Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Wzmocnić odporność

Autor:

Dodano:

Przywykliśmy do tego, że jedzenie smakuje, a lekarstwa leczą. A tymczasem współczesna kuchnia zaczyna powracać do korzeni i odkrywać, że jedzeniem można sobie zarówno zaszkodzić, jak i pomóc, zwalczając choroby i budując odporność.

Sezon chorobowy w pełni. Bronimy się przed wirusami, eliminując sytuacje potencjalnego zakażenia – myjemy ręce, nosimy maseczki, unikamy zbiorowisk i zamkniętych przestrzeni. Kiedy jednak ekspansja wirusa jest duża, to w walkę angażuje się cały organizm. Warto więc świadomie budować swoją odporność przez cały sezon jesienno-zimowy.

Pomogą nam w tym naturalne witaminy i probiotyki. Naszymi sprzymierzeńcami będą warzywa i owoce zawierające dużo witaminy C, a także bakterio- i wirusobójcze przyprawy, jak np. czosnek, imbir, chili, kurkuma, kardamon. Wspomogą nas też kiszonki, które działają jak naturalny probiotyk.

W chłodny czas szczególnie dobre będą esencjonalne zupy, a jako danie główne – pieczone warzywa (ziemniaki, seler, dynia, marchew, bataty, buraki, brukselka), a także mięsno-warzywne lub jarskie sosy z duszonych warzyw przyprawione obficie czosnkiem, imbirem i chili. Warzywa poddane długiej obróbce termicznej tracą witaminy, ale na szczęście częściowo i nie wszystkie. 

Dobrym rozwiązaniem będą sycące koktajle lub sałatki. Starajmy się tak dobierać składniki, aby wykorzystać jak najwięcej surowych warzyw i owoców zawierających dużo witaminy C. Potocznie za takie owoce uznaje się cytrusy. Owszem, zawierają one ten składnik, ale w znacznie mniejszym stopniu niż np. czarna porzeczka (ok. 3 razy więcej niż cytryna), brukselka, natka pietruszki czy papryka (2-3 razy więcej). Porównania podają zawartość witaminy w 100 g produktu, a chyba nie trzeba nikogo przekonywać, że dużo łatwiej jest zjeść 100 g papryki niż tyleż samo cytryny. Według takiego przelicznika można przyjąć, że szklanka czarnej porzeczki, 5 różyczek brokuła, 8 brukselek czy pół czerwonej papryki to równowartość soku z 5 cytryn. Zatem dużo korzystniej dla naszej odporności jest zjeść miskę warzyw niż wypić herbatę z plasterkiem cytryny.

1. Kimchi

Kimchi to jedna z najzdrowszych potraw świata. Koreańska przystawka, dodatek do dań głównych. Przepisów na kimchi jest kilkaset, a tradycja jego przygotowania została wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa. To danie bardzo zdrowe, a czy również smaczne? Kwestia gustu. Ostre, kwaśne i słone. Warto spróbować. Jeśli polubicie, to macie zapewniony łatwy do przygotowania probiotyk wzmacniający odporność. Fermentowana kapusta ma wysokie wartości prozdrowotne – wzbogaca naszą florę jelitową, a dzięki dużej zawartości chili i czosnku będzie również pomocna w zwalczaniu wirusów.

Kapustę myjemy, odcinamy z niej rdzeń, a resztę kroimy na niewielkie kawałki (nie szatkujemy). Pokrojone liście zalewamy wodą, lekko odsączamy i zasypujemy solą. Wygniatamy i zostawiamy na 1-1,5 godziny w dużej misce, od czasu do czasu mieszamy, aby sól dotarła wszędzie i kapusta puściła sok. 

Podczas gdy kapusta mięknie, przygotowujemy pastę kimchi. Wodę gotujemy z mąką ryżową i cukrem, aż zgęstnieje. Odstawiamy do wystudzenia.

Cebulę, czosnek i imbir siekamy drobno lub rozdrabniamy w blenderze. Dodajemy do wystudzonego kleiku wraz z sosem sojowym i rybnym i płatkami chili. Mieszamy na jednolitą pastę. Następnie dodajemy posiekaną dymkę, marchewkę pokrojoną w cienkie słupki i startą na dużych oczkach białą rzodkiew. Ponownie dobrze mieszamy. Kapustę odcedzamy i płuczemy, żeby była tylko lekko słona, a następnie nacieramy pastą kimchi. Trzeba uważać, aby pokryć pastą wszystkie liście. Najlepiej robić to w rękawiczkach, ponieważ pasta mocno brudzi i może piec w dłonie.

Kapustę przekładamy do kamiennego garnka lub słoja i zostawiamy przez kilka dni w temperaturze pokojowej. Kiedy kapusta zrobi się lekko kwaśna, wstawiamy ją do lodówki, gdzie może stać długo. Kimchi nadaje się do jedzenia już po pierwszych kilku dniach, ale pełną moc smaku uzyskuje po ok. 2 tygodniach. W lodówce może stać przez całą zimę.

2. Rozgrzewająca zupa z czerwonych warzyw

Rozgrzewająca zupa z czerwonych warzyw, fot. Shutterstock
Rozgrzewająca zupa z czerwonych warzyw, fot. Shutterstock

Czosnek przeciśnięty przez praskę zeszklić na oliwie i maśle. Dodać obrane i pokrojone warzywa: dynię, marchew i paprykę. Dusić pod przykryciem 20-30 min, mieszając od czasu do czasu. 

Dodać przyprawy i wlać bulion. Gotować, aż warzywa będą miękkie. Dodać mleczko kokosowe i sok z pomarańczy, zagotować i doprawić do smaku. Zupę zmiksować na gładki krem. Podawać ze śmietaną, grzankami lub z pieczywem.

3. Sałatka z dużą dawką witaminy C

Brukselkę i marchewkę (najlepiej wybrać marchewki mini) skrapiamy oliwą i pieczemy w piekarniku. Fasolkę gotujemy, a brokuła blanszujemy. 

Sałatka z dużą dawką witaminy C, fot. Shutterstock
Sałatka z dużą dawką witaminy C, fot. Shutterstock

Kaszę kuskus przygotowujemy wg instrukcji na opakowaniu. Czekamy, aż nieco przestygnie. Zamiast kuskusu możemy wybrać inną ugotowaną kaszę, np. jęczmienną czy gryczaną, albo drobny makaron, np. kuleczki, gwiazdki czy literki, jeśli chcemy zachęcić do jedzenia tej sałatki dzieci.

Cebulę kroimy w kostkę, a paprykę na kawałki – dodajemy do kaszy wraz z brukselką, marchewką i fasolką. Z podanych składników przygotowujemy sos. Mieszamy sałatkę z sosem i odstawiamy co najmniej na godzinę, aby składniki się „przegryzły”. Sałatkę możemy podawać zarówno na zimno, jak i po lekkim podgrzaniu. Doskonale nadaje się również jako danie na wynos, np. dla dzieci do szkoły.

4. Witaminowy koktajl

Zamiast drugiego śniadania proponujemy witaminowo-energetyczną bombę. Czarna porzeczka, pomarańcza i jarmuż dostarczą witaminy C, banan – energii na długi czas, a kefir – bakterii kwasu mlekowego. Jeśli nie boimy się goryczki grejpfruta, to warto go dodać zamiast pomarańczy. Pamiętajmy, aby pozostawić w nim pestki i część białych błonek, które zadziałają jak Citropest. Gdyby goryczka była zbyt mocno wyczuwalna, możemy dodać nieco więcej miodu.

Wszystkie składniki koktajlu blendujemy do uzyskania ulubionej konsystencji: krócej – jeśli wolimy kawałki owoców lub nieco dłużej, na wyższych obrotach, jeżeli chcemy otrzymać aksamitną, jednolitą konsystencję. 

×
Array