PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

To, co dała natura

Autor: Iwona Pijanowska

Dodano: 04-12-2006 13:04

Tagi:

Bogactwem mazurskiej wsi Burdąg jest niezwykle malownicze położenie miedzy dwoma jeziorami, a także dobre łąki i pastwiska. Gertruda i Herbert Tadajowie potrafią te dary natury wykorzystać. Zajmują się agroturystyką i chowem bydła. Nie narzekają, choć w ich gospodarstwie sezon trwa cały rok i przydałoby się jeszcze kilka par rąk do pracy.



W gospodarstwie Gertrudy i Herberta Tadajów z Burdąga na Mazurach goście mają do dyspozycji osobny, wychuchany dom, a w nim kuchnię. Mogliby sami przygotowywać sobie posiłki, ale  nigdy nikomu nie przyszło to nawet do głowy. Pani Gertruda jest zawołaną kucharką. Gotuje tradycyjnie, po mazursku, a nauczyła się tego od teściowej. – O, moja mama była w tym mistrzynią – przyznaje pan Herbert. – Kucharzyła nawet po weselach. Pani Gertruda uważa, że całą tajemnicą jej kuchni jest to, że używa głównie własnych produktów i wyłącznie naturalnych składników. Choć państwo Tadajowie już dawno zrezygnowali z chowu świń i nastawili się na chów bydła – mlecznego i opasowego – w gospodarstwie jest locha, bo chcą mieć nie tylko własną cielęcinę, ale i wieprzowinę. Gospodyni ma też spore stadko kur i gęsi. Wyjeżdżający goście często kupują jej drób. Są jeszcze ryby z własnego, 10-arowego stawu. - Pływają w nim prawie wszystkie gatunki oprócz węgorza – mówi pan Herbert. – W tym roku jednak z powodu suszy pstrągi miały się marnie i chyba nie będę już  wpuszczał ich narybku. 

Goście bardzo chętnie łowią ryby w gospodarstwie. Nie muszą mieć karty wędkarskiej, a odłów jest bezpłatny. Mogą też popływać po stawie łódką, przejechać się po okolicy rowerem lub bryczką zaprzężoną w kucyki gospodarzy. 

Pani Gertruda pewnie poradziłaby sobie sama w kuchni, gdyby trzeba było nakarmić tylko mieszkających u niej turystów, bo wynajmują pięć pokoi. Ale latem do domu nad jeziorem często zjeżdża się rozrzucona po świecie rodzina (na zjazd rodu Tadajów w roku 2000 stawiło się około 500 osób). Poza tym gospodarstwo przyjmuje imprezowiczów. Organizuje ogniska, przyjęcia urodzinowe, wesela. Często trzeba nakarmić ponad sto osób. Dlatego pani Gertruda musi zatrudniać w kuchni pomocnice. Ona sama zaś pomaga mężowi przy krowach, zwłaszcza kiedy mijają wakacje i ich dzieci wracają do nauki. 

Młodych Tadajów jest pięcioro. Dwóch synów ukończyło studia i wyjechało w świat. Dwoje jeszcze studiuje, a najmłodszy syn uczy się w pobliskim Szczytnie w Technikum Hotelarskim. Jego koledzy, a także studenci Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie odbywają w gospodarstwie jego rodziców praktyki. Ich obecność to także wsparcie dla gospodarzy. 

Państwo Tadajowie mają nadzieję, że to najmłodszy syn przejmie ich gospodarstwo: 62 hektary ziemi, w tym 22 ha użytków zielonych i 8 ha lasu, nowiutką, bo postawioną w ubiegłym roku oborę, mogącą pomieścić 40 krów (dziś jest 25). Nowa obora jest dumą gospodarza. Jest w niej automatyczna linia zgarniania obornika, zbiornik na odpady po myciu urządzeń udojowych, łazienka i pomieszczenie biurowe. Latem krowy przychodzą do obory tylko w czasie doju, bo tuż za jej drzwiami rozciągają się pastwiska. Co dwa dni przyjeżdża po mleko (2.200 litrów) cysterna z Mrągowa, gdzie mieści się  filia mleczarni w Grajewie. Spółdzielnia płaci 1,25 zł  za litr mleka. Pan Herbert chowa jeszcze około 20 opasów. W tym roku sprzedawał je w dobrej cenie 6 zł za kg. 

Gospodarze żałują, że nie wszystkie budynki mogli postawić na nowo, tak jak oborę, ale nie starczało środków.  Przerobili na przykład dom rodziców na kuchnię i jadalnię, ale okazało się, że nie można było tego zrobić tak, żeby pani Gertrudzie wygodnie się tam pracowało. Odradzają więc  przebudowy, choć sami właśnie zmieniają dawny budynek gospodarczy w dom dla gości, gdzie będzie kolejnych 5 pokoi. 

W nowym sezonie ceny nie zostaną zmienione. – Herbert, a nie podwyższyłeś cen? To pierwsze pytanie telefonujących do nas stałych gości – śmieje się gospodarz. A więc także w przyszłym roku trzeba będzie zapłacić 40 zł za nocleg i 40 za cztery posiłki, bo zawsze jest podwieczorek, obowiązkowo ze świeżutkim ciastem. Cudzoziemcy, a przyjeżdża ich do Burdąga sporo, płacą 24 euro za dobę. Byli już nawet goście z Toronto i z Chin.                                            

Źródło "Farmer" 23/2005



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 34.200.236.68
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.