PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Wspólne działanie szansą na sukces

Wspólne działanie szansą na sukces

Autor: Beata Adamczyk

Dodano: 03-10-2014 15:02

Połączenie sił to początek, pozostanie razem to postęp, wspólna praca to sukces. Tym przesłaniem mogliby się kierować rolnicy przy podejmowaniu decyzji na zespołowe działania.



Jedną z form są spółdzielcze grupy producenckie, łączące współpracę między rolnikami z dbałością o własne interesy. W odniesieniu do innych grup zawodowych i branż działalność rolników jest wystawiona na wiele zagrożeń niezależnych od nich, takich jak klęski żywiołowe, zakaźne choroby zwierząt czy nawet niekorzystna aura pogodowa. Muszą sprostać też wyzwaniom konkurencyjności, które w warunkach liberalizmu ekonomicznego są wspólne dla wszystkich dziedzin gospodarczych. Polscy rolnicy powinni mieć świadomość, z jakimi podmiotami będą musieli sobie poradzić, aby utrzymać się na rynku krajowym i znaleźć odbiorców także poza Unią. W Europie już funkcjonują spółdzielnie zrzeszające wiele tysięcy rolników, działające w różnych krajach (np. Arla Foods). Z pewnością gospodarze z innych krajów opierają się na możliwościach uzyskania lepszego zysku, dlatego w działalność ich spółdzielni często jest włączone przetwórstwo spożywcze. Nasi rolnicy powinni brać ten stan rzeczy pod uwagę, chcąc odnaleźć się w realiach unijnych. Jedną z szans stanowią spółdzielcze grupy producenckie, które obecnie można zakładać na preferencyjnych warunkach wskutek konsekwentnych interwencji organizacji rolniczych. Przed znowelizowaniem przez sejm ustawy znaczna część rolników, którzy chcieli prowadzić działalność zorganizowaną, musiała zakładać spółki z o.o. Natomiast po wprowadzeniu przez sejm zmian 25 lipca 2008 r. w ustawie o prawie spółdzielczym z 1982 r. zainteresowani mogą korzystać w praktyce z możliwości spółdzielni i grup producentów rolnych jednocześnie.

KORZYŚCI Z ZESPOŁOWEGO DZIAŁANIA

Jeśli kilku rolników chce współpracować, by wspólnie osiągać lepsze zyski i ponosić niższe koszty produkcji, wówczas mogą założyć taką organizację wśród sprawdzonych i zaufanych osób. W obecnym systemie prawnym najlepszym rozwiązaniem dla indywidualnych gospodarzy jest prowadzenie tego samego rodzaju produkcji (trzoda chlewna, bydło opasowe etc.). Wystarczy, że pięciu jest zdecydowanych, ale im więcej będzie członków, tym bardziej przełoży się to na ich korzyść ze względu na zwiększenie produkcji, a tym samym na korzystniejsze warunki zbytu. Rolnicy zrzeszeni w dużych grupach mogą negocjować wyższe ceny czy długoterminowe umowy. I to może przełożyć się na szybszy rozwój ich wspólnego majątku, takiego jak zakup wspólnych maszyn, postawienie budynków gospodarczych. Grupy, które złożą wniosek do dyrektora regionalnego oddziału Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa do sześciu miesięcy po dokonaniu wpisu grupy do rejestru właściwego ze względu na siedzibę, po pozytywnym rozpatrzeniu otrzymają wsparcie przez kolejnych pięć lat (rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 20 kwietnia 2007 r.). Obecnie kwoty, które są planowane do przekazania dla spółdzielców w pierwszych 5 latach funkcjonowania od rejestracji, będą naliczane w oparciu o procentowy ryczałt od wartości przychodów netto grupy ze sprzedaży produktów lub grup produktów, w każdym roku mogą wynieść maksimum 100 tys. euro, czyli w pierwszym roku - 10 proc., w drugim roku - 8 proc., w trzecim roku - 6 proc., w czwartym roku - 5 proc., w piątym roku - 4 proc. Ostatnia wypłata będzie dokonana po zatwierdzeniu prawidłowej realizacji biznesplanu złożonego przez rolników.

Rolnicy, którzy chcą wspólnie działać, mogą prowadzić gospodarstwa w jednym lub w kilku województwach. Jeśli założą spółdzielczą grupę producencką, będzie ona dobrym zaczątkiem do nawiązywania współpracy z innymi grupami, tak by skoordynować działania dotyczące np. sprzedaży plonów rolnych. Wówczas ich szanse w negocjacjach z producentami w celu uzyskania wyższych cen za plony są znacznie wyższe. Dodatkowym atutem jest znacznie większa możliwość łagodzenia konsekwencji niekorzystnych zmian na rynkach rolnych. Zrzeszeni rolnicy mają większe możliwości podpisania umów kontraktacyjnych z odbiorcami, co przekłada się na zagwarantowanie im zbytu po ustalonych cenach, a tym samym gwarantuje stabilną pozycję producentom rolnym. Przewaga spółdzielców nad innymi formami zorganizowanej przedsiębiorczości wynika także ze zgodnych działań, prowadzących do realizacji wspólnych zamierzeń, co przekłada się na solidarne gospodarowanie przychodami, tak by zminimalizować koszty poprzez zatrudnienie menedżera koordynującego pozyskiwanie klientów dla rolników (np. sprzedanie tuczników przez członków kilku grup producenckich) czy zawieranie długoterminowych umów z odbiorcami. W spółce wysokość wniesionego kapitału decyduje o przewadze, co przekłada się na większą rywalizację. Obecnie realia wymagają zrzeszania się, to dotyczy nawet gospodarstw towarowych o dużej produkcji. Jednak są branże, w których zakładanie nowych podmiotów może nie być opłacalne dla rolników, np. spółdzielnie mleczarskie, gdyż przejście do innej grupy może skutkować bezpośrednio konsekwencjami finansowymi i nie musi przekładać się na spodziewane zwiększenie zysków. Prezes Agencji Rynku Rolnego może uznać za organizację producentów zgodnie z ustawą o organizacji rynku mleka i przetworów mlecznych, jeśli jest utworzona przez minimum dwudziestu członków i spełni jeden z celów wymienionych w nowym rozporządzeniu unijnym nr 1308/2013, takich jak: zapewnienie planowania i dostosowywania produkcji do popytu, w szczególności w odniesieniu do jakości i ilości, koncentracja dostaw i umieszczanie na rynku produktów wytwarzanych przez ich członków, optymalizacja kosztów produkcji i stabilizowanie cen producentów.

POTENCJALNE KORZYŚCI DLA SPÓŁDZIELCÓW ZE ZMIAN W PROW (2014-2020)

W przygotowywanej wersji nowego PROW (2014-2020) większe szanse w uzyskaniu środków mają grupy i organizacje producentów zorganizowanych w formie spółdzielni, zrzeszających możliwie największą liczbę członków, spełniających warunki grupy producentów oraz zrzeszających rolników, którzy objęli dobrowolnym ubezpieczeniem produkcję w ich gospodarstwach. Obecnie są wyznaczone kategorie producentów, którzy będą preferowani przy rozdziale środków, takie jak: rolnictwo ekologiczne, świnie żywe, prosięta (w tym mięso świeże, chłodzone, mrożone), bydło żywe, takie jak zwierzęta rzeźne lub hodowlane, mięso wołowe (świeże, chłodzone, mrożone), owce lub kozy żywe (z podziałem na zwierzęta rzeźne lub hodowlane), wełna owcza lub kozia strzyżona potna, mięso owcze lub kozie, miód naturalny lub jego produkty pszczele, rośliny w plonie głównym, całe lub rozdrobnione, uprawiane z przeznaczeniem na cele energetyczne lub do wykorzystania technicznego, szyszki chmielowe. Najnowszy program "Tworzenie grup i organizacji producentów" uwzględnia pomoc nie tylko dla dotychczas działających, ale też tych, które powstały po 1 stycznia 2014 r., dając szansę mniejszym spółdzielniom na otrzymanie dofinansowania. W większości grup producenckich jest prowadzona określona produkcja rolna np. hodowla zwierząt. Nadal nieliczne są spółdzielnie lub grupy, w których rolnicy łączą działania produkcyjne i przetwórcze, czyli sprzedają swoje wyroby w sieciach sklepów należących do nich. Informacje o tym udostępniają na stronach internetowych grup, które są formą nowoczesnego biura. Organizowanie się polskich rolników umożliwi utrzymanie ich gospodarstw w warunkach konkurencyjności, zarówno na rynkach unijnych, jak i poza UE. To jest istotnym argumentem dla rolników, którzy rozpatrują inicjatywę zorganizowania się. Potrzebne jest w tym celu dopełnienie formalności przez zarząd spółdzielczej grupy producenckiej lub upoważnionych członków grupy inicjatywnej (jest to możliwe poniżej dziesięciu członków). W tym celu "do jednego okienka" w wydziale Krajowej Rady Spółdzielczości należy złożyć wniosek o wpis do Krajowego Rejestru Urzędowego Podmiotów Gospodarczych w sprawie REGON, do Urzędu Skarbowego o przyznanie NIP, jeśli będą zatrudniani pracownicy należy otworzyć rachunek w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych i zgłosić w Sanepidzie. Formularze są dostępne m.in. na stronie internetowej www.bip.ms.gov.pl/rejestry-i-ewidencje lub w każdym Wydziale Gospodarczym KRS. Konieczność opłat w ZUS odnosi się do osób, które mają podpisaną umowę o pracę, natomiast gospodarze jako nieprowadzący pozarolniczej działalności gospodarczej są członkami Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego. We wniosku rolnicy powinni podać nazwę i siedzibę grupy, dane osobowe członków upoważnionych do reprezentowania, nazwę produktu i grupy produktów, dla których jest zakładana, odpis aktualny z Rejestru Przedsiębiorców, dołączyć statut i plan działania opracowany na pięć lat w celu uzyskania decyzji marszałka województwa. Do zebranej dokumentacji koniecznie należy dołączyć oświadczenie każdego członka, który jest płatnikiem podatku rolnego o prowadzeniu gospodarstwa lub działu specjalnego produkcji rolnej. Liczba i rodzaj dołączanych załączników zależy od wymogów przedstawianych w urzędzie marszałkowskim w województwie, w którym mieści się siedziba grupy. Najkrótszy okres członkostwa wynosi trzy lata, jest liczony od dnia wydania decyzji administracyjnej o wpisie do rejestru, współpracę można zakończyć składając na piśmie informację o zamiarze wystąpienia z grupy co najmniej na 12 miesięcy przed końcem danego roku działalności.

W GRUPIE TANIEJ

Ważnym aspektem spółdzielni jest odpowiedzialność członków stosowna do wysokości zadeklarowanych udziałów. W celu ułatwienia współpracy rolnicy mogą postanowić, że grupa po dostarczeniu produktu rolnego przez jego producenta staje się właścicielem produktu. Dodatkowym atutem jest zmniejszenie kosztów działań administracyjnych, organizacyjnych, itp. przy rozłożeniu na wszystkich członków od 1-3 proc. przychodów grupy. W celu umożliwienia rolnikom realizacji ich zamierzeń ARiMR sporządziła listę współpracujących banków, które udzielają im kredytów na preferencyjnych warunkach, proponując różne linie kredytowe, stosowne do ich zamierzeń. Należą do nich m.in.: ING Bank Śląski S.A., Bank BPH S.A., Gospodarczy Bank Wielkopolski S.A. oraz zrzeszone Banki Spółdzielcze, Bank Polskiej Spółdzielczości S.A. i Banki Spółdzielcze (http://www.arimr.gov.pl/fileadmin/pliki/zdjecia_strony/278/wykaz-bankow-100308. pdf). W przesłanej aktualnej wersji Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich (2014-2020) przez polski rząd do Komisji Europejskiej są wysunięte nowe propozycje zorganizowanej działalności rolników. Zostaną one udostępnione za ok. pół roku po zatwierdzeniu przez ekspertów w Brukseli. Zmiany, jakie są wprowadzane w prawie w okresie przemian związanych z dostosowywaniem się do wymogów unijnych, powodują, że wielu rolników, pomimo że korzystają z usług doradczych, konsultuje swoje działania z prawnikami, tak by nie zaistniały jakiekolwiek niedociągnięcia formalne. Opinia prawnika może być bardzo pomocna w korzystnym rozstrzygnięciu spornych spraw dla farmerów. Obecnie ogólna liczba grup producenckich w Polsce wynosi 1 363 ugrupowania. Najlepiej zorganizowani w kwestiach produkcji i handlu są rolnicy z woj. wielkopolskiego, w którym są zarejestrowane 432 grupy (51 proc. stanowią spółdzielnie, ok. 47 proc. spółki z o.o., i inne zrzeszenia rolnicze), następnie producenci rolni z Dolnego Śląska w 130 grupach, niemalże w 100 proc. zrzeszeni w spółkach z o.o. i z woj.s kujawsko-pomorskiego - 124 grupy (spółki z o.o. - 70 proc., ok. 28 proc. spółdzielnie, reszta - zrzeszenia). Rolnicy uważają, że pomimo trudnych dla nich warunków w okresie transformacji ustrojowej, powstałych wskutek m.in. otwarcia naszego rynku na produkty z UE- 15 i ograniczenia zbytu na rynki wschodnie (m.in. przez małych i średnich dostawców), obecne problemy zaistniały wskutek braku skorelowania inicjatywy oddolnej gospodarzy i programów rządowych. Przedstawiając wnioski, rolnicy wskazują, że rząd nie podejmuje rozmów z nimi, pomimo stanowczego apelu ze strony grup producenckich m.in. o zwołanie "okrągłego stołu", przy którym producenci, przetwórcy i handlowcy wypracowaliby wspólne stanowisko. Uważają, że tym samym nie umożliwia się im sprostania konkurencji ze strony lepiej dotowanych producentów unijnych. Za znaczący problem w dzisiejszych realiach wskazują niewystarczającą politykę prewencyjną ze strony głównych służb weterynaryjnych, czyli brak ich połączonych działań ze służbami leśnymi, by skutecznie poradzić sobie z kwestią chorób zakaźnych, przenoszonych m.in. od dzikich zwierząt czy chorób od macierzystego stada u zwierząt sprowadzanych z zagranicy.

ZORGANIZOWANA WSPÓŁPRACA PODSTAWĄ ROZWOJU GOSPODARSTW

Sprawą najbardziej pilną, którą wskazali, jest wyeliminowanie i zapobieganie takim zagrożeniom, jakim aktualnie jest pomór afrykański świń. W konsekwencji do upadku jest doprowadzanych wiele małych i średnich gospodarstw. Prof. Waldemar Michna z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej wskazał, że powinny być one podstawą bezpieczeństwa żywnościowego kraju. Także wśród gospodarstw towarowych będzie następowało zróżnicowanie ze względu na produkcję towarową oraz hodowlę i uprawy bardziej specjalistyczne. Rolnicy podkreślają, że problemem zagrażającym polskim gospodarstwom jest znikomy ich udział w przetwórstwie na terenie kraju, które w warunkach integracji z UE mogłoby być oparte na współpracy. Pomimo kryzysu gospodarczego zrzeszeni rolnicy podejmują się realizacji nowych przedsięwzięć, dokonując odpowiednich przekształceń lub otwierając nowe przedsiębiorstwa. Do podejmowania ważnych decyzji niezbędna jest współpraca z jednostkami badawczymi i kooperacja z odbiorcami z różnych krajów Unii. Aby sprostać i móc sfinalizować tak ambitne założenia, konieczne są środki, jak stwierdzają rolnicy, najlepiej z zysków ze sprzedaży, a nie z zaciągniętych kredytów. Wskazują duże niedopatrzenia ze względu na brak dotacji przeznaczonych dla producentów na promocję plonów rolnych, gdyż obecnie są one ograniczone tylko dla zakładów przetwórczych.

PROBLEMEM SĄ ZBYT NISKIE CENY

Według opinii rolników wspólnym problemem niemalże wszystkich gospodarzy są zbyt niskie ceny skupu, kształtowane nie według zasad konkurencyjności wolnego rynku, ale wyznaczone przez grupę znaczących odbiorców. Rolnicy alarmują, że ceny skupu są zbyt niskie w odniesieniu do kosztów produkcji (ze względu na wzrost cen maszyn rolniczych, pasz, nawozów etc.). Wybierając inne źródła dochodu, najczęściej rezygnują z hodowli, zależnie od alternatywnych rozwiązań decydują się na uprawy lub podejmują pracę poza rolnictwem. Kwestie dotyczące opłacalności produkcji znacznie się różnią w zależności od regionu kraju, działań podejmowanych przez menedżerów. Różnice pomiędzy grupami w tym samym województwie (kujawsko-pomorskim) najbardziej uwidaczniają się w liczbach - od spadku liczby hodowanych tuczników o 5 proc. rocznie, do obniżenia liczby sprzedawanych zwierząt o 50 proc. Gospodarze wskazują, że wymóg dla zakładów przetwórczych, które są zobligowane do skupu 50 proc. poprzez umowy kontraktacyjne nie jest dla nich wystarczającym zabezpieczeniem. Ceny skupu żywca (bez VAT) spadły od początku 2013 roku o ok. 25 proc. według danych Agencji Rynku Rolnego. Członkowie spółdzielczych grup producenckich starają się sprostać wymaganiom rynku, zakładając grupy na poziomie wojewódzkim przy współudziale Urzędu Marszałkowskiego w celu pomniejszenia kosztów (przy zakupie nawozów w ilości kilkuset ton) i zwiększenia zysków ze sprzedaży produktów rolniczych. Menedżerowie na podstawie dokonanych transakcji stwierdzili, że zrzeszeni gospodarze potrafią sprostać wymaganiom odbiorców, czyli stada zwierząt kierowane do sprzedaży są jednorodne, dobrej jakości. Bydło rzeźne i trzoda chlewna są tuczone na paszy pełnoporcjowej, w 100 proc. składającej się ze zbóż. To jest ważnym argumentem, biorąc pod uwagę walory zdrowej żywności. Potwierdzeniem takiego stanu rzeczy jest mała liczba polskich zakładów przetwórczych, z których rolnicy mogliby uzyskiwać odpady poprodukcyjne do hodowli. Rolnicy uważają, że dane podawane oficjalnie np. w zestawieniu wartości eksportu i importu żywności, nie odnoszą się do produkcji rolnej, czyli tej odbieranej z gospodarstw, ale do produktów wytwarzanych w zakładach przetwórczych znajdujących się w Polsce.

Coraz większe obawy rolników o możliwości utrzymania gospodarstw przez ich dzieci wynikają z rosnących kosztów utrzymania gospodarstw, czyli wyższych cen produkcji, maszyn rolniczych i obniżających się cen skupu. Uważają, że nie umożliwiono im skorzystania z zasad wolnego rynku, np. nie mają możliwości zakładania jednostek przetwórstwa spożywczego lub są one ograniczane np. poprzez fakt, że większość zakładów produkujących żywność należy do kapitału obcego. Zgodnie z opiniami członków grup producenckich brakuje polityki ze strony rządu mającej na celu zintegrowanie kształtującej się grupy polskich przedsiębiorców z inwestorami z innych krajów.

Już 7 listopada w Warszawie jedno z najważniejszych wydarzeń w rolniczym kalendarzu. Szerokie grono znamienitych gości i dziesiątki sesji, w których poruszamy aktualne i ważne dla rolników tematy. Zarejestruj się teraz!



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (2)

  • chłop 2014-11-13 01:00:32
    Chłop polski to nie policjant w grupie nie lubi chodzić tylko solo i nie będzie odpowiadał na jakieś wezwania i porykiwania unii bo jeleń też nie jest i lubi sam o sobie decydować bo po to został tym chłopem a nie skrybą czy urzędaskiem. Będzie więc produkował to co się jemu podoba i jak jemu pasuje a nie komuś tam w brukselce czy warszawce. Jeśli po to nas za uszy do UE wciągnięto, żebyśmy tu jakieś chore eurokołchozy tworzyli to jest to utopia, w której polski chłop nie będzie brał udziału. Jeśli państwo nie chce i bądź nie potrafi polskiej żywności od chłopa odpowiednio zagospodarować, co jest a przynajmniej powinno być jego obowiązkiem to jego problem a nie chłopa i nie odwracajcie kota ogonem. Wg waszych nawiedzonych myślicieli chłop polski ma jeszcze skupić sam od siebie to co wyprodukował tak, przechować to na własny koszt, przetworzyć, ładnie opakować i co może jeszcze gotować wam i podstawiać pod nos bo do tego to się sprowadza - to niedoczekanie. Nie na tym rola chłopa polega i nie to jest jego zadanie tylko państwa i jego organów bo to ono odpowiada za bezpieczeństwo żywnościowe kraju i jego obywateli a nie jakiś chory wolny rynek. Na dzień dzisiejszy to istnieje tylko kilka agencji niby zajmujących się rolnictwem, które nie skalały się nawet ziarnkiem pszenicy a jedynie przewalają tony papierów, w tym ta co pilnuje jak burek unijnej kaski - to jest jakaś totalna paranoja i wypaczenie. Przez tyle lat były zdrowe jak rydz spółdzielnie chłopów, czyli osławione już obecnie GS-y, które prowadziły realne kontraktacje nawet 2-3 lata naprzód, także chłop wiedział co będzie produkował i za ile to sprzeda i faktycznie skupowały w każdej gminie wsio co chłop polski ciężkim trudem wyprodukował, uczciwie i na czas płaciły (nie było przekrętów) a przy tym zapewniały zaopatrzenie w tanie nawozy, opał, materiały budowlane, części do maszyn i o dziwo to wszystko bez dotacji i unijnej biurokracji bo jej zwyczajnie nie było, dzięki temu o wiele sprawniej i taniej. Dziś chłop polski jest zdany na bezpardonową grę spekulantów i niczego nie może być pewien, nawet zbytu a co dopiero realnego zarobku. Czego więcej do szczęścia nam chłopom było trzeba, wystarczyło to utrzymać, wesprzeć ale nie rozwaliliście to na 4 wiatry przez głupią ideologię i bezmyślne gromienie w czambuł wszystkiego co z PRL się wywodziło, nawet jeśli to było niezłe. Przez te wasze durne reformy wszystko to upadło i się zrobił totalny bajzel w tej mętnej wodzie żyje się nam o wiele gorzej i trudniej nie w tym sensie, że praca jest cięższa bo dzięki postępowi tech. Przy tym fundusze unijne trafiają praktycznie tylko do cwaniaków, głównie obszarników a większość rolników nie ma żadnego wsparcia poza nędzną tzw. obszarówką. Młyny poszły w prywatne łapska i już ich nie ma, cukrownie to już w ogóle dramat jak mogliście dopuścić do fizycznej likwidacji tych podmiotów, które nie wy tworzyliście i które przetrwały często ponad 100 lat a 20 lat waszych absurdalnych rządów nie wytrzymały. Skupy pozamykane albo są tylko prywatni pazerni pośrednicy, który biorą co chcą i za ile chcą, przy tym zero umów albo tylko takie co nic nie dają, kontrakty tylko dla obszarników, przetwórnie kapitał zagraniczny, który ma gdzieś drobnych dostawców i z chłopów robi sobie parobków. Banki w łapskach obcego kapitału, który polskim chłopem gardzi -wielbi tylko obszarnika bo ten tylko daje duży obrót małym kosztem i można go zakredytować po uszy. Handel obce ręce - same sieciówki gdzie chłop nie ma co szukać nawet z drobną produkcją. Gdzie za PRL-u były takie dziadoskie relacje cen nawozów, opału czy paliwa do cen skupu jak obecnie i wy mienicie się lepszymi, bardziej demokratycznymi, ceniącymi wartości obywatelskie i godność człowieka, to chyba jakiś koszmarny żart. Jesteście zwykłymi obłudnikami i łapserdakami, nie potraficie bez unii i doradców zachodniej finansjery niczego samodzielnie zrobić i za nic nie odpowiadacie bo takie łajdackie prawo sami sobie uchwaliliście żeby was kryło z każdej strony. Zatem jesteście tylko zwykłą stonką co namnożyła urzędów, papierów, limitów, przepisów, ograniczeń, bzdtenych wymogów, wniosków i pozwoleń oraz obsiadła te urzędy i łaskawie pozwala się wybierać co 4 lata a na imię wam PSL- zakała wsi polskiej. Pierwsze co to trzeba wprowadzić odpowiedzialność władzy, włącznie z tą lokalną za bezpieczeństwo żywnościowe kraju czyli obywateli, poprzez przywrócenie kontraktacji wieloletnich z gwarantowanymi cenami dla każdego chłopa, skupu i przechowywania produkcji, której chłop nie może przechować u siebie. Te same jednostki mogą zaopatrywać rolników w podstawowe środki jak nawozy, nasiona, części czy opał. Ten system świetnie funkcjonował i żadne tam grupy go nie zastąpią ponieważ one będą działały tylko na korzyść ich członków a nie całego rolnictwa a już na pewno nie zapewnia bezpieczeństwa żywnościowego kraju i pewnego bytu chłopu który jest podstawą tego procesu.
  • wiola19 2014-10-03 21:50:50
    takie hasła były za komuny i filmie barei ,miastowym takie kity wciskajcie
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 34.204.191.31
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.