Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Giganci na gąsienicach

Autor:

Dodano:

Obok ciągników kołowych o dużej mocy producenci coraz częściej oferują także maszyny z gąsienicowymi układami jezdnymi. Jakie są zalety i wady takiego rozwiązania i co rynek obecnie oferuje w tym zakresie?

Wraz ze wzrostem wielkości, szerokości roboczych i stopnia skomplikowania maszyn rolniczych oferowane są również ciągniki o coraz większych mocach. W pewnym momencie jednak konwencjonalny kołowy układ jezdny nie jest już w stanie zapewnić efektywnego uciągu. Dlatego producenci coraz częściej stawiają na układy gąsienicowe, które nie tylko zdecydowanie poprawiają trakcję, lecz także obniżają nawet kilkakrotnie nacisk na jednostkę powierzchni, dzięki czemu uzyskuje się mniejsze ugniatanie gleby. To bardzo ważne, bo już sama masa własna największych ciągników, jak np. John Deere 9RX, potrafi sięgnąć nawet 28 t.

Plusy i minusy gąsienic

Myli się jednak ten, kto uważa, że napęd gąsienicowy to panaceum na trudne (mokre) warunki polowe i gwarancja, że taki ciągnik przejedzie przez każde błoto. Owszem, ogólnie trakcja jest lepsza niż w przypadku kół – ze względu na większą powierzchnię styku z podłożem. Gorsza jest jednak skuteczność samooczyszczania – po prostu w mokrych warunkach, a zwłaszcza na podłożach gliniastych, zalepiony bieżnik powoduje, że gąsienica zaczyna się ślizgać, a im dłuższa (mniej zagięć), tym efekt czyszczenia słabszy, choć powierzchnia styku większa i nacisk na podłoże mniejszy. To właśnie m.in. z tego względu ciągniki z dwugąsienicowym układem jezdnym lepiej sprawdzą się tam, gdzie pola są suche i wyrównane (choć oczywiście mogą być pagórkowate, gdzie maszyny doskonale się sprawdzą). Wtedy uzyskują nawet większy uciąg niż 4-gąsienicowe. 

W mokrych warunkach zwyciężają zazwyczaj układy 4-gąsienicowe, gdzie powierzchnia styku każdej z gąsienic jest mniejsza, ale dzięki ich ruchowi po wózku w kształcie trójkąta następuje ich lepsze oczyszczanie. Jednak z rozmów z użytkownikami takich maszyn wynika, że też nie jest to regułą, bo w przypadku oblepienia gąsienic uślizg powoduje trudności z równym prowadzeniem maszyny. Mimo dużych gabarytów ciągniki z tego rodzaju układem jezdnym mogą się lepiej sprawdzić na mniejszych polach ze względu na sposób skrętu i reakcję zaczepionych z tyłu maszyn, choć oczywiście zwrotność samego ciągnika będzie lepsza w przypadku podwozia 2-gąsienicowego. W tego typu maszynach lekki skręt powoduje „zarzucanie” tyłem i zmianę toru pracy narzędzia, ale producenci też mają swój sposób na niwelowanie takich niedogodności, np. Fendt stosuje wychylny zaczep i TUZ oraz progresywne działanie układu kierowniczego, bo kluczowa w tym przypadku jest wprawa w prowadzeniu maszyny i delikatne sterowanie.

Producenci tacy, jak Case IH, New Holland czy Claas oferują jeszcze inny typ podwozia, które łączy koła (z przodu) i gąsienice (z tyłu). Zaletą takiego rozwiązania jest zwiększona trakcja przez większą powierzchnię styku z podłożem i mniejsze ugniatanie gleby, a także ciągle niezwiększona szerokość maszyny. Ponadto przednia oś pracuje niezależnie na układzie wahliwym i może być amortyzowana, przez co komfort jazdy jest wysoki i wszystkie elementy styku z podłożem (koła, gąsienice) dobrze kopiują teren niezależnie od tego, czy jest on dobrze wyrównany, czy nie. 

Niezależnie od rodzaju podwozia gąsienicowego traktor fabrycznie w nie wyposażony jest znacząco droższy od konwencjonalnej wersji – różnica w cenie może dochodzić nawet do 30 proc. Ponadto trzeba pamiętać, że gąsienice nie są stworzone do prac transportowych – na drogach utwardzonych szybciej się zużywają, a niektóre układy także nagrzewają się dość mocno. Oczywiście, krótkotrwałe przejazdy po asfalcie nie są problemem. 

John Deere

Amerykański producent oferuje jako jedyny w jednej serii ciągników konstrukcje oparte na trzech różnych koncepcjach. Seria 8 obejmuje bowiem traktory z klasycznym układem kołowym 8R, dwugąsienicowym 8RT i 4-gąsienicowy 8RX. Zarówno 8RT, jak i 8RX jest oferowany w 4 wersjach modelowych: od 345 do 445 KM mocy znamionowej. Pod maskami traktorów pracują 6-cylindrowe, 9-litrowe jednostki napędowe własnej produkcji. Klasyczne 2-gąsienicowe modele 8RT charakteryzują się masą własną na poziomie 16,2 t oraz rozstawem osi 2,47 m. 

Nowością są ciągniki 8RX, które skonstruowano pod kątem maksymalnej ochrony gleby. Jak przekonuje producent, w porównaniu z typowymi w branży konstrukcjami dwugąsienicowymi model 8RX jest znacznie bardziej stabilny i lepiej sobie radzi w trudniejszych warunkach glebowych dzięki zdolności do samoczynnego czyszczenia gąsienic. Nowy ciągnik może być wyposażony w gąsienice o szerokościach od 410 do 760 mm, które zapewniają całkowitą powierzchnię styku z gruntem przekraczającą 4,5 m. Maszyny są wyposażone w przekładnię do wyboru: PowerShift z układem biegów 16/5, e23 z systemem Efficiency Manager oraz bezstopniową AutoPowr. Trzeba zaznaczyć, że ciągniki 8RX to konstrukcje specjalnie przystosowane do układu gąsienicowego, dzięki czemu są m.in. bardzo zwrotne – promień skrętu wynosi 5,4 m, a to wynik o 0,4 m lepszy niż wersji kołowej 8R. Warto też podkreślić, że szerokość przejazdowa jest mniejsza niż 3 m, a prędkość maksymalna na poziomie 40 km/h.

Największymi ciągnikami gąsienicowymi Johna Deere’a jest seria 9RX. To konstrukcje przegubowe, 4-gąsienicowe, a w skład serii wchodzą 4 modele o mocach od 470 do 620 KM z silnikami Cumminsa o pojemności 14,5 i 15 l. Gąsienice są 30-calowe, czyli o szerokości 762 mm – w tej konfiguracji ciągniki mieszczą się w ramach przepisów prawa dopuszczających poruszanie się po drogach publicznych. Dla tych, którzy nie planują przejazdów po drogach, dostępne są opcjonalne gąsienice 36-calowe. W maszynach rzucają się w oczy bardzo duże wózki gąsienicowe – ich wysokość sięga niemal 2 m. Dzięki temu tworzy się duża powierzchnia styku z podłożem – producent przekonuje, że o ok. 20 proc. większa niż u konkurencji.

Case IH

Można śmiało stwierdzić, że ciągniki Quadtrac marki Case IH wyznaczyły trend rozwoju dla największych ciągników przegubowych z napędem gąsienicowym. Maszyny powstały na bazie kołowych ciągników Steiger i przez lata zdobyły przychylność wielu dużych gospodarstw na całym świecie. Gama modelowa najnowszych ciągników tej serii (Quadtrac AFS Connect) obejmuje osiem modeli o mocy maksymalnej od 525 do 692 KM, napędzanych 6-cylindrowymi silnikami o poj. 12,9 l. Zaletą ciągników gąsienicowych Quadtrac jest m.in. to, że przy potężnych gabarytach i masie własnej ok. 25 t, w odróżnieniu od ciągników kołowych poruszających się na kołach bliźniaczych, maszyny mieszczą się w 3 m szerokości, a więc mogą bezproblemowo poruszać się po drogach publicznych. W traktorach zastosowano 4 niezależne gąsienice o szerokości 760 mm (opcjonalnie 910 mm). Warto też dodać, że przegubowa konstrukcja daje dużą zwrotność – promień zawracania to zaledwie 5,7 m.

Jeśli chodzi o układ przeniesienia napędu, to producent w dalszym ciągu oferuje tradycyjną 16-biegową przekładnię powershift, a także przekładnię bezstopnioweą CVX Drive z czterema zakresami zmienianymi automatycznie. 

Case IH oferuje także rozwiązanie pośrednie między podwoziem kołowym i gąsienicowym w postaci serii ciągników Magnum Rowtrac. To traktory wyposażone w układ gąsienicowy na tylnej osi. Nie jest to jednak tylko „przekładka” gąsienic w miejsce kół, ponieważ konstrukcja ciągnika została specjalnie przystosowana do takiego rozwiązania. Zmieniony został m.in. tylny most i zwolnice, inny kształt mają zbiornik paliwa i błotniki. Gąsienice są oferowane w dwóch wariantach szerokości: 24 i 30 cali (odpowiednio ok. 610 i 760 mm). Odpowiednikiem dla ciągników Magnum Rowtrac marki Case IH jest New Holland T8 SmartTrax. Marki należą do tego samego koncernu – CNH. 

Fendt

W ofercie Fendta oferowane są dwie serie ciągników gąsienicowych: mniejsza 900 Vario MT (3 modele, od 380 do 431 KM) oraz największe traktory 1100 Vario MT (4 modele, od 411 do 673 KM mocy maksymalnej).

Konstrukcje podwozi 2-gąsienicowych są oparte na bogatych doświadczeniach Challengera (marka włączona w struktury koncernu AGCO), który stosował je już od 1987 r. Maszyny zostały skonstruowane od razu jako pojazdy gąsienicowe, a nie kołowe z późniejszymi adaptacjami do podwozia gąsienicowego. W dużych ciągnikach stosowane są silniki MAN – w największym modelu silnik generuje moc 647 KM. Jako jedyny producent tego typu ciągników Fendt oferuje je wyłącznie z jednym typem przekładni – bezstopniowej Vario, charakterystycznej dla pozostałych traktorów niemieckiej marki. 

Charakterystyczną cechą maszyn jest zastosowanie w podwoziu gąsienicowym 4 środkowych rolek Fendt Longlife, które są zawieszone w taki sposób, że elastycznie dostosowują się do konturów podłoża, maksymalizując trakcję. Rolki gąsienicowe Fendt Longlife mają pierścień wykonany z opatentowanej mieszanki poliuretanowej, co ma zapewnić większą odporność na wysokie temperatury i rozdarcia oraz wydłuża żywotność bieżni. Jak przekonują przedstawiciele marki, taka konstrukcja zapewnia to, że maszyną można bezproblemowo pokonywać właściwie dowolne dystanse po drogach utwardzonych bez obawy o przegrzanie się układu. Ciekawe jest też zawieszenie SmartRide+, które z pomocą siłowników hydraulicznych umożliwia wzdłużne wypoziomowanie maszyny, kiedy np. z tyłu zaczepia się ciężką maszynę zawieszaną lub zestaw obciążników. Unikalnym rozwiązaniem zastosowanym w ciągniku jest też przestawny dyszel lub tylny TUZ (jeśli ciągnik jest skonfigurowany z takim zaczepem). To pozwala na ich ręczny lub automatyczny obrót o 28 stopni w obu kierunkach, aby zniwelować boczne ruchy tyłu traktora podczas skrętów i tym samym poprawić precyzję prowadzenia zaczepionego narzędzia.

Warto dodać, że do tej pory traktory były produkowane jeszcze pod dwoma brandami: Challenger i Fendt. Teraz wszystkie ciągniki będą wyłącznie z logo Fendta.

Claas

Ciekawe rozwiązanie w zakresie ciągników gąsienicowych (a raczej „hybrydowych”) oferuje w sprzedaży od tego roku firma Claas. Jest nim seria ciągników Axion Terra Trac z 2 modelami: 930 (455 KM) i 960 (445 KM). Układ napędowy bazuje na technologii znanej od ponad 20 lat z kombajnów Claasa. Tutaj został on tylko specjalnie dostosowany do charakterystyki ciągników. Przedstawiciele Claasa zapewniają, że nowe rozwiązanie charakteryzuje o 35 proc. większa powierzchnia styku z podłożem w porównaniu do odpowiednika kołowego, przy czym całkowita szerokość zostaje zachowana i nie przekracza 3 m, niezależnie od tego, czy będą zastosowane gąsienice o szerokości 635 czy 735 mm. Można więc śmiało poruszać nim się po drogach, a jak wynika z opinii pierwszych w Polsce użytkowników, maszyny okazują się zaskakująco komfortowe – podczas jazdy po nierównościach bywa w nich nawet wygodniej niż w ciągnikach, co ma ogromne znaczenie w przypadku przejazdów drogowych. Wpływ na to ma przede wszystkim układ amortyzacji podwozia, począwszy od amortyzowanego przedniego i tylnego podnośnika, amortyzowanej przedniej osi, przez 4 punkty amortyzacji kabiny, kończąc na napędzie gąsienicowym, co jest unikalnym rozwiązaniem na rynku. Jednocześnie taki hybrydowy układ koła-gąsienice daje możliwość łatwego manewrowania maszyną. Masa robocza półgąsienicowego Axiona to 16,5 t, a dopuszczalna masa całkowita sięga 22 t.

Sprawdź dostępność maszyn rolniczych na gieldarolna.pl

 

×