PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Ekofarma ze Szwecji

Ekofarma ze Szwecji

Zboża dają dobry plon bez nawozów sztucznych, biedronki pożerają mszyce, a świnie pracują niczym pługi.



Choć w polskim rolnictwie gospodarstwa ekologiczne stanowią niewielki odsetek, to zważywszy na dynamiczny przyrost ich liczby w innych krajach, można być pewnym szybkiego rozwoju rodzimego ekobiznesu. Doskonałe przykłady, jak go rozkręcić, można znaleźć za Bałtykiem, u naszego północnego sąsiada. Szwecja jest krajem słynącym z produkcji żywności organicznej.

Jej wytwarzaniem zajmuje się wiele gospodarstw i czerpie z tego satysfakcjonujące dochody. Wykorzystywane w nich metody uprawy ziemi i chowu zwierząt znacznie się różnią od tych, jakie znamy z gospodarstw konwencjonalnych.

Wolontariusze i praktykanci niemal z każdego kontynentu przyjeżdżają tu uczyć się, jak założyć i prowadzić działalność ekologiczną. Pierwsze gospodarstwa nastawione na produkcję żywności ekologicznej powstały w połowie lat 80. poprzedniego wieku. Ponad 20 lat doskonalono ich formę, powoli podnosząc rentowność.

Dziś żywność ekologiczną można dostać w każdym sklepie. Stanowi ona 18 proc. wszystkich produktów. Certyfikat KRAV potwierdzający ekologiczną jakość uzyskało prawie sześć tysięcy produktów. Ze względu na stale rosnącą popularność takiego jedzenia tak w samej Skandynawii, jak i w pozostałych krajach europejskich, można być pewnym, że i u nas będzie na nie coraz większe zapotrzebowanie. Coraz częściej klienci rezygnują z produktów, które są wysoko przetworzone i zawierają chemiczne dodatki.

WARTOŚĆ W NATURZE

Produkcja żywności ekologicznej w Szwecji została wywołana społeczną potrzebą powrotu do jedzenia produktów, które smakują naturalnie. Taki smak zapewnia żywność pochodząca z gospodarstw ekologicznych, w których nie są stosowane do produkcji nawozy sztuczne i pestycydy. U podstaw produkcji tzw. zdrowej żywności leżą: uprawa roślin i chów zwierząt w warunkach jak najbardziej zbliżonych do naturalnych oraz troska o ochronę środowiska.

Gospodarstwa dziś ekologiczne najczęściej przekształcały się z konwencjonalnych, które zaczynały swoją transformację od prób na małym areale. Szwedzka organizacja KRAV nadzorująca i certyfikująca produkcję ekologicznej żywności, podobnie jak wytyczne Unii Europejskiej zobowiązuje rolnika do dwuletniego okresu karencji, w którym gospodarstwo funkcjonuje tak jak produkujące żywność ekologiczną, ale swoje produkty sprzedaje jako konwencjonalne.

W założeniu chodzi o pewność uzyskania żywności absolutnie wolnej od skażenia chemicznymi środkami produkcji i pozbycie się z gleby szkodliwych substancji np. metabolitów rozkładu stosowanych wcześniej pestycydów. Jest to najtrudniejszy (z ekonomicznego punktu widzenia) okres działalności gospodarstwa ekologicznego.

Szwedzki rolnik nie ma możliwości pozyskania dotacji na rozpoczęcie działalności ekologicznej. Ekofarmer dostaje natomiast dodatkowe dopłaty - obok subwencji obszarowych - kiedy już taką produkcję prowadzi, o ile produkty uzyskały certyfikat potwierdzający ekologiczną jakość.

Kjell i Ylva Sjelin z regionu Uppland prowadzą farmę ekologiczną o powierzchni 170 ha. - Zacząć nie jest tak trudno, jak się wydaje. Choć trzeba dużo zmienić, to warto, ponieważ wiele osób docenia i wybiera naturalne produkty - wyjaśnia Kjell.

AZOT Z TRAW i GROCHU

Zaczynali od wprowadzenia 7-letniego płodozmianu. Jest on zatwierdzony przez KRAV i służy zachowaniu żyzności gleby. Trawy i koniczyna siane w pierwszym i drugim roku podnoszą jej zasobność w próchnicę i azot. W kolejnych dwóch latach korzystają z nich owies i pszenica. W piątym roku siane są rośliny strączkowe, które poprawiają strukturę gleby, a żyjące na ich korzeniach bakterie brodawkowe wnoszą do gleby azot wiązany z powietrza. Z tego dobrodziejstwa czerpią następnie żyto i jęczmień.

- Na początku wprowadzenia nowego płodozmianu może się wydawać, że trawy i koniczyna nie zapewnią wystarczającej ilości azotu w glebie. Niektórzy - omijając zasady rolnictwa ekologicznego - próbują w tajemnicy podsypywać uprawy sztucznym nawozem. Pomijając aspekt łamania prawa rolnego, nie służy to jednak roślinom. W wypadku zbóż, powoduje wyleganie łanu - tłumaczy Kjell.

Warto więc zaufać naturze. Zapytany, jaka jest różnica w plonach w stosunku do pobliskich gospodarstw konwencjonalnych, odpowiedział. - Uzyskuję 95 proc. plonów żyta, traw i koniczyny, 80 proc. pszenicy i owsa, 90 proc. roślin strączkowych oraz 60 proc. jęczmienia.

Pamiętajcie jednak, że moje koszty produkcji są niższe, bo nie wydaję pieniędzy na nawozy sztuczne. Korzystam tylko z nawozów naturalnych od własnych zwierząt.

KRAV dopuszcza stosowanie sztucznych nawozów gleby, ale tylko takich, których ziemia nie jest w stanie sama wytworzyć i pozyskać z roślin i gdy dodatkowo są one wytwarzane w warunkach jak najbardziej zbliżonych do naturalnych.

Przykładem są kopaliny: kreda jeziorna, sól potasowa, czy kizeryt będący dla roślin źródłem magnezu i siarki.

Luźny chów

W szwedzkich warunkach ekologiczny chów to przede wszystkim utrzymywanie zwierząt w warunkach jak najbardziej zbliżonych do naturalnych.

Muszą mieć one dostęp do pastwisk, a w chłodniejszej porze roku możliwość spaceru po świeżym powietrzu kiedy tylko chcą. Drugi warunek dotyczy korzystania w żywieniu wyłącznie z ekologicznych pasz.

Bydło mięsne, tuczniki, owce i kury w gospodarstwie Kjella hodowane są w przenośnych oborach, chlewach, kurnikach ogrodzonych pastuchami lub siatkami. Kiedy zwierzęta wyjedzą trawę w obrębie ogrodzonego terenu, budynki są podnoszone na kłody i ciągnikiem przeciągane w następne miejsce.

Zwierzęta przewożone są osobno w klatkach.

Świnie na lato lokowane są w lesie, gdzie ryjąc ziemię, użyźniają ją. Po żniwach wracają na pola, tu dalej "orzą" ziemię. Jak mówi właściciel gospodarstwa, dzięki świniom las odradza się sam. Nie trzeba sadzić drzew.

Kjell wyjątkowo dba o kury. - To wrażliwe zwierzęta. Zimą nie mogą przebywać na otwartej przestrzeni, więc zbudowałem im altanki (po polsku kurniki). Są tam dogrzewane i doświetlane przy użyciu energii wiatrowej.

Podczas wymiany stada, kurniki są dezynfekowane powietrzem o temp.

90oC.

MIEJSCE NA RYNKU

Ekologiczne jaja zajmują ważną pozycję na liście produktów sprzedawanych przez Kjella. Każde ma certyfikat KRAV.

Rolnik przyznaje, że są chętnie kupowane.

Poza jajami oferuje on kilkanaście ekologicznych produktów, między innymi: pięć rodzajów mąk, chleb graham, otręby pszenne, płatki owsiane, pszenicę, żyto, owies, nasiona słonecznika.

Zwierzęta są hodowane na mięso, więc kiedy osiągną odpowiednią wagę, są sprzedawane do rzeźni. Kjell twierdzi, że nie ma dużych problemów ze zbytem. Sprzedaje towar nie tylko u siebie, w gospodarstwie, ale też dostarcza paczki na zamówienie, zawozi towar do współpracujących sklepów, jego klientami są też piekarnie.

Produkty z jego farmy są sprzedawane w największych hipermarketach w regionie Uppland.

- Kryzys wpłynął na popyt - wtrąciła Ylva. Mniej ludzi kupuje ekologiczne, a więc droższe jedzenie, jednak zawsze znajdują się klienci, którzy postawią na jakość towaru. - Nie widzę tylko korzyści finansowych, nie patrzę tylko na to, ile mamy pieniędzy, ale też jakie mamy możliwości. Jeśli jeden z moich produktów się nie sprzedaje, stawiam na inny, cały czas próbując oferować nowy towar. Szukając nowych rozwiązań, staramy się być konkurencyjni na rynku.

Jeśli zaoferujemy produkty rzadko spotykane, możemy liczyć na zainteresowanie sklepów i klientów.

LATA PRAKTYKI i siła jedności

Kjell prowadzi swoje gospodarstwo ekologiczne od ok. 20 lat. Przez ten czas zdołał wypracować sobie markę. Obecnie ma wielu stałych klientów. Są nimi także sklepy.

- Rolnicy przychodzą do mnie z propozycjami sprzedaży różnych produktów ekologicznych. Często oferują je bezpłatnie, do spróbowania. Jeśli uznam, że produkt jest wyjątkowy na rynku, bądź jego cena jest konkurencyjna, decyduję się na złożenie zamówienia u rolnika.

- Tak zaczyna się współpraca. Jednak samodzielne działania rolnika to nie wszystko, co może pomóc mu w promocji towaru - podkreśla Kjell.

Bardzo ważna jest współpraca, działanie w stowarzyszeniu. Razem z rolnikami z okolicy opracowujemy kampanie reklamowe naszych produktów, wspólnie siadamy i dyskutujemy, jak można je sprzedawać. Ważne, by nie widzieć w sąsiedzie konkurencji, a współpracownika, by wzajemnie się uzupełniać i wspierać. Można się wzajemnie promować. Jeden rolnik może polecać swoim klientom produkt, którego sam nie wytwarza, ale który oferuje jego kolega. Na cele promocji produktów ekologicznych stowarzyszenie może pozyskać środki z Unii Europejskiej.

ODBUDOWAĆ NATURĘ

- Staram się tak pracować, by moja działalność wytwarzała jak najmniej dwutlenku węgla, tlenków azotu i metanu, czyli gazów bardzo szkodliwych, które wpływają na efekt cieplarniany - wyjaśnia Kjell. Jak mówi, jego gospodarstwo w sposób umiarkowany szkodzi środowisku, ponieważ cały czas do napędzania traktorów i kombajnów używa paliwa. - To, co może ograniczyć wydzielanie groźnych gazów do atmosfery, to rośliny wieloletnie. Zastąpienie silników spalinowych energią słoneczną. Znajomy Kjella skonstruował prototyp ciągnika, który korzysta z takiej energii. Na razie sprawdza jego możliwości. Kiedy będzie można kupić taki traktor, czy nawet silnik, zastąpię moje kilka traktorów takim ciągnikiem bądź wymienię silnik - rozmarzył się mój rozmówca.

Kjell wydaje się być przekonany, że przyszłością rolnictwa ekologicznego w Szwecji jest energia elektryczna pozyskiwana z promieni słonecznych i wykorzystywana do pracy maszyn. Wszystko po to, by produkować, nie niszcząc planety i żywić, nie szkodząc konsumentom.

Publikacja powstała po wizycie w Szwecji grupy rolników z województwa świętokrzyskiego, którzy biorą udział w projekcie "Ekologiczny sposób na życie". Jest on realizowany przez świętokrzyską Fundację Rozwoju Demokracji Lokalnej w partnerstwie z organizacją Folkuniversitetet Uppsala ze Szwecji. Projekt finansowany jest ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki - Priorytet VII.

Promocja integracji społecznej Poddziałanie 7.4 Projekty innowacyjne. W założeniu ma on wskazać rolnikom, obecnie korzystającym z pomocy społecznej, w jaki sposób można założyć i prowadzić własne gospodarstwo ekologiczne, które nie tylko wyżywi rodzinę, ale także przyniesie dochody pozwalające zrezygnować z pomocy socjalnej.



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (13)

  • ukasz 2013-06-28 13:12:17
    za daleko troche mieszkasz kupiec nie bedzie chciał jechać a po za tym u mnie tacy co dawają po pare złotych same manusy by chcieli każdego na kase rolować
  • arszczecin 2013-06-28 10:36:41
    heh, nie o take krainę walczyłem :)
    miodu zabrakło.
    bamber wyslij mi kupca na 6 byczkow, bo moi się zapchali
  • ukasz 2013-06-28 10:29:12
    no kto jak kto ale ty @ar to mlekiem płynącą kraine masz
  • arszczecin 2013-06-28 09:38:33
    z tymi świniami to nie do końca wierzę. gdyby tak było miałbym kraine mlekiem i miodkiem płynącą
  • Eco-e 2013-06-26 13:04:59
    Dokładnie tak należy działać. A nie brać dopłat na jakieś "łąki z ptaszkami". Problemem jest zbyt ekologicznych produktów ale tu trzeba działać samemu - kupić samochód dostawczy i szukać klientów.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.237.16.210
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

KONTAKT24

Widziałeś, słyszałeś coś ważnego? Byłeś świadkiem niecodziennego wydarzenia? Napisz do nas! Opublikujemy, zainterweniujemy, pokażemy całemu światu. Jesteśmy dla Was 24 h na dobę, 7 dni w tygodniu.

DODAJ PLIKI

Kliknij lub przeciągnij pliki z dysku i upuść. Max. rozmiar pliku 4 MB.

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.