wykorzystania biopaliw. Szansą w tym ujęciu byłoby wprowadzenie restrykcyjnych norm środowiskowych związanych z systemami wytwarzania determinujących dostęp do rynku europejskiego.

Jak na razie wspólnotowy rynek nie zareagował wyraźnie na nierozważne propozycje Komisji dotyczące przyszłości biodiesla. Obecnie mamy okres "zastoju" w tej tematyce wynikający przypuszczalnie ze zmiany prezydencji. Myślę, że ten okres potrwa jeszcze jakiś czas, ponieważ temat jest z rodzaju "gorącego kartofla", który każdy odrzuca od siebie.

Wydaje się jednak, że Komisja jest bardzo zdeterminowana w dążeniu do eliminacji biopaliw I generacji z rynku biopaliwowego. Wobec tego obawy, że wprowadzenie w życie propozycji obniżenia udziału biopaliw I generacji, niezależnie od stopnia tego obniżenia, należy uznać za całkowicie uzasadnione.

Skutkiem obniżenia udziału tych biopaliw w paliwach transportowych może być zaistnienie poważnych zakłóceń dotychczas istniejącej równowagi rynkowej na unijnym rynku nasion rzepaku. Nieuniknioną konsekwencją tego zakłócenia będzie poważne ryzyko wystąpienia trudnych do określenia zaburzeń w zakresie cen na tym rynku.

Jedyną szansą na uniknięcie tych kłopotów jest konsekwentne i stanowcze domaganie się od Komisji odstąpienia od obecnego kształtu projektu redukcji udziału biopaliw I generacji do czasu przeprowadzenia i opublikowania głębokiej analizy problemu w postaci "zielonej księgi". Nie można wyrażać zgody na działanie, w którym urzędnicy będą kształtowali sektor biopaliwowy według własnego uznania, pomijając racje najbardziej zainteresowanych, tzn. uczestników łańcucha biopaliwowego - rolników, przetwórców surowca i producentów biokomponentów.

Wspomniana wyżej analiza powinna być oparta na podstawie wskaźników stanowiących wypadkową następujących czynników: zdolności produkcyjnej unijnej bazy surowcowej, potencjału przerobowego unijnych olejarni lub gorzelni w przypadku produkcji bioetanolu, potencjału wytwórczego unijnych producentów biokomponentów np. estrowni, możliwości i sposobów zagospodarowania dodatkowych lub ubocznych produktów otrzymywanych w wyniku procesów przerobowych surowców.

Należy podkreślić, że powyżej wymienione czynniki mają wartość uniwersalną, ponieważ niezależnie od generacji biopaliw zawsze muszą być one produkowane z jakiegoś surowca, który musi być przetworzony i z którego pozostają pewne produkty dodatkowe, z którymi coś trzeba zrobić.

Ponadto, wydaje się oczywiste, że nic nie stoi na przeszkodzie, żeby równolegle, przy zachowaniu umiaru w "obrzydzaniu" biopaliw I generacji, prowadzić badania nad biopaliwami kolejnych generacji.

Oczywiste również jest to, że nie da się wymusić postępu technologicznego przy pomocy "manipulacji matematycznych" z naliczaniem udziału biopaliw II i III generacji zawartych w proponowanym akcie prawnym.

Już 7 listopada w Warszawie jedno z najważniejszych wydarzeń w rolniczym kalendarzu. Szerokie grono znamienitych gości i dziesiątki sesji, w których poruszamy aktualne i ważne dla rolników tematy. Zarejestruj się teraz!



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (3)

  • młody 2013-12-04 23:04:30
    W porcie czekają na naszą pszenicę. Kto w Polsce osiąga tak niskie plony rzepaku :D średnia z pierwszego lepszego forum to ponad 4 a nawet 5 t/ ha :D Do tego coraz większe problemy wielko obszarowców z kapitałem zagranicznym z kiłą w rzepaku ...
  • paweł 2013-11-30 14:07:31
    Rzepak przy plonie ponad 3 tony w Polsce cena bedzie po 700 zł za ton plus import z Ukrainy i znowy rolnicy zasiejemy więcej pszenicy na eksport
  • stig 2013-11-30 12:50:04
    takwyglada prawdziwa ekologia w wydaniu UE, czyli z jednej strony DPF, EGR, SCR a z drugiej zmiejszanie udziału biopaliw w ON, a wiadomo z e bio jest bardziej ekologiczne niz czysty ON
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.209.80.87
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.