PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Czy ekologiczny chów świń ma przyszłość?

Czy ekologiczny chów świń ma przyszłość?
Czy ekologiczny chów świń ma przyszłość? Fot. AdobeStock

Kryzys, jaki od miesięcy toczy polską produkcję trzody chlewnej, musiał wycisnąć piętno również na sektorze chowu w systemie ekologicznym. Jak zatem przedstawia się bieżąca kondycja producentów?



Ekologiczny chów trzody chlewnej nigdy w naszym kraju nie cieszył się większą popularnością. Fakt ten może nieco dziwić – z jednej strony wydawałoby się, że z roku na rok przybywa amatorów wyrobów klasy premium, do których niewątpliwie zalicza się wieprzowina produkowana w systemie chowu ekologicznego. Z drugiej strony popularności tego rodzaju produkcji sprzyja wciąż rozdrobniona produkcja trzody chlewnej w Polsce. Choć od lat postępuje koncentracja tejże gałęzi chowu, to na tę chwilę statystyczne stado trzody chlewnej w Polsce liczy ok. 114 świń. Dla porównania w Hiszpanii wielkość ta przekracza liczbę 400. Wydawałoby się zatem, że chów w systemie ekologicznym idealnie wpasuje się w specyfikę polskiego rolnictwa, stwarzając dla drobnych producentów niszę, w której są w stanie utrzymać się na rynku. Niestety, tak nie jest. Dlaczego?

Ile gospodarstw ekologicznych utrzymuje trzodę?

Zanim odpowiemy na postawione wyżej pytanie, przyjrzyjmy się danym dotyczącym wielkości ekologicznej produkcji trzody w minionych latach. Niestety, nie udało nam się dotrzeć do informacji za rok 2021 – będzie ona dostępna dopiero pod koniec pierwszego kwartału roku, niemniej sporo można wywnioskować już z danych dotyczących dwóch minionych lat. Jak widać w załączonych tabelach, liczba gospodarstw ekologicznych utrzymujących trzodę jest w Polsce mocno zróżnicowana w zależności od regionu: większość produkcji koncentruje się w zasadzie w czterech regionach: w południowo-wschodniej Polsce (woj. małopolskie, podkarpackie i świętokrzyskie), oraz w województwie kujawsko-pomorskim. Niestety, widać, że zarówno trend dotyczący liczby gospodarstw, jak i liczby zwierząt jest wyraźnie spadkowy. Należy oczekiwać, że 2021 r. przyniesie kontynuację tego trendu, zwłaszcza że większość regionów stanowiących dotychczas ostoję produkcji ekologicznej zostało w minionym roku bardzo mocno doświadczonych przez ASF. 

Czy przemysł jest zainteresowany ekowieprzowiną?

– Jeśli chodzi o produkcję żywca wieprzowego w systemie ekologicznym na rynku krajowym, jest to absolutna nisza – odróżnia nas to choćby od krajów Europy Zachodniej, gdzie taka żywność jest powszechnie dostępna – mówi Wojciech Głąb z Biura Certyfikacji COBICO.

Jak dodaje nasz rozmówca, obiegowa opinia mówiąca o braku zainteresowania przemysłu mięsnego ekologiczną wieprzowiną nie jest do końca prawdziwa. Paradoksalnie problemem jest jednak struktura produkcji żywca w naszym kraju.

Zakłady przetwórcze często zainteresowane są zakupem „ekologicznej” wieprzowiny, jednak rynek rzadko dostarcza im odpowiednio duże partie surowca, fot. Stock.Adobe
Zakłady przetwórcze często zainteresowane są zakupem „ekologicznej” wieprzowiny, jednak rynek rzadko dostarcza im odpowiednio duże partie surowca, fot. Stock.Adobe

– Istnieją zakłady przetwórcze, które z chęcią kupowałyby tuczniki wyprodukowane w systemie ekologicznym, jednak aby miało to rację bytu, potrzebne są odpowiednio duże partie wyrównanych wagowo zwierząt. Niedawno kontaktował się z nami zakład, który myślał o certyfikacji produkcji wyrobów mięsnych w systemie ekologicznym. Sama certyfikacja poprzedzona była badaniem rynku i okazało się, że poszukiwania surowca będą bardzo ciężkie. Owszem funkcjonuje pewna liczba gospodarstw, nie są one jednak w stanie dostarczyć ilości tuczników interesującej przetwórnie. Zgłaszają się do nas również inne zakłady z prośbą o udostępnienie listy producentów, niemniej często okazuje się wtedy, że odległość dzieląca rolnika od przetwórcy jest zbyt duża – naraża to zwierzęta na konieczność długotrwałego transportu, rodzi również problemy natury logistycznej – mówi w rozmowie z „Farmerem” specjalista. 

Dystrybucja „na własną rękę”

Jak wynika z powyższej wypowiedzi współpraca pomiędzy drobnymi producentami ekologicznej wieprzowiny a większymi zakładami przetwórczymi napotyka na pewne problemy. Co zatem dzieje się z produkowanym przez rolników żywcem?

– Możliwości jest kilka, w zależności od regionu. Rolnicy współpracują niekiedy z niewielkimi, lokalnymi ubojniami lub też prowadzą ubój i przetwórstwo mięsa w przydomowych zakładach. Śmiem jednak powiedzieć, że jeżeli rolnik sam nie znajdzie sobie źródła zbytu, nierzadko wyprodukowany w systemie ekologicznym tucznik sprzedawany jest jako konwencjonalny. Przy obecnej sytuacji na rynku trzody chlewnej, przy obowiązujących obecnie niezwykle niskich cenach żywca wieprzowego trudno jest w takim przypadku mówić o jakiejkolwiek opłacalności produkcji – mówi Wojciech Głąb.

Jak zauważa specjalista, cały sektor znajduje się obecnie w pewnym zawieszeniu. Producentów raczej nie ubywa, nie można jednak mówić o wzroście zainteresowania rolników chowem trzody chlewnej w systemie ekologicznym.

– O ile niektóre branże – choćby produkcja wyrobów mleczarskich, warzyw, owoców miękkich czy jaj bardzo dobrze radzą sobie na rynku żywności ekologicznej, o tyle w sklepie nie spotkałem się jeszcze z ekologiczną wieprzowiną pochodzącą z Polski, nie mówiąc już o wędlinach. Myślę, że obecnie wielu czeka na to, jak na opłacalność produkcji wpłyną zasady Zielonego Ładu, być może one zachęcą rolników do rozwijania tego segmentu produkcji – tłumaczy nasz rozmówca.

Ekoprodukcja w dobie ASF

Mówiąc o chowie trzody chlewnej w systemie ekologicznym, nie sposób nie poruszyć wpływu afrykańskiego pomoru świń na ten sektor. Pierwszą sprawą, jaka nasuwa się, jest pytanie, jak połączyć obowiązujący w zasadach rolnictwa ekologicznego nakaz zapewnienia zwierzętom dostępu do wybiegów z zakazem takiego utrzymania nakładanym na producentów ze stref ASF przez przepisy weterynaryjne.

– W tym przypadku nie ma problemu, aby pogodzić te dwa aspekty: prawo weterynaryjne jest bowiem nadrzędne nad wymogami rolnictwa ekologicznego, nie ma tu zatem konfliktu. W pierwszej kolejności należy utrzymać bezpieczeństwo biologiczne produkcji, nie ma również ryzyka, że brak możliwości utrzymania zwierząt na wybiegach spowoduje utratę przez rolnika certyfikatu – tłumaczy Wojciech Głąb.

Nie można jednak powiedzieć, że pomór nie wpływa na gospodarstwa specjalizujące się w ekologicznym chowie świń.

– Obowiązek stworzenia planu bezpieczeństwa biologicznego, a przede wszystkim konieczność wdrożenia w gospodarstwach określonych standardów bioasekuracji sprawiają, że część producentów zastanawia się, czy nie zakończyć działalności. Dla wielu małych gospodarstw – a o takich mówimy w kontekście chowu ekologicznego – inwestycje w bioaskekurację wydają się bowiem nie do udźwignięcia – tłumaczy specjalista.

I tak okazuje się, że sektor, który w teorii mógłby być szansą dla mniejszych producentów na utrzymanie opłacalnej produkcji trzody chlewnej, również napotyka wiele problemów. Czy przetrwa bieżący kryzys i będzie w przyszłości się rozwijać? Aby tak się stało, konieczne jest w pierwszej kolejności duże zainteresowanie konsumenta, które pociągnie za sobą również większa zainteresowanie podmiotów przetwórczych zakupem „ekologicznych” tuczników. Dopiero wtedy widok ekologicznego mięsa czy wędlin na sklepowych półkach stanie się standardem.    



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (21)

  • nałkowiec 2022-01-17 15:59:08
    o czym jest ta mowa? przeciez jeszcze kilkanascie lat temu prawie wszystkie byly w ekologii, a dzisiaj własnie następuje ich likwidacja metodą zwaną asf. ale przecież tu nie chodzi o to, ale o produkcję certyfikatów, zaświadczeń, norm, mnożenie urzedów itp. glupot. Amen.
  • wieslaw 2022-01-17 10:31:37
    emeryt - pamietam b. dawno swinki byly karmione ziemniaki ,buraki latem zielonka , a do tego posypka sruty otrab ,roslo to po pol kg dziennie mieso po zabiciu to masa smalcu sloniny i wcale nie bylo takie smaczne. Potem w latach mi blizszych karmilem sruta z koncentratem do woli przyrosty po 1 kg , a mieso delikatne bo mlode soczyste i wcale nie tesknilem za dawnym wieprzem
  • 123 2022-01-16 22:41:43
    Po co wgl taki temat poruszacie przecież to jakieś niszowe i z roku na rok coraz mniej. Nikt nie kupi mięsa ekologicznego no może 0,00001% brak klientów na takie frykasy nawet konwencjonalny chów jest likwidowany i przepisami i kosztami rolnictwo jest w Polsce najubozsze z całego społeczeństwa był gdzieś taki artykuł cześć zostanie przejęta przez korpo cześć zostanie jako ferma reszta bankrut tak wygląda przyszłość
    • mnemonic222 2022-01-17 19:01:56
      Dla takich jak ty to zawsze będzie "frykas", taka jest polska wieś...
  • Zenek 2022-01-16 20:59:48
    Ekologię mieliście i co? Wszystko sipeprzyliscie!
  • Mikołaj 2022-01-16 15:09:06
    UWAGA świeże mięso z tego wieku po 8.99 zł. szynka w l........ i kto kupi ekologiczne świnie które w hodowli są znacznie droższe niż fermowe a mięso bez nastrzykiwania długo nie poleży w sklepie klient szuka tanich promocji młodzi już nie znają smaku prawdziwych tradycyjnych wyrobów !!!!
    • mnemonic222 2022-01-18 19:21:42
      Na polskiej wsi tak jest niestety...
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.161.98.96
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum


KONTAKT24

Widziałeś, słyszałeś coś ważnego? Byłeś świadkiem niecodziennego wydarzenia? Napisz do nas! Opublikujemy, zainterweniujemy, pokażemy całemu światu. Jesteśmy dla Was 24 h na dobę, 7 dni w tygodniu.

DODAJ PLIKI

Kliknij lub przeciągnij pliki z dysku i upuść. Max. rozmiar pliku 4 MB.

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.