Spośród ponad 140 produktów zgłoszonych w 14 kategoriach jury w składzie: Jarosław Uściński (przewodniczący), prof. Krzysztof Krygier, Agnieszka Szpaderska, Kevin Aiston, Grzegorz Łapanowski i Kurt Scheller, przyznało 14 złotych medali, 15 wyróżnień, dwa debiuty i jedną innowację.

– Zarówno targi, jak i produkty zgłoszone do konkursu stanowią odbicie dzisiejszych upodobań konsumentów, stąd duży udział żywności ekologicznej i przekąsek, trochę innowacji, trochę tradycji. Mówi się, że dzisiejsze zapotrzebowanie rynku jest kreowane przez pokolenie millenialsów, więc musi być eko, a jednocześnie tanio, wege, bez cukru, laktozy i glutenu – podsumował obecne trendy na rynku spożywczym Grzegorz Łapanowski, juror, kucharz i dziennikarz kulinarny.

Przede wszystkim jakość

Jurorzy podkreślali, że kryterium oceny stanowiły wartości odżywcze i zdrowotne danego produktu. – Wszystkich zachęcamy do czytania etykiet. Dużo firm stawia na opakowanie, a nie na skład – przestrzega Agnieszka Szpaderska, menedżer targów WorldFood Warsaw. Również prof. Krzysztof Krygier, specjalista w zakresie technologii żywności i żywienia (SGGW), podkreślał znaczenie jakości pożywienia. – 50 proc. naszego zdrowia to jest to, co jemy, dlatego bardzo dobrze patrzyliśmy na to, co zdrowe, bez cukru, nadmiaru soli, z odpowiednią zawartością witamin i soli mineralnych.

Wśród zgłoszeń konkursowych znalazło się dużo wartościowych produktów pochodzących od krajowych producentów, co stanowi dobrą prognozę na przyszłość i wyznacza kierunki rozwoju branży spożywczej.

Złote medale Targów WorldFood Warsaw 2018

W najliczniej reprezentowanym sektorze żywności ekologicznej złoty medal Targów WorldFood Warsaw zdobyło pesto z jarmużu Eko (Dary Natury), które zostało ocenione pozytywnie przez większość członków jury i uznane za nowatorskie, wyraziste w smaku i zdrowe. W kategorii oleje i tłuszcze złoty medal zdobył olej z prażonych nasion słonecznika (Eka Medica), a wśród przetworów owocowych i warzywnych (produkt pochodzenia roślinnego) – paprykarz wegetariański (Primavika). Złoto w pozostałych kategoriach zdobyły m.in.: kefir bez laktozy z probiotykiem (Robico; kategoria: produkty mleczarskie); seria musli: Musli Codzienne, Musli BIO aktywnych, Musli Dzieci (OneDayMore; kat. przetwory zbożowe i wyroby cukiernicze) – nienaładowane cukrem i bogate w dodatki, m.in. całe owoce liofilizowane; krem z orzechów laskowych bez dodatku mleka Nocciolata (Italimport; kat. słodycze i przekąski); ocet Octim ekologiczny cydrowy (Octim; kat. sosy, majonezy, ketchupy, musztardy); sok jabłkowo-gruszkowy NFC (Galicja Europa; kat. napoje).

Za innowacyjny produkt uznano m.in. vEGGs, roślinny zamiennik jajka marki Stewiarnia, który mimo iż wygląda lepiej, niż smakuje – jak zażartował jeden z członków jury – stanowi ciekawą propozycję dla osób unikających spożycia jajek zarówno z powodów zdrowotnych, jak i przekonań.

Jarosław Uściński, przewodniczący jury, właściciel oraz szef kuchni warszawskiej restauracji Moonsfera, podsumowując, zmagania konkursowe, stwierdził: – Wracamy do normalności. Dające się obecnie zauważyć trendy to kosmiczne technologie plus dobre rolnictwo.

Szansa i wyzwanie dla rolnictwa

Popularność i rozwój segmentu żywności ekologicznej, jak również zapotrzebowanie na produkty zdrowe, lokalne, jak najmniej przetworzone dowodzą, że współczesny rynek jest bardzo chłonny, jeśli chodzi o odbiór produkcji rolnej. – Mamy wielu wspaniałych małych producentów, ale cała Polska o nich nie wie i nie ma do nich dostępu – mówił Jarosław Uścinski. – Ubolewam, że ministerialne projekty nie zachęcają ich do zrzeszania się np. w grupy producenckie, żeby ktoś taki, np. jak ja, mógł się u nich zaopatrywać.

Podstawowym problemem jest ograniczona możliwość zbytu i dystrybucji wyrobów lokalnych. Mamy dobre produkty i wysokiej jakości surowiec, czego dowodzi rozwinięty eksport: drobiu, wołowiny, jagnięciny, gęsiny, owoców, zwłaszcza jabłek, ale problemy z dystrybucją wewnętrzną. – Dziś rolnik musi być producentem i dystrybutorem, a część z nich chciałaby pozostać tylko producentami. Obecnie wyzwanie to skrócenie drogi od producenta do konsumenta. Potrzeba nowych kanałów dystrybucji, stąd np. popularność biobazarków w miastach – mówił Grzegorz Łapanowski.

Udział w targach, m.in. takich jak WorldFood Warsaw 2018, dla wielu małych, lokalnych firm jest szansą na zaistnienie na szerszym rynku i pokazanie swojej oferty. Produkty nagrodzone medalami i zdobywcy wyróżnień zyskują prestiż i rozpoznawalność marki. A jak widać po tegorocznych złotych medalistach, aby wygrać, „wystarczy” zaproponować zdrowy, pełnowartościowy, jak najbardziej naturalny produkt z odrobiną innowacyjności.