Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Finansowy „parasol” ochronny nad instalacją fotowoltaiczną

Autor:

Dodano:

Prawidłowo wykonana instalacja fotowoltaiczna powinna być zabezpieczona przed wszelkimi przepięciami i zwarciami. Jednak warto zastanowić się nad jej ubezpieczeniem, gdyż te zabezpieczenia nie ochronią przed aktami wandalizmu lub innymi wypadkami.

Zgodnie z najnowszymi danymi udostępnionymi przez firmy ubezpieczeniowe każda instalacja fotowoltaiczna najbardziej narażona jest na przepięcia z sieci elektrycznej i wyładowania atmosferyczne, a w najmniejszym stopniu na pożar. To właśnie intensywne burze z piorunami powodują aż 26 proc. wszystkich uszkodzeń instalacji fotowoltaicznych, zaś pożary to tylko ok. 2 proc. 

Dlatego też pierwszym warunkiem ubezpieczenia naszej instalacji fotowoltaicznej jest prawidłowe wykonanie przez certyfikowanych instalatorów szeregu zabezpieczeń, chroniących integralne i najbardziej kosztowne elementy systemu, czyli moduły oraz inwerter. Dodatkowo do celów ubezpieczeniowych powinna być zamontowana instalacja odgromowa. Czy warto ubezpieczać naszą instalację fotowoltaiczną?

Po co ubezpieczać?

Można pokusić się o stwierdzenie, że ubezpieczenie naszej mikroinstalacji fotowoltaicznej jest zbędne, gdyż szereg ograniczników przepięć oraz zabezpieczeń przed zwarciami i przeciążeniami jest wystarczającą ochroną. 

Nic bardziej mylnego, gdyż w prawidłowo dobrany zakres ubezpieczenia wchodzą też wszelkie uszkodzenia systemu zabezpieczeń i ograniczników naszej instalacji fotowoltaicznej. Pozostaje też kwestia pożarów, uszkodzeń modułów spowodowanych silnym wiatrem, gradem czy obciążeniem śniegiem. 

– Instalacja fotowoltaiczna to spory wydatek. Rozpiętość cenowa jest różna, ale można przyjąć, że koszt instalacji dla przeciętnej rodziny (5 kW) waha się między 22 tys. a 32 tys. zł. Oczywiście, są i większe instalacje, dlatego urządzenie wraz z oprzyrządowaniem z pewnością będzie stanowić ważny składnik majątku nabywcy – podkreśla Sergiusz Lenhardt, menedżer produktu OZE, Concordia Polska Grupa Generali. – Mimo tego, że inwestycję w fotowoltaikę uznaje się aktualnie za inwestycję pewną, niektórych sytuacji po prostu nie da się przewidzieć lub uniknąć. Można się jednak zabezpieczyć przed ich negatywnymi konsekwencjami i ubezpieczyć się – podsumowuje ekspert z Concordia Polska Grupa Generali.

Zanim więc poruszymy kwestie zakresu ubezpieczenia, warto sprawdzić, jakiego rodzaju produkty oferują polskie firmy ubezpieczeniowe w przypadku instalacji fotowoltaicznych.

Ubezpieczenie fotowoltaiki w ramach polisy na dom

Standardowo, w ubezpieczeniach dostępnych na rynku, każdy element zestawu fotowoltaicznego może być objęty ochroną – od modułów, przez inwerter (falownik) po konstrukcję montażową wraz z instalacją elektryczną. Warto jednak zwrócić w pierwszej kolejności uwagę, czy dany produkt ubezpieczeniowy jest przeznaczony wyłącznie do instalacji fotowoltaicznej, czy też jej ochrona jest gwarantowana „przy okazji” – w ramach ubezpieczenia domu.

Najpopularniejszym rozwiązaniem dostępnym na rynku jest ubezpieczenie całego domu wraz z instalacją fotowoltaiczną, której elementy znajdują się na dachu, ścianach bądź we wnętrzu (inwertery i okablowanie) nieruchomości. W takiej sytuacji trzeba sprawdzić, czy instalacja fotowoltaiczna zamontowana na gruncie poza obrębem domu też będzie objęta ochroną finansową. Może się okazać, że elementy zainstalowane poza budynkiem mieszkalnym nie będą objęte ubezpieczeniem.

Bardzo istotne jest, aby zweryfikować, jakie elementy instalacji fotowoltaicznej znajdujące się poza domem na posesji mogą być chronione z polisy. Może się okazać, że polisa obejmie tylko elementy instalacji traktowane jako budowle na trwałe związane z gruntem. W przypadku paneli umieszczonych na konstrukcji, która nie jest trwale związana z gruntem, może to oznaczać, że są poza parasolem ubezpieczeniowym.

– W przypadku paneli umiejscowionych na dachu budynku fotowoltaika z chwilą jej zamontowania automatycznie zostaje objęta ochroną obowiązkowego ubezpieczenia budynków rolniczych. Zamontowane urządzenie w postaci paneli i oprzyrządowania instalacyjnego traktowane jest jako stały element budynku. Ochrona ubezpieczeniowa fotowoltaiki – podobnie jak w przypadku budynku – obejmuje zdarzenia losowe w postaci m.in. ognia, huraganu, gradu – podkreśla rzecznik PZU. Istnieje jeszcze inna opcja ubezpieczeniowa, która w całości przeznaczona jest dla instalacji fotowoltaicznej.

Niezależna polisa ubezpieczająca fotowoltaikę

Instalacje fotowoltaiczne położone na gruncie bardziej narażone są na akty wandalizmu oraz kradzieże. Właściciele większych farm fotowoltaicznych, poszukują więc raczej produktów ubezpieczeniowych zapewniających szerszy zakres ochrony. W tym wypadku warto sięgnąć po niezależną polisę, która gwarantuje kompleksową ochronę całej instalacji. 

Niezależne ubezpieczenie fotowoltaiki w przeciwieństwie do łączonego zwykle obejmuje szerszy zakres szkód, przy których wystąpieniu będzie przysługiwać odszkodowanie. Mowa tu nie tylko o zdarzeniach losowych oraz kradzieży poszczególnych elementów instalacji, ale też i ochronie przed utratą zysków związanych z przestojem pracy uszkodzonej mikroinstalacji. Jednak i w tych wypadkach należy zwrócić uwagę na maksymalną sumę ubezpieczenia. Ponieważ ta ostatnia może być zawężona do określonej kwoty. A to tylko niektóre z ograniczeń, na jakie powinniśmy zwracać uwagę przy zakupie ubezpieczenia naszej instalacji fotowoltaicznej.

Wyłączenia odpowiedzialności a obowiązki ubezpieczającego

Zanim zdecydujemy się na konkretny produkt ubezpieczeniowy, mający chronić naszą instalację fotowoltaiczną, warto zapoznać się z tzw. OWU, czyli ogólnymi warunkami ubezpieczenia. Znajdziemy tam nie tylko obowiązki stawiane właścicielowi instalacji, który chce ją ubezpieczyć, ale także wyłączenia odpowiedzialności. Dokładniej chodzi o zakres zdarzeń i okoliczności powstania szkód, za które firma ubezpieczeniowa nie będzie ponosić odpowiedzialności i nie wypłaci odszkodowania.

Jednymi z najważniejszych wyłączeń odpowiedzialności firmy ubezpieczeniowej, na które trzeba zwrócić uwagę, jest maksymalna moc instalacji. W przypadku przekroczenia np. mocy zainstalowanej wynoszącej 30 kWp instalacja o wyższej mocy nie będzie całkowicie ubezpieczona. Warto o to pytać agentów ubezpieczeniowych i sprawdzać, czy takie ograniczenia nie obejmą naszej instalacji.

Ubezpieczyciele weryfikują też, na jakich terenach położona jest instalacja fotowoltaiczna.

– Ochroną ubezpieczeniową można objąć te panele lub kolektory, które są zainstalowane na budynkach mieszkalnych, gospodarczych lub budowlach oraz są zlokalizowane w strefie niezagrożonej zalaniami i podtopieniami – podkreśla Agnieszka Młynarska, menedżer ds. Rozwoju Ubezpieczeń Detalicznych Wiener. 

Kolejne wyłączenie odpowiedzialności ubezpieczyciela, na które trzeba zwrócić uwagę, to minimalna kwota wyrządzonych szkód podlegająca odszkodowaniu. Jeżeli np. któryś z elementów mikrosintalacji został uszkodzony na niewielką kwotę np. 500 zł, to ubezpieczyciel (jeżeli zawarł taką informację w OWU) nie będzie wypłacał tak niskich sum odszkodowań. Co ciekawe, większość firm ubezpieczeniowych nie chce też wziąć na siebie ryzyka związanego np. ze zmianami prawa. Chodzi tu o wszelkie decyzje administracyjne wydane na podstawie obowiązujących przepisów prawa powodujących konfiskatę, rekwizycję, nacjonalizację lub innego rodzaju przejęcie instalacji fotowoltaicznej. Standardowo każde uszkodzenia instalacji wynikające z upadku drzewa czy masztu zazwyczaj także są wyłączone z odpowiedzialności finansowej firmy ubezpieczeniowej. 

Zakresy wyłączenia odpowiedzialności obejmują więc zarówno czynniki zewnętrzne, na które właściciel instalacji nie ma wpływu (np. strefa zalewowa), jak te wiążące się z niewypełnieniem szeregu obowiązków i wymagań przez ubezpieczającego.

A obowiązkiem właściciela instalacji jest przestrzeganie prawa budowlanego, energetycznego oraz OZE, w tym i przepisów z zakres ochrony przecipożarowej. Ubezpieczyciel weryfikuje też, czy wypełnione zostały zalecania producenta w zakresie montażu, warunków eksploatacji i sposobu użytkowania oraz terminowego serwisowania instalacji fotowoltaicznej. Niewywiązanie się z powyższych wymagań jest jednoznaczne z możliwością utraty odszkodowania w przypadku wystąpienia zdarzenia ubezpieczeniowego. A jakie obowiązki musi spełnić firma ubezpieczeniowa? Przecież pobiera regularną składkę ubezpieczeniową za świadczenie swoich usług.

Zakres i suma ubezpieczenia a cena

To, jaką ochroną obejmie produkt ubezpieczeniowy instalację fotowoltaiczną, zależy także od naszej decyzji. Oprócz podstawowego katalogu szkód objętych ubezpieczeniem (dewastacji, kradzieży, rozboju zjawisk atmosferycznych, zalania, szkód elektrycznych itd.) są też do wyboru opcjonalne rozwiązania.

– Dla paneli zamontowanych poza budynkiem (na terenie posesji np. w ogrodzie) polecamy dobrowolne ubezpieczenia mienia ruchomego z wykupioną klauzulą budowli. Ochrona ubezpieczeniowa obejmie zdarzenia losowe w postaci ognia, huraganu, gradu i innych. W tym przypadku należy zwrócić uwagę także na wykupienie ryzyka przepięcia w szerokim zakresie odpowiedzialności (nie tylko od uderzenia pioruna) w ramach warunków szczególnych do umowy – podkreśla rzecznik PZU i dodaje: – Przy wyborze ubezpieczenia instalacji warto skonsultować się z agentem, który określi realną sumę ubezpieczenia wyliczoną w oparciu o wartość zamontowanego urządzenia. 

Najprościej ujmując, suma ubezpieczenia to górny limit odpowiedzialności finansowej towarzystwa ubezpieczeniowego w ramach zakupionej przez nas polisy. Warto tylko dodać, że im szerszy zakres oraz większa suma ubezpieczenia instalacji fotowoltaicznej, tym wyższą składkę zapłacimy za ubezpieczenie. W przypadku ubezpieczenia fotowoltaiki bardzo istotne jest sprawdzenie górnego limitu sumy odszkodowania naszej instalacji. Przy większych mikroinstalacjach może się okazać, że suma wypłacanego odszkodowania nie pokryje wszystkich potencjalnych kosztów związanych z naprawą uszkodzonych modułów czy inwerterów oraz instalacji elektrycznej wraz ze wszystkimi zabezpieczeniami.

Średnia cena za ubezpieczenie domu o powierzchni 100 m2 na sumę 30 tys. zł wraz z panelami fotowoltaicznymi o mocy ok. 4 kW (na kolejną sumę 30 tys. zł) wyniesie ok. 400 zł rocznie. Obejmuje ona ochronę przed zdarzeniami losowymi, kradzieżą z włamaniem, wandalizmem, dewastacją oraz stłuczeniem przedmiotów szklanych. 

W przypadku ubezpieczenia samej instalacji fotowoltaicznej ceny składek zaczynają się od 40 zł za rok wzwyż. Nasza instalacje może być chroniona nawet przed 18 zdarzeniami losowymi i kradzieżą. Należy jednak pamiętać, że wysokość składki ubezpieczeniowej zależy od zakresu i dodatkowych opcji oraz od sumy, na jaką chcemy ubezpieczyć naszą instalację fotowoltaiczną. I tak średnio wynosi ona ok. 136 zł za instalacje o wartości 15 tys. zł.

Zdaniem eksperta

Sergiusz Lenhardt, menedżer produktu OZE, Concordia Polska Grupa Generali

Dobierz właściwą sumę ubezpieczenia

Gradobicie, silny wiatr, przepięcia powstałe np. na skutek wyładowań atmosferycznych należą do najczęstszych przyczyn uszkodzeń, a nawet zniszczenia instalacji. Dlatego wybierając ubezpieczenie odnawialnych źródeł energii, należy upewnić się, czy tego rodzaju zdarzenia znajdują się w zakresie umowy ubezpieczenia. Nie bez znaczenia jest również odpowiednie dopasowanie sumy ubezpieczenia będącej górnym limitem odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń. Jeśli określimy ją na zbyt niskim poziomie, to choć potencjalnie ubezpieczenie będzie tańsze, prawdopodobnie nie pozwoli na odpowiednią rekompensatę szkody. Ubezpieczenie „Concordia, z myślą o odnawialnych źródłach energii” idzie o krok dalej i w wariancie all risks zapewnia kompleksową ochronę nie tylko przed wskazanymi wyżej zdarzeniami, ale przed wszelkimi innymi nieprzewidzianymi zdarzeniami losowymi, które nie znajdują się na liście wyłączeń. Natomiast już w podstawowym zakresie w Concordii zawarte jest też ubezpieczenie od kradzieży i wandalizmu.

Dodatkowo należy zwrócić uwagę, że jeżeli w wyniku wspomnianego gradu lub innego zdarzenia losowego uszkodzeniu ulegnie instalacja fotowoltaiczna, użytkownik instalacji poniesie nie tylko koszt jej naprawy i wymiany paneli, ale też zmuszony będzie do poboru energii z sieci. Tu z pomocą przychodzi ubezpieczenie straty w produkcji energii, o które można rozszerzyć polisę. Dzięki ubezpieczeniu w Concordii Polska Grupa Generali właściciel instalacji będzie mógł pokryć nie tylko koszty naprawy i wymiany paneli, lecz także otrzyma świadczenie rekompensujące obniżoną produkcję energii w trakcie naprawy instalacji. 

Zdaniem eksperta

Agnieszka Młynarska, menedżer ds. Rozwoju Ubezpieczeń Detalicznych, Wiener

Szeroki zakres ubezpieczenia

Zakres ubezpieczenia obejmuje katalog nieprzewidzianych zdarzeń losowych, wśród najpopularniejszych są: dewastacja, grad, huragan, napór śniegu, powódź, pożar, a nawet przepięcia (szkody elektryczne). Ubezpieczenie wesprze nas podczas zalania oraz zniszczenia instalacji w wyniku akcji ratowniczej w związku z wystąpieniem zdarzeń losowych oraz kradzieży z włamaniem lub rozboju. Co więcej, ochrona obejmuje koszty związane z postępem technologicznym do 20 proc. wartości szkody. Jednak to, o czym należy pamiętać, to odpowiednie zabezpieczenia przeciwkradzieżowe, a w przypadku kradzieży, sprawę należy zgłosić na policję. Okres ubezpieczenia to 365 dni. Przykładowo: koszt składki dla instalacji o wartości 15 tys. zł wynosi 136 zł. Dodatkowo właściciele gospodarstw rolnych mają możliwość ubezpieczenia instalacji fotowoltaicznych m.in. w ramach pakietu ubezpieczeń dla rolników. Produkt ten zakłada zawarcie ubezpieczenia w dwóch wariantach. W ramach sumy ubezpieczenia budynku rolniczego, o ile jest to jego integralny element, tj. energia jest wykorzystywana wyłącznie przez ten budynek, albo jako budowlę bez względu na umiejscowienie instalacji fotowoltaicznej o ile zasila całe gospodarstwo. 

×