Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Wielki powrót białka zwierzęcego?

Autor:

Dodano:

Niedawno media obiegła wieść o możliwości rychłego dopuszczenia do krzyżowego skarmiania białek pochodzenia zwierzęcego. Jak może wpłynąć ono na rynek paszowy?

Mączki mięsno-kostne przed laty były głównym komponentem wysokobiałkowym stosowanym w żywieniu trzody chlewnej i drobiu. Zawirowania związane z ich wpływem na ryzyko występowania gąbczastej encefalopatii bydła (BSE) doprowadziły do wycofania ich z rynku, co ostatecznie stało się na początku XXI wieku. Od tej pory za nielegalne stosowanie tego komponentu w żywieniu zwierząt gospodarskich grożą surowe konsekwencje. 

Cyklicznie co kilka lat pojawiają się jednak doniesienia medialne mówiące o tym, że cenione przed laty źródło białka, jakim są mączki zwierzęce, mogą być dopuszczone do krzyżowego skarmiania, co oznacza, że w żywieniu trzody chlewnej można byłoby skarmiać białka pochodzenia drobiowego, zaś w paszach dla drobiu możliwe byłoby wykorzystanie białek wieprzowych. Biorąc pod uwagę aktualne ceny śruty sojowej i perspektywę ich dalszego wzrostu, taka wizja wydaje się nader kusząca – przed laty dozwolone wówczas mączki mięsno-kostne były znacznie tańsze od śruty sojowej, jednocześnie białko to jest z definicji dużo bardziej wartościowe niż jakiekolwiek białko roślinne. 

Przy rosnących cenach śruty sojowej możliwość skarmiania przetworzonych białek zwierzęcych byłaby dobrym krokiem w stronę zachowania rentowności produkcji
Przy rosnących cenach śruty sojowej możliwość skarmiania przetworzonych białek zwierzęcych byłaby dobrym krokiem w stronę zachowania rentowności produkcji

Ostatnie doniesienia medialne mówią o tym, że krzyżowe skarmianie mączek zwierzęcych mogłoby zostać ponownie zalegalizowane już w przyszłym roku. Czy tak się faktycznie stanie i jaki może mieć to wpływ na rynek pasz?

Kwestia nomenklatury

Zanim jednak odpowiemy na postawione wyżej pytanie, warto nadmienić, że stosowane zarówno w publikacjach medialnych, jak i komunikatach urzędowych pojęcie zezwolenia „na skarmianie mączek mięsno-kostnych” jest w obecnej sytuacji nadużyciem.

– To, co rozważane jest teraz w prawodawstwie unijnym, to pewnego rodzaju złagodzenie zakazów dotyczących stosowania pasz pochodzenia zwierzęcego. Rozmawiamy teraz o dopuszczeniu do skarmiania krzyżowego przetworzonych białek zwierzęcych pochodzenia drobiowego (dla trzody chlewnej) i przetworzonych białek zwierzęcych pochodzenia wieprzowego (dla drobiu). Nie rozważa się przywrócenia możliwości skarmiania mączek mięsno-kostnych, gdyż w myśl definicji są one wytworzone z materiałów kategorii pierwszej i drugiej, czyli materiałów wysokiego ryzyka, które eliminują ich przeznaczenie do spożycia i na cele paszowe. Przetworzone białka zwierzęce, o których mówimy, wyprodukowane są z materiałów kategorii trzeciej pozyskanych podczas uboju zdrowych zwierząt rzeźnych i będących produktem ubocznym. W przypadku białek drobiowych mówimy o takich materiałach, jak np. pióra czy jelita – mówi w rozmowie z „Farmerem” Ryszard Burzyński, prezes zarządu Związku Pracodawców Przemysłu Utylizacyjnego. 

Ile białka produkujemy?

Jak wynika z danych udostępnionych przez Główny Inspektorat Weterynarii, materiały kategorii III (czyli te mogące być surowcem do produkcji przetworzonych białek zwierzęcych wykorzystywanych w żywieniu zwierząt) stanowią większość produkowanych w naszym kraju produktów ubocznych pochodzenia zwierzęcego.

Według danych Głównego Inspektoratu Weterynarii, w ubiegłym roku na terenie Polski wyprodukowano łącznie nieco ponad 72 tys. t mączek mięsno-kostnych pochodzących z materiałów kategorii I i II (czyli tych, których stosowanie w żywieniu zwierząt nigdy nie będzie możliwe) oraz 334,719 tys. t przetworzonych białek zwierzęcych pochodzących z materiałów kategorii III, czyli takich, które w myśl planowanych zmian moglibyśmy wykorzystać w przyszłości w żywieniu zwierząt. GIW nie prowadzi ewidencji mówiącej o tym, jaki udział w tej puli mają białka pochodzenia drobiowego (a zatem te, które możemy wykorzystać w żywieniu trzody), jednak biorąc pod uwagę skalę produkcji drobiarskiej w naszym kraju, należy się spodziewać, że większą część wyprodukowanego w Polsce przetworzonego białka zwierzęcego stanowi właśnie to pochodzące z surowców drobiowych. 

Jak zareaguje rynek?

Jak mówi w rozmowie z naszą redakcją Ryszard Burzyński, trudno jest prognozować, jak w przypadku wejścia w życie zezwolenia mogą kształtować się ceny omawianych produktów.

– Tego rodzaju materiały od blisko 20 lat nie funkcjonują w obrocie krajowym, nikt zatem nie potrafi odpowiedzieć na pytania, jak zareaguje rynek i na ile przetworzone białka zwierzęce będą konkurencyjne względem poekstrakcyjnej śruty sojowej. Należy brać jednak pod uwagę znaczącą przewagę jakościową białek pochodzenia zwierzęcego nad białkiem roślinnym – tłumaczy Ryszard Burzyński. 

Faktycznie trudno z tym argumentem dyskutować. Skład aminokwasowy białek pochodzenia zwierzęcego jest dużo bardziej zbliżony do potrzeb pokarmowych zwierząt niż białka sojowego. Ponadto, jak mówi nasz rozmówca, obecne trendy technologiczne zmierzają w kierunku obróbki materiału zwierzęcego poprzez hydrolizę, przez co w końcowym produkcie znajdują się właściwie nie białka, a pojedyncze aminokwasy w wysokim stopniu przyswajalne przez zwierzęta. 

W momencie, kiedy przygotowujemy niniejszy artykuł, nie wiemy jeszcze ani tego, kiedy przetworzone białka zwierzęce trafią na rynek, ani tego, czy tak w ogóle się stanie. Wszystko zależy bowiem od tego, czy państwa członkowskie Unii Europejskiej wyrażą na to zgodę. Jednak w najlepszym wypadku skarmianie omawianego źródła białka będzie możliwe być może już w drugiej połowie przyszłego roku. Byłby to z pewnością duży krok w kierunku uniezależnienia europejskiego rolnictwa od importowanej poekstrakcyjnej śruty sojowej.

Warto wiedzieć 

Do czego dziś wykorzystujemy produkty pochodzące z utylizowanych tkanek zwierzęcych?

Skarmianie mączek mięsno-kostnych zakazane jest od blisko 20 lat. Nie zmienia to jednak faktu, że w wyniku utylizacji materiałów zwierzęcych powstaje corocznie kilkaset tysięcy ton mączek mięsno-kostnych, przetworzonych białek zwierzęcych czy tłuszczu zwierzęcego wyizolowanego w trakcie przetwórstwa. Co dziś dzieje się z tymi produktami? 

Jak dowiadujemy się w Głównym Inspektoracie Weterynarii, kierunek użytkowania tych produktów zależy od kategorii materiału, z jakiego zostały wytworzone. Mączki mięsno-kostne pochodzące z kategorii I w głównej mierze zostają wykorzystane na cele energetyczne. Głównym kierunkiem wykorzystania mączek pochodzących z materiałów kategorii II jest produkcja nawozów organicznych i polepszaczy glebowych. Przetworzone białka zwierzęce (wyprodukowane z materiałów kategorii III) trafiają głównie na eksport, a także do produkcji karm dla zwierząt towarzyszących. 

×