Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Badanie: lepsze nastroje w branży rolno-spożywczej

Autor:

Dodano:

Pomimo niepewnej sytuacji gospodarczej, polscy przetwórcy zaczynają patrzeć w przyszłość z optymizmem. Parametry odzwierciedlające poziom nastrojów w branży pokazują po raz pierwszy, od początku roku 2020, wzrost - wynika z badania Food Research Institute.

Indeks IBŻ to wskaźnik aktywności gospodarczej w sektorze rolno-spożywczym, umożliwiający poznanie nastrojów w łańcuchu dostaw (producenci ↔ przetwórcy ↔ dystrybutorzy). Badania branży przetwórstwa rolno-spożywczego (Indeks IBŻ), wykonano na reprezentatywnej próbie przedstawicieli firm z sektora rolno-spożywczego (n=200) w listopadzie 2020 r. Patronat nad badaniem objęła Polska Federacja Producentów Żywności Związek Pracodawców.

Czwarta edycja badania koniunktury przyniosła zaskakujące wyniki. Indeks IBŻ - po raz pierwszy w tym roku wykazał wzrost o 2 pkt. proc. Wskaźnik ten przed wiosenną falą pandemii sytuował się na poziomie 67,4, następnie znacząco spadł do 50,8. Obecnie, jest na poziomie 52,8.

Nagły wzrost optymizmu zaskoczył analityków, rosnącego zadowolenia przedsiębiorców można było spodziewać się raczej po zniesieniu obostrzeń w maju.

Jak wskazuje analityk sektora rolno-spożywczego w Santander Bank Polska Grzegorz Rykaczewski, w ciągu dwóch ostatnich miesięcy wzrosła dynamika nowych zachorowań i ryzyko kolejnego lockdownu oraz nowych restrykcji. Czynniki te mocno zwiększały niepewność i konsumentów, i przedsiębiorców. Nastrojom w branży spożywczej, bardziej niż obecne otoczenie biznesowe, sprzyjała odbudowa popytu wewnętrznego i zagranicznego po pierwszej fali pandemii, od maja do września.

Zdaniem ekspertów Food Research Institute, wyniki ostatniego badania odzwierciedlają poprawę sytuacji gospodarczej m.in. wzrost wartości eksportu i importu towarów rolno-spożywczych w stosunku do analogicznego okresu ubiegłego roku. Wzrosła liczba przetwórców, którzy oceniają swoją sytuację finansową dobrze.

Jednocześnie z badania wynika, że rośnie produkcja - już tylko 1/4 ankietowanych mierzy się z jej odczuwalnym spadkiem, podczas gdy wcześniej deklarował go co trzeci badany. Mniej przedstawicieli sektora rolno-spożywczego odczuło także spadek opłacalności produkcji: wspomniał o niej tylko 1 na 3 ankietowanych, wcześniej na spadek skarżyło się 40 proc. respondentów.

Ekspertka Food Research Institute Agnieszka Tłuczak uważa, że przyczyn rosnącego optymizmu upatrywać można w wielu czynnikach m.in. w zmianach rynkowych. "Z badań można wnioskować, że podczas kryzysu związanego z COVID-19 branża rolno-spożywcza okazała się odporna na trudną sytuację w obowiązującej trudnej rzeczywistości. Wprowadzone obostrzenia wpłynęły na wzrost cyfryzacji, bardziej świadome wybory konsumentów i preferencje dotyczące lokalnych produktów" - oceniła.

Według Rykaczewskiego, nabyły już doświadczenie w funkcjonowaniu w okresie pandemii. W odróżnieniu od pierwszej fali pandemii, "zamrażanie" gospodarki w krajach UE odbywa się stopniowo, w efekcie przedsiębiorstwa nie muszą w nagły sposób reagować na wysokie wahania popytu, jak to miało miejsce wcześniej. Ponadto restrykcje gospodarcze są mniejsze niż na przełomie pierwszego i drugiego kwartału, a przemysł oraz transport funkcjonują bez istotniejszych zakłóceń - tłumaczy analityk.

Jego zdaniem, teraz firmy potrafią lepiej organizacyjnie i biznesowo przygotować się do już znanych wyzwań i zagrożeń. Na oceny respondentów wpływ mogło mieć również stopniowe wyhamowanie dynamiki nowych zachorowań w listopadzie i związane z tym rządowe plany dot. możliwości luzowania restrykcji w kolejnych miesiącach - ocenił Rykaczewski.

Podczas drugiej fali pandemii przedsiębiorcy z sektora rolno-spożywczego wykazują optymizm w ocenie perspektyw dla dalszego rozwoju działalności. Z 33 na 24 proc. spadła liczba osób, które jeszcze w lipcu szacowały bardzo duże pogorszenie sytuacji w firmie w drugim półroczu.

Równocześnie powoli rosną przychody z przetwórstwa i już 38 proc. badanych ocenia, że są one wyższe niż w ubiegłym roku. Nadal jednak dla 1/4 przetwórców problem stanowi wzrost kosztów prowadzenia działalności, dlatego inwestują ostrożnie. Odsetek przedsiębiorców planujących zwiększenie produkcji sytuuje się poniżej 50 proc., a utrzymanie produkcji na dotychczasowym poziomie deklaruje 1/3 badanych.

Dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności Andrzej Gantner zauważa zaś, że druga fala pandemii i ponowne zamknięcie branży gastronomiczno-hotelarskiej praktycznie w większości krajów UE uderzyło ponownie w część firm z branży mięsnej, mleczarskiej i napojowej. "Dla tej ostatniej sezon 2020 jest praktycznie stracony, a poniesione straty nie do odrobienia" - podkreślił.

Jego zdaniem, kondycja firm w dużym stopniu zależy teraz od popytu konsumenckiego w okresie świątecznym. Z badań wynika, że duża część konsumentów zamierza ograniczyć wydatki świąteczne, również na żywność. Znacząca większość deklaruje, że będzie poszukiwała produktów sprzedawanych w promocjach, a cena produktu odgrywa dla nich dużo większą rolę niż rok temu.

Szef Federacji zwraca uwagę, że nawet w tak trudnych warunkach została utrzymana konkurencyjność polskiego przemysłu żywnościowego. Nastroje w branży są jednak zmienne i wielu przedsiębiorców podchodzi z obawą do zapowiadanych nowych opłat i podatków, takich jak podatek cukrowy, opłata mocowa, opłata retencyjna, podatek plastikowy. Ich wejście w życie w bardzo poważny sposób wpłynie na kondycję finansową przedsiębiorstw już od początku nowego roku - podsumowuje Gantner. 

×