PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Ta okropna ekologia i wege burgery

Ta okropna ekologia i wege burgery fot. pixabay

Czy zaczniemy kiedyś cenić rolnictwo ekologiczne w Polsce tak samo, jak zaczęliśmy doceniać wege burgery?



Wege burgery i sery z roślin szybko zyskują na popularności w Europie i ten trend w najbliższym czasie będzie się utrzymywać – wynika z raportu opublikowanego przez ING. Bank podaje, że europejski rynek roślinnych alternatyw mięsa i nabiału w 2019 roku wart był 4,4 mld euro. W roku 2025 może to już być 7,5 mld euro.

Raport ING pokazuje, że zamienniki stanowią dzisiaj zaledwie 0,7 proc. rynku mięsa oraz 2,5 proc. segmentu nabiału. Za kilka lat wyniki te mogą być poprawione do odpowiednio 1,3 i 4,1 proc. To wydaje się być niedużo ale zdaje się wystarczająco, aby skutecznie przestraszyć branżę mięsną.
Parlament Europejski kilka dni temu zdecydował w sprawie zastrzeżenia niektórych nazw produktów wyłącznie dla wyrobów mięsnych. Chodziło o to, by producenci roślinnych zamienników nie mogli używać słów burger, kiełbasa, parówka czy stek w odniesieniu do towarów ze swojej oferty. Ze sklepów zniknęłyby zatem wege burgery, a firmy musiałby znaleźć dla nich inne nazwy. Osoby i instytucje stojące za tymi propozycjami przekonywały, że te działania ochronią nieświadomych klientów.

Łatwo się domyślić, że za zakazem lobbował przemysł mięsny. Tworzące go firmy i organizacje czują na plecach oddech roślinnej konkurencji i obawiają się, że ich produkty zaczną być wypierane z rynku przez wegetariańskie i wegańskie zakupy. Raport ING pokazuje, że nie stanie się to prędko, ale proces powinien stale postępować. Zwierzęta znikną z naszych stołów szybciej niż mogłoby się wydawać.

Od kilku lat na rynku żywności w Polsce i UE obserwujemy trendy wskazujące na rosnące znaczenie jakości żywności w powiązaniu z metodą produkcji i również dobrostanem zwierząt.

Jak zauważa ruch Koalicja Żywa Ziemia: „Jeśli hodowcy zwierząt i przetwórcy produktów zwierzęcych nie wykorzystają informacji o nowych oczekiwaniach konsumentów, można przypuszczać, że trudno będzie im nadal produkować „po staremu” – jaja od kur w klatkach, świnie w kojcach i jarzmach, bydło mleczne w zamkniętych oborach bez dostępu do pastwisk. Świadomi konsumenci nie będą chcieli płacić dobrych cen za produkty z przemysłowego chowu zwierząt, który nie gwarantuje wysokich standardów dobrostanu. Produkcja przemysłowa przestanie się opłacać. Wiele państw, m.in. Niemcy i Holandia, wprowadza krajowe systemy jakości żywności z podkreśleniem dobrostanu zwierząt, ponieważ widzą w tym nowe szanse dla swoich rolników i rozwój wsi zgodny z oczekiwaniami konsumentów. Konsumenci są jednocześnie podatnikami finansującymi Wspólną Politykę Rolną, z której rolnicy otrzymują wsparcie”.

Rolnictwo ekologiczne jest w naszym kraju traktowane jako ciekawostka, zabawa, alternatywa dla pasjonatów (łagodnie rzecz ujmując) grzebania się w ziemi. Pracy przy tym dużo, zdobycie i utrzymanie certyfikatu trudne i uciążliwe, dochody w większości przypadków - jak się powszechnie uważa - prawie żadne. I niestety, choć faktem jest, że produkty rolnictwa ekologicznego mają swoją niezaprzeczalną wartość, bardzo docenianą przez konsumentów, choć smutne, że głównie tych spoza granic naszego kraju - wsparcie ze strony państwa polskiego na przestrzeni lat było i jest nadal dla tego sektora – w skali jego potrzeb - też można powiedzieć, żadne. A nawet kuriozalne w pewnych przypadkach – patrz słynne ekologiczne plantacje orzechów….

Nic więc dziwnego, że zaraz po tym jak KE ogłosiła, że chciałaby, żeby do 2030 r. 25% UR znalazło się w UE pod rolnictwem ekologicznym – większość osób związana z polskim rolnictwem – oględnie mówiąc - pukała się w głowę. No bo też wymyślili – nie stać nas na to, żeby przestawić się na ekologię w takim wymiarze jak chce KE, umrzemy z głodu przy takim podejściu lub skażemy się na import żywności. Cały ten „Europejski Zielony Ład” to hamulec rozwoju naszego rolnictwa.

Nastroje trochę się uspokoiły po tym, jak się okazało, że nie 25% UR pod ekologią w każdym europejskim kraju, a ogólnie w całej UE, a cel dla Polski na pewno będzie mniejszy. Jaki konkretnie? No niestety - tego nie wie póki co nawet resort rolnictwa. A co gorsze nie ma nawet żadnych swoich propozycji. Wychodzi więc, że czekamy potulnie na to, co nam przyniesie los… a konkretnie: co nam narzuci KE. A wtedy pewnie znowu zacznie się lament.

W ostatnich dniach coraz głośniej jest jeszcze o jednej kwestii związanej z hasłem ekologia. Chodzi tu o tzw. ekoschematy - nowy rodzaj płatności bezpośredniej, proponowany w przyszłej WPR. Mają zastąpić dotychczasową płatność za zazielenienie. Każde państwo członkowskie musi stworzyć możliwość otrzymania tej płatności, natomiast dla rolnika podjęcie tych dodatkowych zobowiązań będzie dobrowolne. Ekoschematy przewidują, że płatność do wszystkich użytków rolnych w gospodarstwie otrzyma rolnik, który na np. 30% swoich gruntów realizuje jedną z określonych praktyk. Poszczególnym praktykom zostaną przypisane wagi zgodnie z ich znaczeniem środowiskowym i szacowanymi utrudnieniami, jakie wdrożenie danej praktyki powoduje (wyliczenie nie będzie więc do fizycznych hektarów).

Według wypowiedzi Krzysztofa Jurgiela, byłego ministra rolnictwa i europosła, jaka miała miejsce w czasie konferencji Narodowe Wyzwania w Rolnictwie Online, na ekoschematy (ekoprogramy), trafi być może nawet 30% środków z nowej WPR. O – fajnie – chciałoby się powiedzieć – nareszcie ktoś pomyślał o realnym wsparciu tych rolników, którzy nie myślą wyłącznie o pomnażaniu własnego zysku, ale szanują i doceniają też inne wartości, jak np. jakość (a nie tylko ilość), rolę zadrzewień śródpolnych, oraz inne związane z pracą w tej branży. Ale niestety – druga część tej wypowiedzi uderza: „… może być trudno skierować pieniądze (z nowej WPR – przyp. autora) na najbardziej potrzebne cele”. Czyli co? Przez „wymysł” pt. rolnictwo ekologiczne „normalni” rolnicy zostaną pozbawieni „należnego” im wsparcia?

Świat się zmienia na naszych oczach. Dotychczasowy porządek reorganizuje klimat, pandemia… Zmienia się wyznawana ideologia, gusta konsumpcyjne w ślad za tym również. Spożycie mięsa będzie spadało – kosztem wzrostu spożycia produktów roślinnych. Teraz sięgamy po prostu po wege burgery. Za chwilę będziemy chcieli sięgać po wege burgery ekologiczne. Dobrze by było, żeby te oferowane w Polsce nie były przygotowywane z ekologicznego importu z Czech czy Austrii. Tam już dziś mają odpowiednio 14 i 24% UR pod produkcją ekologiczną! W tym tempie, ile będą mieli do 2030? A my? Czy naprawdę rolnictwo ekologiczne musi być w naszym kraju traktowane jak zło konieczne?



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (23)

  • Zalgo 2020-11-02 19:43:12
    Jedziemy z ż*dowską propagandą!
  • brzoza 2020-11-02 15:26:34
    Rozmawiamy o pieniądzach a nie ekologi. Nowy cykl 5 letni będzie podziałem funduszy tak by mieć wpływ na rolnictwo w poszczególnych krajach, oraz mieć możliwość karania . Karty rozdaje dublet Niemcy i Francja ale coraz silniejsze są struktury urzędników UE którzy starają się o jak najwięcej władzy i pieniędzy dla siebie. Ekologia dobrostan są tylko narzędziami w tej rozgrywce. Musimy wesprzeć naszego ministra rolnictwa nie zależnie kim on jest by wynegocjował najlepsze warunki dla polskiego rolnictwa, piątka dla zwierząt utrudnia negocjacje w brukseli.
  • lipka 2020-11-01 23:11:18
    Czytam komentarze jedne maja racje inne nie, ale w małych miastach gdzie króluje Biedronka tam prawie wszyscy okoliczni rolnicy kupują warzywa właśnie w Biedronce, w wiejskich sklepach widzę na pólkach warzywa marchewkę, kartofle, itd bo rolnikom na wsi nie chce się prowadzić własnego ogródka lub nie opłaca się, bo przecież mogą tanio kupić w Biedronce lub innym sklepie. Mieszkam w miejscowości 24 tys ludności i jest tam 3 Biedronki, niedługo będzie 4, widzę że okoliczni rolnicy przestali kupować w wiejskich sklepach tylko przyjeżdżają i kupują całe kosze jedzenia a szczególnie warzywa od cebuli po kartofle. Moje wnioski są następujące,...... duża część dopłat nie idzie na rozwój rolnictwa tylko na konsumpcję.
    • mnemonic222 2020-11-02 18:57:23
      Trafiłeś w punkt, dożyliśmy czasów, w których rolnik na wsi nie ma ogródka, krzewów, drzew owocowych, zwierząt na własny użytek bo wszystko kupuje w marketach, nawet nie w małych sklepach. Kiedyś to by był wstyd i "utopia", teraz to normalny stan rzeczy, dostają socjal za darmo i niczego nie muszą robić - oprócz narzekania i wyzywania wszystkich dookoła. Powstała kasta ludzi, dla których nauka, praca, zdrowe życie to głupota i "utopia". W kraju i zagranicą ludzie to widzą, dlatego tak postrzegają wieś i rolnictwo, przez takich ludzi. Ale już się to zmienia, na wieś przyjeżdżają ludzie z pomysłami, kapitałem, wykształceniem, doświadczeniem, którzy chcą i nie boją się ciężko pracować. To wielka zaleta UE. Może zmniejszy się to zacofanie, przestaniemy być konsumentem i zaczniemy produkować, coś jakościowego.
      • Babajaga 2020-11-04 12:08:50
        Już widzę jak sam ciężko pracujesz na tym wspaniałym gospodarstwie ele nie przepraszam przecież Ty i tobie podobni są od teorii a nie od praktyki
      • mnemonic222 2020-11-04 19:49:07
        @babajaga Ja widzę, że ty ciężko "pracujesz sam" tu swoim trolowaniem i hejtowaniem, gospodarstwo to pewnie masz w symulatorze, "rolniku" z internetu. Dorabiasz do 500+ ??? Nie widziałeś niczego bo jesteś teoretykiem spod GS-u (wiadomo wiejska elita, a nawet inteligencja), a praktykę masz pewnie przy widłach, jak ktoś pozwoli...Pewnie żyjesz z socjalu nie tylko polskiego ale i z UE dlatego tak się zachowujesz, ciekawe co zrobisz jak się skończy ? Nie wstyd ci ??? Ale to pewnie nie twoja "bajka", śmieszna z ciebie babajaga, nie ma co...
  • Wegetacjanin 2020-10-31 20:24:44
    Ekologiczna żywność na dużą skalę to utopia , zresztą taka żywność już była ,wszak nawozy i opryski pojawiły się nie tak dawno i to dzięki nim po raz pierwszy w historii ludzkości udało się pokonać głód ( , oczywiście w krajach rozwiniętych ). Żywność bez chemii jest kilka razy droższa niż konwecjonalna i mało osób może sobie na nią pozwolić . Niektórzy szczęściarze , którzy mają ogródki działkowe też mogą oczywiście mieć takie " smakołyki" ale rolnictwo na większą skalę oparte na twardych zasadach ekonomi i ekologia nie idą z sobą w parze . Artykuł wbrew temu co napisałem wyżej jednak mi się podobał . Dlaczego ? Bo wiem jak smakuje żywność z marketów , a jak własna z warzywnika czy z własnego kabana . Dodatkowo spora część mojej rodziny mieszka w mieście i gdy do mnie zawita opróżnia mi spiżarnię , a więc doskonale rozumiem "' tęsknoty ludzi z bloków " za tego typu żywnością .
    • mnemonic222 2020-10-31 22:19:45
      Widzę, że kolejny raz trolujesz i promujesz swoje "utopie" bo nie masz o czymś pojęcia. To że ty wszystko kupujesz w marketach za najniższą cenę to nie znaczy, że wszyscy tak robią. Pojedz na wieś i zobacz ile powstaje gospodarstw ekologicznych i co sprzedają. Zresztą na zachodzie w wielu krajach 75 % zakupów to produkty eko, bio itp. To jest wielki rynek dla Polski, zresztą tu też się to zaczyna, nawet w małych miastach są już sklepy ze zdrową żywnością. Ludzi nie interesuje już tylko cena ale i jakość a przede wszystkim pochodzenie, nie narzekają też na twoją "ekonomie"... Dla mnie jesteś dziwnym człowiekiem, żyjącym we własnym świecie i zaklinającym rzeczywistość, tylko dlatego, że na nic cię nie stać i niczego w życiu nie widziałeś - oprócz zachodnich marketów oczywiście. Dobrze, że świadomość się zmienia i takich ludzi jak ty jest coraz mniej a kiedyś nie będzie ich wcale i to jest wielka szansa dla Polski. Oby w porę to dostrzeżono.
      • johnydaniels 2020-11-01 14:48:05
        Chętnie poznam nazwę kraju, w którym "75 % zakupów to produkty eko, bio ". Nibylandia? :)
      • Wegetacjanin 2020-11-01 18:13:46
        Teoretycznie nie odpowiadam hejterom i oszczercom , ale dla ciebie mnemonic 222 zrobię wyjątek . Znam kilka gospodarstw eko , głównie zajmują się hodowlą kóz i sprzedażą produktów z mleka koziego . Ledwo oni zarabiają na tym biznesie i mają problem aby znaleźć odbiorcę na swe produkty ,ale oczywiście zapewne są i gospodarstwa które znalazły swoje miejsce na rynku i wychodzą na plus . Nie jestem wrogiem ekologicznych produktów , ale fakty są nieubłagane bo przez ostatnie 5 lat liczba gospodarstw ekologicznych spadła o ok.6 tyś , dziś to ok. 20 tyś , a więc twoje stwierdzenie , że gospodarstwa eko . powstają jak grzyby po deszczu to ewidentne KŁAMSTWO !!! Nie znam żadnego kraju w którym produkty ekologiczne to 75% sprzedaży , to kolejne KŁAMSTWO !!! No może w Korei Północnej ludzie jedzą tyle ekologicznych produktów . I na koniec nie życzę sobie więcej prowadzić żadnych dyskusji na jakikolwiek temat , z tobą bo zarówno twoja kultura wypowiedzi , jak i KŁAMSTWA jakich używasz napawają mnie obrzydzeniem .
      • mnemonic222 2020-11-01 18:18:42
        @johnydaniels Szwajcaria, Dania, a Szwecja, Luksemburg, Austria mniej ale wciąż bardzo dużo, potem, Lichtenstein, Niemcy, Francja, mniej ale wzrasta import i spożycie. I co Nibylandia a może San Escobar, gdzie ty żyjesz ?
      • mnemonic222 2020-11-01 18:40:55
        @Wegetacjanin Nazywając kogoś hejterem i oszczercom scharakteryzowałeś sam siebie i to bardzo trafnie, sądząc po twoich wypowiedziach robisz to za pieniądze albo masz coś z głową. Ja znam gospodarstwa hodujące kozy i produkujące sery eko mają zbyt zapewniony kilka lat na przód (1 kg sera 90-110 zł...), odwiedza ich telewizja, Pani Magdalena G, mają strony internetowe można sprawdzić. To bardzo proste, według wyliczeń nie zmniejszyła się liczba gospodarstw tylko zwiększyła, zamiast trolować i wyzywać za pieniądze przed komputerem pojedz na wieś i sam policz. Powstają nawet takie po 300-500 ha zwłaszcza na pomorzu, a kraje z dużą liczbą sprzedaży eko, bio to Szwajcaria, Dnia, Szwecja itd. już pisałem, czytaj ze zrozumieniem. W Korei Północnej to ty pewnie żyjesz, dlatego taką propagandę siejesz i lobbujesz za marketami. Twoje kłamstwa i zaklinanie rzeczywistości znów wyszły na jaw, żal mi takich płatnych hejterków wyzywających w internecie. Skąd piszesz z Nibylandii czy San Escobar ??? Mam nadzieje, że przejrzysz na oczy i się czegoś nauczysz, bo na razie szukasz zaczepki a potem z płaczem uciekasz robiąc z siebie nienormalną osobę - obudź się wreszcie.
      • Ale ale 2020-11-01 19:43:06
        @Wegetacjanin I w tym momencie wdepnąłeś w krowi placek. Tak właśnie w krowi placek. Bo inaczej nie można nazwać odpisywanie mnemoniciowi222. On wciągnie Cię w swoje chore urojenia i będzie starał się udowodnić że jesteś nikim a On procederem. Co do tematu to niedawno pisał że lepiej zebrać 2 tony ekologicznej pszenicy niż 9 ton normalnej. Tylko jakoś nie odpowiedział gdzie te 2 tony sprzedać i za ile by był zysk.
      • brzoza 2020-11-02 15:17:26
        Fajna utopia. A gdzie praktyka.
    • . 2020-11-01 19:24:44
      Mnemonic, to taki rolnik teoretyczny, jak sam przyznał nie posiadający gospodarstwa, tylko rzekoma wiedzę z wizji i snów. Światowa produkcja pszenicy( w 2019) to ok 3,714 mld ton z czego 766,4 mln ton pszenica, 356mln soja, 1,2mld ton kukurydzy. Same zboża spożywane w przetworach oraz w mięsie są produkowane tradycyjnie, lub modyfikowane genetycznie,jak soja, czy kuku. Produkcja eko stanowi nikły promil nie uwzględniany w statystykach światowych. Kto to wszystko zjada? Gdyby mnemonic był rolnikiem wiedziałby, że rolnik produkuje pod potrzeby rynku. Młyny, skupy, porty płacą za pszenicę 14%białka więcej niż za12%, a poniżej tej wartości nawet paszarnie nie chcą. A ile białka zawiera pszenica produkowana ekologicznie? Porty biorą tysiącami ton, a zawieź, tam ekologiczną, to wrócisz z nią do domu. Burak musi mieć zawartość cukru, rzepak zawartość oleju, świniak mięsność, krowa, zawartość białka i tłuszczu, bo inaczej nie sprzedasz, lub dostaniesz grosze. Człowieku, jaki 70%towy rynek produktów ekologicznych? Ekologiczne, to stają się one na półce, a snoby za nie płacą. Jak trollujesz, to przynajmniej wysil mózg i pisz coś, co chociaż trochę trzyma się sensu.
      • mnemonic222 2020-11-02 18:17:03
        @. O widzę stary troll i teoretyk się znów pojawił,co pogonili z portalu o obronności jak psa, że tu trolujesz, czy forum o butach wioskowych zakładasz ??? Teoretykiem i laikiem to ty jesteś, żyjesz tylko z dopłat bo jesteś słoikiem z miasta, ja dopłat nie biorę i mogę się śmiać z takich chłopków dorabiających hejtowaniem w internecie jak ty. Prawda boli, co ? Promuj te swoją propagandę i te swoje wyliczenia może ci to coś pomoże, może zrozumiesz te swoje "promile" (pewnie we krwi...). Poczytaj opracowania a nie swoje "statystyki" z internetu to może dowiesz się czegoś o skali produkcji eko, bio itp. Ty pewnie tego nie znasz bo wszystko kupujesz w marketach i to "zjadasz". Jeżeli byłbyś rolnikiem to wiedziałbyś, że rolnik produkuje na potrzeby rynku i co jest najbardziej opłacalne, ale nie wiesz i trolujesz kolejny raz. Pisz dalej o młynach, burakach (takich jak ty...), może ktoś uwierzy. Pojedz za granicę i zobacz co jest w sklepach bio, eko i po jakich cenach, nie masz pojęcia o niczym bo żyjesz w San Escobar. Kup coś eko i zbadaj tak jak ludzie zamiast hejtować i trolować jesteś mądrusiem kupującym w biedrze bo niczego innego nie widział. Wysil mózg którego nie masz i przestań trolować wiejski filozofie, markety zarabiają na takich jak ty internetowych rolnikach z symulatora po gimnazjum. Obudź się i przestań tworzyć swoją Nibylandię z koleżkami od trolowania, nie wstyd ci tak pisać w święto ??? Znów ci nie zapłacą i "pogonią jak psa", bo twoje urojenia nie trzymają się kupy. Żal takich zacofańców na socjalu, żal, idź na przeceny bo zamkną sklepy, kup sobie swoje wynalazki na glifosacie...
    • mnemonic222 2020-11-02 18:10:26
      @aleale Ty wdepnąłeś już dawno aż tutaj czuć twoje "g...o, tak cię wciągnęło, że znów zmieniłeś nick i dalej trolujesz, hejtujesz, wyzywasz i opowiadasz swoją biografię. Widać, że masz chore urojenia i wracasz do tego co ktoś ci udowodnił, co piecze dalej ??? Widać, że jesteś "procederem" (??????). Idź do szkoły analfabeto, tam może cię nauczą jak zebrać 9 ton pszenicy a nie 2 tony i gdzie sprzedać, udowodniłeś, że jesteś rolnikiem z internetu i symulatora po gimbazie. Teraz wiem dlaczego was tak wyśmiewają i wyzywają. Ośmieszaj się dalej przy święcie, może ci zapłacą. Upodliłeś się kolejny raz i zostałeś ztrolowany... Uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
  • O! 2020-10-31 20:03:53
    Znam kilku pseudoekologów -wszystko kombinatorzy! Ma cztery kury, a jajka wozi samochodem na stragan, bo wcześniej przeładowuje je z fermowego dostawczaka. Jego kury ledwie wyrabiają z produkcją odchodów aby pomazać te fermowe, bo wtedy paniusie z miasta lepiej kupują. Drugi raz zasiał owies dla bydła i nie opryskał, nie dał nawozu ,to zebrał połowę tego co posiał, więc karmił cały rok soją modyfikowaną. Teraz pryska cichaczem i nawozi i ma co skarmiać. Certyfikaty mają obaj! Smacznego i drogiego życzę!!
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.94.21.209
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.