PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Wieś nad Narwią

Autor:

Dodano:

Tagi:

Zmienia się rolnictwo, ewoluuje również wieś. Jej mieszkańcy coraz częściej muszą szukać chleba poza rodzinną zagrodą.



Powyżej Pułtuska, nad samym brzegiem Narwi, rozpostarły się Zambski Kościelne - wieś niewielka, nie będąca siedzibą gminy, ale jej historia sięga początków chrystianizacji Mazowsza. Pierwsza wzmianka o jej istnieniu pochodzi z 1203 r. Figuruje w inwenturze (urzędowy spis majątku z natury) księcia Konrada Mazowieckiego, będącej opisem uposażenia biskupa mazowieckiego. W 1231 r. we wsi stał już kościół. Poświadcza to kolejny dokument ks. Konrada Mazowieckiego, zatwierdzający wcześniejsze nadania dla biskupa płockiego i wymieniający kościół zambski w pierwszej kolejności (czyli jako wcześniejszy) od najstarszego kościoła w Pułtusku, pw. św. Marii Magdaleny.

Usytuowanie wsi nie było przypadkowe.

Wyboru dokonano w sposób przemyślany, przyjmując, że osada ma do wypełnienia kilka ról: pełnić funkcję służebną dla pobliskiego grodu w Pułtusku, przyspieszyć zasiedlenie obszaru Puszczy Białej między Narwią a Bugiem oraz sprzyjać rozwojowi wymiany handlowej między zachodnim a wschodnim Mazowszem. Punkt pierwszy mogły wypełnić inne wsie, pozostałe dwa już nie.

Wiosną i jesienią, ze względu na płaskie brzegi doliny Narwi, pod Pułtuskiem rzeka płynęła bardzo szeroko.

Stawała się tym samym na wiele tygodni poważną przeszkodą w podróżowaniu.

Władcy Mazowsza tracili przez to okresowo kontakt i kontrolę nad częścią swoich ziem. Zamierał również handel, co oczywiście ograniczało zyski.

Zambski, ulokowane na krawędzi płaskowyżu dochodzącego do samej rzeki, były jedynym dogodnym miejscem do przeprawy. Ukształtowanie terenu pozwoliło jednocześnie na budowę strażnicy, kontrolującej i broniącej przejścia przez Narew. Prawo zezwalało co prawda na swobodne przechodzenie osadników do dóbr biskupich (cały obszar w widłach Bugu i Narwi), ale często bywali wśród nich przestępcy uciekający przed prawem i zbiegowie - chłopi pańszczyźniani z dóbr szlacheckich.

System się sprawdzał, handel rósł.

Biskupi płoccy, starając się zwiększyć swoje dochody z tego tytułu, potrzebowali silnych ośrodków handlowych. Zaczęli więc ubiegać się o lokacje miast w tych miejscach, gdzie osady targowe rozkwitały. Wśród nich znalazły się także Zambski, leżące na skraju Puszczy Białej, z przeprawą na Narwi łączącą tereny zasiedlone z kolonizowanymi.

Starania właścicieli o uzyskanie praw miejskich przez tę osadę przyniosły skutek. 2 maja 1428 r. wydany został akt lokacyjny na prawie chełmińskim.

Bliskość biskupstwa w Pułtusku gwarantowała zachowanie pełnej kontroli nad funkcjonowaniem życia handlowego miasteczka. Ożywionej wymianie towarowej sprzyjała wytworzona sieć dróg biegnących do "starej" już przeprawy, a także zorganizowana w Zambskach binduga, czyli miejsce gromadzenia pni i formowania tratew które spławiano w dół rzeki. W ten sposób handlowano puszczańskim drewnem, a przy okazji także smołą, dziegciem, skórami, miodem, wędzonym lub solonym mięsem w beczkach, a z czasem także zbożem. Produktem o szczególnym znaczeniu był potaż - rozpuszczony w wodzie węglanu potasu (K2CO3). Produkowano go z popiołu pochodzącego ze spalania drewna i węgla drzewnego, który następnie zalewano wodą.

Po odstaniu (potrzeba czasu na przejście tego związku do roztworu) wodę z węglanem wapna zlewano do naczyń.

Teraz wystarczyło już tylko roztwór zagęścić, przez proste odparowanie wody nad ogniem. Potaż był w tym czasie powszechnie stosowany przy produkcji mydła, szkła, wyrobów ceramicznych, bieleniu tkanin.

Wraz z przesunięciem osadnictwa na północ i wschód oraz dynamicznym rozwojem pobliskiego Pułtuska, Zambski straciły na znaczeniu i po około 150 latach wróciły do rangi wsi. Zachowały jedynie prawo organizowania targów, które odbywały się jeszcze w okresie międzywojennym, oraz osadę rzemieślniczą, która zanikła w czasie II wojny światowej. Wieś i jej okolice mocno podupadły podczas wojen saskich, szwedzkich, powstań narodowych, I i II wojny światowej. Wojskowi "doceniali" położenie Zambsk. Praktycznie każda wojna je odwiedziła. Po kampanii wrześniowej 1939 r. na cmentarzu w Zambskach Kościelnych pozostało blisko 300 mogił żołnierzy polskich.

Tyle historii, a jak wygląda wieś dzisiaj?

Stare drewniane chałupy przeplatają się z nowymi budynkami. Ulice oświetlają latarnie. Wodociąg doprowadza wodę do wszystkich zagród.

Zniknął prom łączący z sobą oba brzegi rzeki. O wiatraku zapomnieli już nawet najstarsi mieszkańcy. Jest za to wybudowana 20 lat temu asfaltowa droga, znacznie ułatwiająca połączenie ze światem. W jedną stronę prowadzi do Pułtuska, a w drugą do Wyszkowa.

- Wieś się skurczyła - opowiada Sławomir Chmiel, pełniący przez wiele lat funkcję sołtysa - nie żeby obejść ubyło.

Rodziny są po prostu mniej liczne. Kiedyś w każdym domu było 5-6 dzieci, a i 8 nie było czymś szczególnym. Dzisiaj jest ich 1-2, gdy jest trójka, mówi się, że to liczna rodzina. Stałych mieszkańców jest już tylko 300.

Od późnej wiosny po wczesną jesień tego tak nie widać, a to za sprawą warszawiaków, którzy tu przyjeżdżają. Do stolicy jest trochę ponad 60 km. Samochodem można tę odległość pokonać w godzinę, no w półtorej, gdy duży tłok na szosie. Tam tłok, hałas, nerwy, a tu spokój, cisza, kwitnące lipy, połyskująca rzeka, bociany na dachach. Chętnie więc kupują działki nad Narwią i stawiają domki letniskowe. Jest ich obecnie około 500. Wiele z nich to autentyczne stare chaty kurpiowskie. Do niedawna było ich w okolicy jeszcze sporo.

Warszawiacy kupowali je, a miejscowi cieśle rozkładali, przywozili i zestawiali ponownie. Dzisiaj o taki zakup już trudniej.

Stałych mieszkańców mniej i gospodarstw coraz mniej, ale te, co zostają, są kilka razy większe niż choćby 20 lat wstecz. Wówczas co dom, to gospodarstwo na 5-7 ha. Teraz jest ich we wsi tylko kilkanaście, ale każde ma co najmniej 15 ha. Takie czasy. Ziemia u nas V i VI klasy. Udaje się żyto, ziemniaki, niektórzy postawili na bydło, więc jest i kukurydza, ale na takich glebach plony z hektara nigdy nie są wysokie. Żeby więc z ziemi wyżyć, trzeba jej dużo uprawiać. Utrzymanie rodziny zależy więc od dużego zbioru i sprzedaży, a nie plonu.

Ci, którzy zrezygnowali z rolnictwa, ziemi rolniczej się nie wyzbywają. Powszechne jest jej wydzierżawianie. Jest z tego stały pieniądz, a roboty trzeba szukać poza wsią. Nieliczni szczęśliwcy znaleźli ją w Pułtusku, ale to mały rynek pracy.

Większość znajduje ją w Warszawie.

Spora grupa to pracownicy budowlani.

W ciągu tego pokolenia nasze Zambski przekształcają się z typowo rolniczej wsi w podmiejską "sypialnię" robotniczą.

Szczególna nazwa

W nazwie wsi Zambski występuje rzadka w języku polskim, zbitka aż czterech spółgłosek. Według językoznawców, pierwotna nazwa miejscowości brzmiała Ząb, ale ponieważ w okolicznej gwarze "ą" wymawiano jako "am", z czasem utrwaliła się nazwa Zamb, przetworzona dalej na Zambski.



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 18.232.50.137
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Array