Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Terlecki: zmodyfikowany projekt dot. ochrony zwierząt zachowa ideę poprzedniego

Autor:

Dodano:

- Projekt noweli ustawy o ochronie zwierząt jest modyfikowany, gdy opuści ministerstwo rolnictwa, zostanie upubliczniony - powiedział w środę Ryszard Terlecki (PiS). Według wicemarszałka Sejmu, projekt zachowa ideę poprzedniego, tzn. "lepsze, zdrowsze, łagodniejsze podejście do zwierząt".

Tzw. piątkę dla zwierząt, czyli pięć propozycji dotyczących ochrony zwierząt, zaprezentował na początku września prezes PiS. Nowela - zakładająca m.in. zakaz hodowli zwierząt na futra i ograniczenie uboju rytualnego tylko do potrzeb krajowych związków wyznaniowych - została uchwalona przez Sejm oraz przeszła etap prac w Senacie.

14 października Senat zaproponował 36 poprawek do noweli. Wśród nich było wyłączenie z ograniczeń uboju rytualnego drobiu - co było propozycją rządową, a także wydłużenie o 2,5 roku wejścia w życie przepisów o zakazie hodowli zwierząt na futra i o 5 lat wejścia przepisów o uboju rytualnym. Przeciwko nowelizacji, uchwalonej z inicjatywy PiS, wielokrotnie protestowały środowiska rolnicze, m.in. przedstawiciele AgroUnii. Domagano się odrzucenia noweli. Rzecznik rządu Piotr Müller poinformował, że rozważane jest złożenie nowego projektu noweli ustawy o ochronie zwierząt.

Terlecki o projekt pytany był w środę w Programie Trzecim Polskiego Radia. - Projekt jest teraz modyfikowany i zaraz jak wyjdzie z ministerstwa rolnictwa, to oczywiście państwo go poznacie - zapowiedział.

- Myślę, że będzie zachowywał ideę (poprzedniego projektu), to znaczy lepsze, zdrowsze, łagodniejsze podejście do zwierząt. To była idea tego projektu. Natomiast są w nim pewne (...) wątpliwości, to dotyczy m.in. uboju rytualnego - zaznaczył polityk PiS. Jak zauważył, ubój rytualny jest często traktowany przez rolników "nie jako sposób produkowania mięsa zgodny z pewnymi przepisami, tylko jako sposób po prostu tańszy zabijania zwierząt".

Terlecki przyznał, że kwestia uboju rytualnego to "zasadniczy przedmiot sporu". - Ale w tym projekcie to jest jeden z elementów. Zobaczymy, z którego z tych elementów można zrezygnować, ewentualnie, który złagodzić, ewentualnie przedłużając okres karencji - tłumaczył wicemarszałek Sejmu.

Terlecki pytany był też o posła Lecha Kołakowskiego, który poinformował we wtorek, że odszedł z klubu Prawa i Sprawiedliwości oraz ma w planach opuszczenie partii. Kołakowski oświadczył, że jego odejście jest związane z tzw. piątką dla zwierząt.

Wicemarszałek Sejmu pytany, czy Kołakowski definitywnie odszedł z klubu oraz czy formalnie odszedł już z partii, odparł: - Wczoraj jak sprawdzaliśmy, to wysłał rzeczywiście pismo także i do centrali partii. Natomiast pan poseł parę dni temu zaledwie prowadził rozmowy, także z naszym liderem (Jarosławem Kaczyńskim) się spotkał i zapewniał, że w klubie pozostanie i w partii. Zmienił zdanie w międzyczasie".

- Ktoś, kto tak łatwo zmienia zdanie, to można się spodziewać, że zmieni zdanie z drugą stronę - mówił Terlecki. Dopytywany, czy Kołakowski byłby mile widziany w PiS, gdyby chciał wrócić, polityk odparł: "Czy byłby mile widziany? Z pewnością jakoś musiałby odczuć to, że wywołał taką medialną burzę. Powiedzmy, nie burzę, tylko zachmurzenie. Ale wrócić może, tak". Na pytanie, czy siedziałby przez jakiś czas w "oślej ławce" Terlecki powiedział, że "troszkę by musiał odcierpieć".

Kołakowski był jednym z 15 posłów PiS zawieszonych we wrześniu w prawach członka partii po tym, gdy nie poparli nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt będącej realizacją tzw. piątki dla zwierząt. Ostatecznie władze PiS przywróciły w ubiegły wtorek w prawach członków PiS najpierw 13 spośród 15 zawieszonych posłów. Nie było wtedy wśród nich b. ministra rolnictwa Jana Krzysztofa Ardanowskiego i Kołakowskiego. W ubiegłą środę zarówno Ardanowski, jak i Kołakowski, spotkali się z szefem PiS Jarosławem Kaczyńskim. Później tego dnia ogłoszono, że w przypadku Ardanowskiego i Kołakowskiego umorzono postępowanie w sprawie naruszenia statutu partii i wygasa decyzja o ich zawieszeniu w prawach członka PiS.

We wtorek Kołakowski poinformował, że odszedł z klubu Prawa i Sprawiedliwości i będzie posłem niezrzeszonym. Oświadczył też, że w planach ma zamiar opuszczenia także partii.

×