PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

25 proc. gruntów rolnych pod rolnictwo ekologiczne do 2030 r.

25 proc. gruntów rolnych pod rolnictwo ekologiczne do 2030 r. fot. Shutterstock

To jeden z celi przyjętej niedawno przez Komisję Europejską strategii „Od pola do stołu”. Z jakimi konsekwencjami może się wiązać?



Zbieramy dla Państwa komentarze ekspertów odnośnie Europejskiego Zielonego Ładu.

Pisaliśmy już o zmniejszeniu stosowania i ryzyka dotyczącego pestycydów chemicznych o 50 proc. oraz stosowania niebezpiecznych pestycydów o 50 proc. do 2030 r.

Poruszyliśmy też temat zmniejszenia strat składników pokarmowych o co najmniej 50 proc., przy jednoczesnym zapewnieniu, że nie doszło do pogorszenia żyzności gleby. Ograniczy to stosowanie nawozów o co najmniej 20 proc. do 2030 r.

Przedstawiliśmy też opinię rolników.

Teraz skupimy się na celu dotyczącym rolnictwa ekologicznego, a więc przeznaczenia do 2030 r. co najmniej 25 proc. gruntów rolnych na rolnictwo ekologiczne. O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy dr hab. Jolantę Kowalską, prof. IOR-PIB – kierownika Zakładu Ekologii i Ochrony Środowiska Instytutu Ochrony Roślin – PIB w Poznaniu.

- O dobro środowiska i zwiększenie bioróżnorodności, lub może powinno się powiedzieć, zatrzymanie jej spadku, należy bezwzględnie zadbać. W roku ubiegłym pojawiło się wiele pozycji naukowych opracowanych przez liczne zespoły naukowców z całego świta, które wskazują na dramatyczny spadek populacji owadów (chrząszczy, motyli) i ptaków w trakcie minionych 20 lat. Przyczyn tego zjawiska jest kilka, ale najczęstszymi pojawiającymi się przyczynami jest intensyfikacja rolnictwa uwzględniając nadmierne stosowanie pestycydów i nawozów syntetycznych. W tym kontekście przyjęta strategia ograniczająca stosowanie chemicznych środków produkcji roślinnej jest działaniem korzystnym. Jednak należy w tym miejscu wspomnieć, że za takim ograniczeniem powinny pójść działania mające zabezpieczyć produkcję żywności i dochody rolników. Należy także podjąć działania na szczeblu krajowym i międzynarodowym maksymalnie ograniczające straty (dystrybucja, logistyka, przechowalnictwo) w wyprodukowanej już żywności – mówi w rozmowie z nami dr hab. Kowalska.

Jej zdaniem, strategia „Od pola do stołu” bardzo dobrze wpisuje się w cele związane z system ekologicznej produkcji, gdzie wyraźnie określono jakie substancje mogą być stosowane do ochrony upraw, jakie nawozy mogą być wykorzystane w celu utrzymania naturalnej żyzności gleby.

- Produkcja żywności bez stymulowania chemicznego, czasami stosowanego na wyrost i mającymi maskować błędy w agrotechnice, może przyczynić się do zmniejszenia produkcji żywności. Jednakże niezmiernie wówczas ważne będą zapominane czasami, czasami trudniejsze i bardziej pracochłonne, zasady agrotechniki. Ograniczenie nawozów chemicznych o 20% o którym wspomina się w strategii nie zawsze determinuje spadek plonów. Należy pamiętać, że przy złej agrotechnice (np. niedopilnowanie wapnowania gleby) nawet nadmierne nazwożenie może nie przyczynić się do zwyżki plonów, a na pewno przyczyni się do pogorszenie stanu środowiska. Właśnie te podstawowe zasady agrotechniki i wyraźnie wskazane substancje dozwolone są podstawą rolnictwa ekologicznego, w ramach którego można produkować żywność w sposób zrównoważony i bezpieczny dla środowiska. Jest to pracochłonny system produkcji wymagający wiedzy i poświęconego czasu, ale produkty ekologiczne zyskują z roku na rok coraz większą część rynku konsumenckiego. Jest to najdynamiczniej rozwijający się sektor produkcji, z roku na rok notowane są 20% przyrosty sprzedaży produktów ekologicznych. To świadczy o wzrastającym zapotrzebowaniu na produkty w jakości ekologicznej, na rosnącą świadomość konsumencką, aczkolwiek bez wątpienia prowadzenie kampanii informacyjnej oraz zapewnienie popytu, o czym wspomina KE, jest niezbędne. Niezbędne jest także zachowanie zasad sprawiedliwej konkurencji pomiędzy producentami w różnych krajach, lokalnie wyprodukowana żywność powinna mieć premiowane warunki sprzedaży w kraju – uważa przedstawicielka IOR – PIB.

Jej zdaniem, aby zapewnić towarową produkcję lokalnej produkcji ekologicznej należy zintensyfikować wysiłki w celu opracowania i zapewnienia producentom bezpiecznych alternatywnych sposobów ochrony plonów przed agrofagami i chorobami. Są to zapowiadane działania KE, tak samo jak ułatwienie wprowadzania do obrotu biologicznych środków ochrony. Wszystkie te działania powinny jednak być realizowane w ścisłej współpracy ośrodków naukowych i administracji państwowej.

- Większości polskich rolników nie powinien więc niepokoić zapis we Wspólnotowej strategii mówiący, że w 2023 r. 25% użytków rolnych powinno być obszarami użytkowanymi zgodnie z zasadami rolnictwa ekologicznego. To nie jest dla nich żadne zagrożenie, lecz szansa. Mniejsze gospodarstwa konwencjonalne nie będą w stanie wygrać konkurencji z dużymi, gdzie wydajność pracy jest wielokrotnie większa. Już obecnie typowe gospodarstwo rolnicze o powierzchni 50-100 ha nie generuje wystarczająco dużego dochodu, by utrzymać rodzinę, bez konieczności pracy jednego z małżonków poza rolnictwem (w Niemczech dotyczy to już gospodarstw o powierzchni rzędu 200 ha). Produkcja rolna w systemie ekologicznym, to większe nakłady pracy, a więc i szansa na utrzymanie się mniejszych gospodarstw – właśnie szansa, nie zagrożenie. Plany krajowe wydatnego zwiększenia udziału sektora rolnictwa ekologicznego wiele państw członkowskich UE miało już kilka lat wcześniej, a niektóre państwa już je zrealizowały. Np. w w Austrii i w Szwecji ponad 24 i 20% użytków rolniczych, odpowiednio to gospodarstwa ekologiczne, w Czechach 14,7%, we Włoszech to 15,2%. A więc podana średnia docelowa wartość europejska (25% powierzchni użytków rolnych) może nie być wcale tak trudna do zrealizowania. Obecnie Polska jest w grupie krajów posiadających niewielki odsetek gospodarstw ekologicznych (ok. 3%). Niezbędna jest też akcja promocyjna zapewniająca rynki zbytu rolnikom ekologicznym i pomoc przy realizacji kontraktów. Możliwość sprzedaży we własnym gospodarstwie są narzędziami, które mogą przyczynić się do zapewnienia godziwych dochodów rolnikom ekologicznym. W kraju funkcjonują grupy producenckie zrzeszające rolników ekologicznych, które dostarczają produkty ekologiczne w ilości towarowej i powinny stanowić konkurencję dla ekologicznych towarów importowanych. Stabilne i przejrzyste zasady płatności do gospodarstw ekologicznych również mogą przyczynić się do wzrostu areału gospodarstwa ekologicznych i pomóc w realizacji celu, który ma być osiągnięty w UE w 2030 roku. Dotychczas wiele mniejszych gospodarstw zrezygnowało z certyfikacji ekologicznej z powodu skomplikowanego sytemu płatność w ramach PROW. System ten (18 wariantów płatności) tworzył mnóstwo „pułapek” i „sankcji”, co dla mniejszych gospodarstw kojarzyło się z dużym ryzykiem biurokratycznej mitręgi, niewartym niewielkiej kwoty płatności. Należy mieć nadzieję, że system płatności ekologicznych w przyszłej perspektywie finansowej PROW ulegnie radykalnemu uproszczeniu – uważa dr hab. Jolanta Kowalska.



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (14)



FORUM TYMCZASOWO NIEDOSTĘPNE

W zwiazku z ciszą wyborczą możliwość dodawania komentarzy została tymczasowo zablokowana.

  • Marek 2020-05-27 07:42:20
    Sam mam gospodarstwo warzywno-owocowe ekologiczne i dziękuję bardzo. W owocach różnica w cenie 1zl na truskawce, malinie, z porzeczka jest jeszcze gorzej. W konwencji pryskasz chemia i masz święty spokoj i prawie pewny i wiekszy zbior. W ekologii w tą pore kazdy wyjazd do truskawki to strach czy grzyb nie zjadl. Niech Pan minister sam sobie uprawia ekologie.
    • Znowu Marek 2020-05-27 07:47:05
      Jeszcze fakt, ze w gospodarstwie ekologicznym niemieckim jest dopuszczonych więcej sor niz w polskim. Smiech na sali. Sprzedajesz towar polski na niemcy-musi spelniac polskie normy. Kupujesz ekologie od Niemca to niemieckie normy. Na polskim rynku jest towar eko niespełniający polskich norm ale dalej eko bo Niemiec tak moze.
  • baca56 2020-05-27 07:35:25
    Jednym z CELÓW portalu "Farmer jest też upowszechnianie zasad poprawnej gramatyki :)
  • Kacap 2020-05-27 07:19:58
    W Polsce to ze 30 % gruntow jest eko bo 50 % rolnikow nie stac na to co roslina powinna dostac .
  • Obiektywny rolnik 2020-05-26 22:46:39
    Mój sąsiad prowadzi pseudo ekologie.Wali nawoz pod korzeń.Przez pierwsze dwa lata wyliczał mi ile wydałem na srodki a on nie.Ile dostał dopłaty i ile drożej sprzedał.Ale cóż pazerność ma krotkie rece bo te ceny eko bubla dyktuja halndarze.Dostał za tone zyta 580 zl przy wydajnosci 1.5 t/ha groch 800 2t/ha,pszenica jara 750zl 3.5t/ha i mało zębów sciane nie wsadził.
  • Jedrek 2020-05-26 21:17:26
    A ja patrze na to tak- 30 lat temu struktura gospodarstw byla bardzo rozdrobniona dominowaly male gospodarstwa w ktorch sie hodowalo i swinie i byka i kure. Potem stwierdzono ze tylko duzi przetrwac moga mali maja upasc. Nie wmowi mi nikt ze mozna na duzych terenach gospodarowac eko a juz apewno nke bez sily roboczej. Kiedts rodzinne gospodarstwa bylyby samo wystarczalne w sensie ludzi i napewno by pracowali dalej gdyby im sie to oplacilo. Druga rzecz to same w sobie nasiona i plantacje wymagaja tyle i tyle nawozu NPK i koniec bez tego nic nie urosnie. Zobaczymy jak oni sie dopasuja do wymogow
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.