Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

NWwR Online: Choroby wirusowe wyzwaniem dla hodowców rzepaku

Autor:

Dodano:

Jaki jest podstawowy cel hodowli rzepaku? To przede wszystkim poszukiwanie najlepszych rozwiązań dla plantatorów – mówił Artur Kozera  manager produktu i marketingu - Rapool Polska, podczas wystąpienia, które miało miejsce w sesji agrotechnicznej „Narodowe Wyzwania w Rolnictwie OnLine”.

- Firma Rapool posiada 13 stacji doświadczalno-hodowlanych, z tego 2 stacje w Polsce. Jedna główna w Spytkówkach koło Kościana, a druga w Goli koło Gostynia. Oprócz tego w całej Europie, ale i nie tylko posiadamy 16 oddziałów naszej firmy. Ponadto prowadzimy różnego rodzaju wdrożenia, badania, prace hodowlane na przeszło 200 tysiącach poletkach hodowlanych. Przez ostatnie lata zarejestrowaliśmy 200 odmian, które są dostępne nie tylko dla europejskich plantatorów. Odmiany z hodowli Rapool rosną w tym sezonie na ponad 2,5 mln ha w całej Europie – mówił podcza swojego wystąpienia Artur Kozera.

Dokąd zmierza hodowla rzepaku?

-Oczywiście jest to zróżnicowane w zależność od miejsca w którym się znajdujemy. Niewątpliwie jednak najważniejszy jest jeden parametr i cel hodowli: żeby wyhodować takie odmiany, które będą charakteryzowały się maksymalnie największym plonem nasion. Kolejnym elementem to oczywiście parametry techniczne w naszym przypadku na pewno bardzo istotna będzie zawartość oleju. Trzecia bardzo ważna kwestia -  żeby w różnych zmieniających się warunkach pogodowych dostępne odmiany były stabilne w plonowaniu niezależnie od tego z jakim rokiem mamy do czynienia. Jeżeli chodzi o Polskę, jednym z głównych wyznaczników, aczkolwiek troszeczkę zapomnianym w tej chwili jest  zimotrwałość - przypominał Kozera. 

Zmienia się klimat, zmieniają się także trendy w hodowli rzepaku

Kolejnym aspektem, który wiąże się ze zmianami klimatycznymi to oczywiście tolerancja na różnego rodzaju stresy abiotyczne, przede wszystkim susze i związane z tym wysokie temperatury.

-Rzepak coraz częściej także ma problemy z chorobami wirusowymi, w tym głownie z wirusem żółtaczki rzepy (TuYV). Nie jest to nowy problem, ale od kilku lat z nim się zmagamy. Dlatego hodowla idzie w tym kierunku żeby poszukiwać skutecznych rozwiązań tego problemu. Ważne są także kwestie związane z innymi chorobami takimi jak: sucha zgnilizna kapustnych, czy kiła kapusty, a coraz częściej także tolerancja na inne patogeny jak np. rosnące znaczenie wertycyliozy – tłumaczył podczas wystąpienia Artur Kozera.

Problemy z chorobami wirusowymi

Podczas wystąpienia Artur Kozera zaznaczał, że globalne ocieplenie sprzyja przede wszystkim szkodnikom. Obserwuje się między innymi dłuższy okres aktywności mszyc, które tworzą liczne kolonie i populacje. A to właśnie mszyce są wektorami chorób wirusowych w tym groźnej w skutkach wirusowej żółtaczki rzepy (TuYV).

Jak zaznaczał, swobodny rozwój mszyc umożliwiły także praktyki związane z zazielenieniem ,w tym siew międzyplonów złożonych z gatunków pokrewnych dla rzepaku (np. gorczycy). Kolejnym aspektem to kilkuletni zakaz stosowania zapraw neonikotynoidowych, a następnie ich ograniczone stosowanie. To sprawiło, że rośliny często nie były chronione w tych najwcześniejszych stadiach rozwojowych. To pozwoliło na niekontrolowany i wczesny rozwój tych szkodników. Mszycom sprzyja także fakt wycofywania substancji czynnych insektycydów. Do dyspozycji pozostała wąska grupa związków chemicznych. Większość to pyretroidy, które w przypadku zwalczania licznych koloni mszyc są bardzo mało skuteczne.

- W związku z tym z pomocą musi przyjść hodowla i to jest właśnie wyznacznik, z którym firma Rapool w ostatnim czasie się zmierza z bardzo dobrym efektem, gdyż na rynku funkcjonuje już wiele odmian pochodzących z tej hodowli, genetycznie odpornych na wirusa żółtaczki rzepy (TuYV) – tłumaczył podczas wystąpienia Artur Kozera.

Chcesz dowiedzieć się na ten temat więcej? Nie mogłeś uczestniczyć w sesji? Obejrzyj retransmisję.

 

×