PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Zielony Ład: nadchodzą dobre czasy dla ekorolnictwa!

Zielony Ład: nadchodzą dobre czasy dla ekorolnictwa! fot. pixabay

W UE pod produkcją ekologiczną jest dziś w sumie 7% gruntów rolnych. Za 10 lat ta powierzchnia – zgodnie z założeniami Europejskiego Zielonego Ładu – ma się zwiększyć do 25%! Wygląda więc na to, że nadchodzą dobre czasy dla ekorolnictwa!



Jak wiadomo, Komisja Europejska ogłosiła tzw. European Green Deal, czyli plan działania, który zakłada, że do 2050 r. Europa ma się stać pierwszym kontynentem na świecie neutralnym dla środowiska i klimatu. Zmiany zaproponowane w tym dokumencie mają nas doprowadzić w skrócie do tego, co wydaje się być absolutnie oczywistym, czyli do zdrowych ludzi, do zdrowych społeczeństw i do zdrowej planety. Czy to oznacza, że nadchodzą dobre czasy dla ekorolnictwa? A to pytanie starała się odpowiedzieć w czasie zorganizowanej na początku lipca przez Komisję Europejską debaty: Dialog Obywatelski w formule on-line, z udziałem Darii Hawat z DG AGRI (EU Food & Farming).

- Tak, Europejski Zielony Ład może sporo pozmieniać w naszej rzeczywistości. Jesteśmy teraz świadkami czegoś, co może być przełomowym momentem nie tylko dla rolnictwa ekologicznego, ale i ogólnie dla gospodarki unijnej. KE przedstawiła bowiem bardzo ambitne plany, jak chciałaby, żeby UE wyglądała za kilka – kilkadziesiąt lat. Okazało się, że ta już funkcjonująca, ugruntowana polityka unijnej produkcji ekologicznej świetnie wpisuje się w te nowe, zielone priorytety Europy – stwierdziła przedstawicielka DG AGRI.

Jak podkreśliła, w sercu Europejskiego Zielonego Ładu jest strategia dla zrównoważonej żywności – nazywana strategią od pola do stołu. - Komisja Europejska pokazuje nam tą strategią, że możemy jeszcze wiele w zakresie produkcji naszej żywności poprawić. Zapytacie Państwo: ale po co poprawiać, jak dobrze jest, jak jest? Ale może wcale nie jest tak idealnie, skoro w 2017 r. w UE ponad 950 tys. zgonów było spowodowanych niezdrową dietą? To tak jakby w UE w 2017 r. zniknęło całe miasto Kalisz. KE nie może obok tego problemu przechodzić obojętnie – dodała.

Pani Daria na co dzień pracuje w Brukseli nad rozporządzeniami dotyczącymi produkcji żywności ekologicznej. - Mamy różne pomysły na nową legislację w ramach strategii od pola do stołu, ale też na działania pozaregulacyjne, które są niezbędne, żeby stworzyć bardziej wydajne, przyjazne klimatowi systemy, które zapewnią nam w efekcie finalnym zdrową żywność. Oczywiście KE nie zapomina w tym wszystkim o rolnikach. Na równi z potrzebą zapewnienia zdrowej żywności jest traktowana potrzeba zapewnienia godnych warunków życia tym rolnikom, którzy nam tę żywność będą produkowali. Wiem, że wiele osób „zamarło”, widząc co proponuje KE w strategii, ale ja radzę, żeby chwilę poczekać, zobaczyć szczegółowe rozwiązania i dedykowane rolnictwu ekologicznemu programy, które powinny się już bardzo szybko pojawić, bowiem aktualnie w dziale Komisji konkretnie dedykowanym temu zagadnieniu – pracujemy właśnie nad takimi szczegółowymi działaniami, jak do 25% gruntów rolnych unijnych w następne 10 lat moglibyśmy dojść – podkreśliła w czasie debaty przedstawiciela KE.

- Oczywiście żadna wizja polityczna jeszcze rzeczywistości nie zmieniła. To co może zmienić rzeczywistość, to są kompleksowe działania na wielu frontach, musimy wykorzystać cały dostępny potencjał, stworzyć warunki, ale stworzyć też zachęty dla naszych rolników. KE nad tym wszystkim pracuje i będzie taki dedykowany plan działania dla rolnictwa ekologicznego. Jednocześnie musimy pamiętać, że w tym samym czasie toczy się debata polityczna nad budżetem unijnym, toczy się debata nad przyszłą WPR i te dwie dyskusje, jak najbardziej też będą miały wpływ na to, w jakim stopniu do tych ambitnych celów KE za te 10 lat uda się dojść. Tym niemniej ten impuls polityczny jakim jest Zielony Ład, może otworzyć wiele szans i możliwości, żeby z tej proekologicznej i proklimatycznej atmosfery skorzystać. Czekają nas ciekawe czasy – dodała Daria Hawat.

Czy nie jest tak, że KE po prostu korzysta z tego, że jest dobra koniunktura i przyjęła sobie taki łatwy cel bo eko jest coraz bardziej modne, popularne i w ten sposób i tak doszło by do tego, że 25% produkcji w roku 2030 będzie eko? – zapytano w debacie. - Na pewno, jak patrzymy na rozwój popytu w sektorze żywności ekologicznej, to faktycznie jest to absolutna rewolucja. Ale impuls polityczny – Zielony Ład, strategia od pola do stołu, odgórny ambitny cel 25% certyfikowanych pól zakłada, że nie czekamy na taki naturalny rozwój sytuacji jaki miał miejsce w ostatnich latach, nawet jeśli ten trend jest absolutnie pozytywny. Komisja mówi – mamy już funkcjonującą politykę, która świetnie wpisuje się w te nasze zielone priorytety, wchodzimy w to mocniej, podkręcamy jej rozwój. Bez tego impulsu politycznego, byłoby to mało prawdopodobne, żeby do tych 25% za 10 lat w UE dojść – stwierdziła Daria Hawat.

Popyt na żywność ekologiczną rośnie. Światowy rynek żywności ekologicznej jest już warty 100 mld dolarów – podała ekspertka KE. - W Polsce wartość żywności ekologicznej to 1 mld zł, czyli jest to 40 razy mniej niż w Niemczech, ale idziemy dokładnie w tym samym kierunku. Przewiduje się, że za 5 lat, z tego 1 mld zł zrobi się 3 mld, a ten dynamiczny wzrost popytu w Polsce ustabilizuje się dopiero za 10 lat. Tak więc z popytem nie będzie problemu, sklepy są, klienci szukają tych produktów, konsumenci są nimi zainteresowani, są coraz bardziej świadomi w podejmowaniu decyzji co kupują, co jedzą, zastanawiają się nad tym jak ta żywność była wyprodukowana, jaki to miało wpływ na środowisko. W UE takim najlepszym przykładem świadomości są Duńczycy. Przeciętny Duńczyk wydaje rocznie na produkty ekologiczne ponad 320 euro. Przeciętny obywatel Austrii wydaje 200 euro, Francuz i Niemiec 120 euro. Widać też, że na rynku mamy już takie produkty ekologiczne, które mają bardzo silną pozycję, jak na przykład jajka ekologiczne w UE. Co trzecie jajko kupione we Francji czy w Danii to już jest jajko ekologiczne, co 5 warzywo kupione w Danii to warzywo ekologiczne, co 10 chleb kupiony w Niemczech to produkt ekologiczny. W Polsce przeciętny Kowalski wydaje 7 euro rocznie na produkty ekologiczne. Do Zachodu więc nam daleko, ale idziemy w dobrym kierunku – zaznaczyła w debacie Daria Hawat.

Wróćmy jednak do produkcji, czyli do rolników. - Oprócz konsumpcji jest jeszcze ten drugi aspekt – odpowiedzią na ten popyt, na ten trend może być i musi być zwiększona lokalna produkcja. Bo jak sobie nie wyprodukujemy, to po prostu będziemy mieli importowane. I to nie jest tylko problem Polski, ale wielu krajów unijnych. Na świecie mamy 181 krajów które deklarują, że produkują ekologicznie. Z tej liczby 151, czyli zdecydowana większość, eksportuje swoje produkty ekologiczne do UE. 90% wartości rynku żywności ekologicznej generują dwa regiony: USA i UE. Tak więc cały świat produkuje, a konsumują te dwa regiony. Tak więc nie powinno dziwić, że przybywa nam w UE znacznie szybciej importerów produktów ekologicznych, niż samych producentów – podkreśliła przedstawicielka KE.

Czy to prawda, że rolnictwo ekologiczne jest niebezpieczne dla klimatu? Produkcja żywności ekologicznej wymaga większej powierzchni ziemi aby uzyskać tę samą wartość – zapytano w debacie. – Na pytanie, czy rolnictwo ekologiczne to jest ten złoty środek na te wyzwania, które nas czekają w związku ze zmianą klimatu odpowiem, no cóż – pewnie nie jest idealny w każdym calu, faktycznie jest wiele zalet niezaprzeczalnych, ale są też problemy. Zbiory z hektara w rolnictwie ekologicznym są niższe niż w konwencjonalnym, potrzeba więcej areału, co może rodzić kolejne problemy, itd. Ale tak nie musi być, rolnictwo ekologiczne nie musi być takie – w powszechnym przekonaniu – przestarzałe. To jest sektor, który jak najbardziej ma potencjał do innowacji i który powinien być coraz bardziej nowoczesny i powinien ewaluować, ulepszać się. To ważny aspekt, choćby i dlatego, że innowacje mogą przyczynić się do zmniejszania się kosztu produktu finalnego.

Jakie działania podejmie UE, aby wesprzeć rozwój lokalnych rynków żywności ekologicznej. Czy samorządy w Polsce otrzymają realne narzędzia, aby wspierać rozwój ekorolnictwa, budowania lokalnych łańcuchów dostaw? – zapytano. – Mogę Państwa zapewnić, że na poziomie UE - będą działania zakrojone na szeroką skalę i to co się zmieni, to właśnie to, że będzie silny nacisk na produkcję lokalną, na krótkie łańcuchy dostaw żywności ogólnie a szczególnie w rolnictwie ekologicznym i będzie to też wspierane na poziomie samorządowym.

Czy KE będzie wymagała od każdego kraju europejskiego przygotowania i praktycznego wdrażania planów rozwoju rolnictwa ekologicznego z celem 25% do 2030 r.? - Ten cel 25% gruntów unijnych do 2030 r. to jest cel ambicjonalny Komisji na poziomie unijnym. Co oznacza, że nie każdy kraj będzie musiał dojść do 25% za 10 lat, co oczywiście jest nierealne. W Polsce mamy teraz nieco ponad 3% gruntów rolnych certyfikowanych ekologicznie. KE ustalając nową WPR i cele będzie z poszczególnymi krajami dyskutowała i szukała wspólnie takiego kierunku, który jest bardziej prośrodowiskowy, bardziej proklimatyczny, ale też taki, który jest bardziej realny i do udźwignięcia przez państwa członkowskie – zaznaczyła w debacie Daria Hawat.



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (5)

  • Rolnik 2020-07-16 14:23:47
    Potwierdzam co piszesz baca56. Kilka lata temu przyjechał do mnie przedstawiciel pewnej firmy i szukał ekologicznej pszenicy. Moja była tylko raz pryskana fungicydem i bez problemu spełniła wymagania. Tak w ogóle to 90% towaru z małych gospodarstw spełnia wymagania produktów ekologicznych.
  • baca56 2020-07-15 22:21:47
    Wszystko pięknie, ale kto za to zapłaci? Po wdrożeniu "zielonego ładu" ceny konwencjonalne powinny w ślad za kosztami wzrosnąć o min. 30% - ale nie wzrosną, bo obie Ameryki, Ukraina, Kazachstan a nawet Rosja będą narzucać niską cenę. Komisarze granic UE nie zamkną, bo Niemcy muszą eksportować w świat swoje Mercedesy i Volkswageny. Więc trzeba by rolnikom ten wzrost kosztów zrekompensować, ale czy ktoś słyszał o planach zwiększenia o 30% środków na WPR? Jeśli uda się utrzymać dotychczasowy poziom, to będzie cud. Jeszcze raz pytam: kto zapłaci za "zielony ład"? Bo rolnictwo europejskie tego ciężaru nie udźwignie. Pani Daria Hawat doskonale wpisuje się w klimat retoryki dotyczącej zielonego ładu, ochrony klimatu i zwierząt. Retoryki, kształtowanej przez takich fachowców jak Greta Thunberg, Sylwia Spurek czy choćby Kinga Rusin. Bardzo szczytna, romantyczna i nieco niespójna ideologia plus kompletny brak rozeznania w temacie. Oni snują swoje wizje, ale to my za to mamy płacić. ....................................................................... Co do rolnictwa ekologicznego - w Polsce się raczej zwija, za niskie dopłaty, za duże wymagania i kontrole, do tego praktyczny brak dostępu do rynku, na którym można za "eko" dostać lepszą cenę. Czyli te 25% gruntów eko będą wymuszać, nie zachęcać. ....................................................................... Od frontu miłe słówka, gładka gadka, chwytliwe hasła wypowiadane przez celebrytów i innych pożytecznych ekoidiotów, a od zaplecza... Spotkałem się ostatnio z kolegą (kupę lat...), który pracuje w niemieckiej ekofirmie. Jeżdżą na wschód (Polska Ukraina, kraje bałtyjskie) i szukają owsa. Od ręki badają czy pozostałości substancji zakazanych mieszczą się w "eko" normach. Jeśli tak, to kupują, ewentualnie "rozcieńczają" prawdziwym eko, dorabiają certyfikat i owsiane ekopłatki jadą na całą Europę. Jakiś czas temu sprawa się rypła, bo Litwinom, którzy certyfikowali ten szwindel wyszła wydajność 20 ton ekoowsa z hektara... Sprawę zatuszowano, interes kwitnie.
  • Kill 2020-07-15 19:49:49
    Pługi spowrotem wrócą do łask
  • Bob 2020-07-15 14:24:15
    I fatalne dla rolnictwa konwencjonalnego...
    • Marta 2020-07-15 15:34:06
      Może nie będzie tak źle, bo jednak podstawowym kryterium zakupu żywności jest cena, a ta z gospodarstw ekologicznych nie jest tania. Poza tym areał upraw ekologicznych jest niewielki.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.235.107.209
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.