Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Co MRiRW wie o hodowli zwierząt futerkowych w Polsce?

Autor:

Dodano:

Jak wynika z odpowiedzi na interpelację poselską posłów Jarosława Sachajki i Pawła Szramki – MRiRW wie wszystko, co jest potrzebne, aby oceniać sposób prowadzenia tej hodowli i jej wpływ na gospodarkę w naszym kraju. Ale oceny takiej wprost nie sformułowano, zamiarów nie ujawniono.

Odpowiedź ministerstwa z 4 grudnia podpisał wiceminister rolnictwa Szymon Giżyński.

Lista pytań posłów obejmowała 8 pozycji, wiceminister nie odnosił się jednak do nich zbyt skrupulatnie, co może pośrednio świadczyć o stanowisku ministerstwa.

Odnosząc się do grupy pytań związanych z rolą hodowli zwierząt futerkowych w  gospodarce krajowej (Jakie znaczenie dla polskiej gospodarki sektora rolnego będzie miało wprowadzenie zakazu hodowli zwierząt futerkowych? Czy Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi popiera postulat likwidacji hodowli zwierząt futerkowych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej? Które z rozwiązań względem postępowania z ubocznymi produktami pochodzenia zwierzęcego jest bardziej korzystne dla hodowców drobiu i przetwórców rybnych: odsprzedaż uppz hodowcom zwierząt futerkowych (jak dotychczas) czy wnoszenie regularnych opłat za spalanie odpadów (jak może stać się w sytuacji likwidacji ferm futrzarskich)? Czy zdaniem ministerstwa istnieje obecnie bardziej ekologiczna forma zagospodarowania ubocznych produktów pochodzenia zwierzęcego niż przeznaczenie ich na karmę dla innego gatunku?) wiceminister nie sformułował odpowiedzi wprost podających stanowisko ministerstwa. Stwierdził jednak, że hodowli zwierząt futerkowych jest znacznie mniej, niż podali posłowie (1144 ferm w 2016 roku) – „w I półroczu 2020 r. organy Inspekcji Weterynaryjnej nadzorowały 536 ferm mięsożernych zwierząt futerkowych wykorzystujących uboczne produkty pochodzenia zwierzęcego (uppz) nieprzeznaczone do spożycia przez ludzi oraz 260 ferm roślinożernych zwierząt futerkowych niewykorzystujących takich produktów do karmienia zwierząt” – podał. Jak dodał, z posiadanych danych Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Głównego Inspektoratu Weterynarii wynika, że w roku 2019 ok. 15% całkowitej ilości surowych uppz stanowiły uppz przeznaczone do żywienia mięsożernych zwierząt futerkowych.

Jak zaznaczył wiceminister, uboczne produkty pochodzenia zwierzęcego stanowić mogą „surowiec dla przemysłu sektora paszowego. Uppz są wykorzystywane do produkcji karm dla zwierząt domowych (np. psów i kotów) lub do produkcji materiałów paszowych dla zwierząt gospodarskich (np. mączka rybna dla trzody chlewnej oraz drobiu)”.

Z kolei pytania dotyczące rynkowej roli przemysłu futrzarskiego (Jaka jest obecna pozycja Polski na światowym rynku produkcji skór zwierząt futerkowych? Czy nasi rolnicy plasują się w międzynarodowej czołówce? Jakie kraje mogą przejąć część światowego rynku zagospodarowywaną obecnie przez Polskich hodowców? W jakich krajach panują najlepsze warunki do rozwoju hodowli zwierząt futerkowych? Czy prawdą jest, że w Niemczech i Czechach, w których funkcjonuje zakaz hodowli zwierząt futerkowych, produkcja skór miała marginalne znaczenie dla tamtejszej gospodarki?) wiceminister powołał się na znane już naszym czytelnikom opracowanie przygotowane dla Senatu.

Więcej: Są opinie dla Senatu, oceniające zakaz hodowli futerkowych i uboju bez ogłuszania

Wiceminister skupił się na trudnościach występujących na rynkach światowych – jak podał, spada zainteresowanie skórami, jest nadprodukcja, rynek okazał się wrażliwy na pandemię SARS-COV-2 i „ Obecnie światowa produkcja skór z norek szacowana jest przez domy aukcyjne na około 28 – 32 miliony sztuk. Natomiast w Polsce szacowana produkcja skór ze zwierząt futerkowych jest o połowę niższa niż 4 lata temu i przedstawia się następująco:

 skóry z norek – około 5,5 miliona sztuk,

 skóry z lisów i z jenotów – około 95 tysięcy sztuk,

 skóry z szynszyli – koło 40 tysięcy sztuk”.

Odpowiadając na ostatnie pytanie – „Jakie działania zamierza Pan Minister podjąć w celu likwidacji nieprawidłowości ujawnianych w mediach?” – wiceminister zapewnił, że hodowle futerkowych są objęte kontrolą weterynaryjną, co pozostaje we właściwości resortu rolnictwa: „Zgodnie z poleceniem Głównego Lekarza Weterynarii, od 2012 r. powiatowi lekarze weterynarii mają obowiązek kontroli 100% ferm zwierząt futerkowych w ciągu roku. Oprócz kontroli planowych przeprowadzane są także kontrole sprawdzające oraz kontrole doraźne, tj. takie, które przeprowadzane są po otrzymaniu zgłoszenia o nieprawidłowościach na danej fermie. W gospodarstwach utrzymujących zwierzęta futerkowe organy Inspekcji Weterynaryjnej przeprowadzają kontrole dotyczące warunków weterynaryjnych oraz ochrony zwierząt. Ponadto w gospodarstwach utrzymujących mięsożerne zwierzęta futerkowe przeprowadzane są dodatkowo kontrole dotyczące ubocznych produktów pochodzenia zwierzęcego.”

Żadnych wniosków nie sformułowano, nie określono zamiaru postępowania wobec tej hodowli.

Cała odpowiedź na interpelację w załączniku.

×