Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Test „Farmera”: pług obracalny Akpil KM 180 4+1

Autor:

Dodano:

W okresie jesiennych prac polowych mieliśmy możliwość przetestowania obracalnego pługa Akpil KM 180 4+1. W tym czasie zaoraliśmy łącznie kilkadziesiąt ha. Jak narzędzie wypadło w naszym teście?

Choć technologia bezorkowa z roku na rok zyskuje na popularności, to i tak przeważająca część rolników w swoich gospodarstwach w dalszym ciągu wykorzystuje pług. Jak popularny model z oferty Akpilu poradził sobie z trudami jesiennej orki?

Szeroka oferta

Pług KM 180 to propozycja producenta z Pilzna skierowana do średnich i dużych gospodarstw. Narzędzie oferowane jest z trzema rodzajami zabezpieczeń: śrubowym, resorowym oraz hydraulicznym non stop, a każdy z nich może zostać wyposażony w system Vario pozwalający na hydrauliczną regulację szerokości roboczej. Do naszego testu został dostarczony podstawowy model z zabezpieczeniem śrubowym oraz ze skokową regulacją szerokości roboczej na korpusach w zakresie od 36, poprzez 40, 44, aż do 48 cm.

Warto zaznaczyć, że producent przewiduje dość bogate wyposażenie dodatkowe w tym modelu, a trzeba też zauważyć, iż pług już w standardzie posiada kilka ważnych udogodnień. W skład wyposażenia standardowego wchodzi m.in. koło podporowe boczne o szerokości 26,8 cm wraz z amortyzatorem hydraulicznym, hydrauliczny siłownik odchylenia ramy, kroje tarczowe gładkie o średnicy 42 cm przy ostatnim korpusie, ścinacze skiby, klucz wielofunkcyjny oraz stopa podporowa. Tak skonfigurowany sprzęt waży ok. 1,5 t i zdaniem producenta wymaga ciągnika o mocy co najmniej 160 KM.

Prosta regulacja

Początkowa regulacja pługa jest dość prosta i sprowadza się do ustawienia szerokości roboczej pierwszego korpusu – do tego celu służy śruba rzymska. Następnie należy przejść do regulacji kąta belki. Aby tego dokonać, musimy poluzować nakrętkę kontrującą oraz osłonę gumową tłoczyska, wówczas kręcąc tłoczyskiem cylindra, regulujemy kąt belki. Warto mieć na uwadze, iż w położeniu roboczym pługa cylinder jest blokowany przez zamek i regulacja jest utrudniona. W celu dokonania regulacji producent sugeruje impulsowe podanie ciśnienia do układu, co spowoduje minimalne wysunięcie tłoka i umożliwi regulację. Łatwe jest także ustawienie głębokości roboczej pługa – wykonujemy je bezstopniowo przy pomocy śruby zamontowanej przy kole podporowym – ta regulacja nie wymaga żadnych dodatkowych narzędzi.

Przemyślana konstrukcja

Ze względu na stosunkowo szerokie ogumienie tylne w naszym ciągniku (650 mm) w pługu zostały zamontowane wyższe (o 5 cm) oraz dłuższe (o 23 cm) od standardowych odkładnie typu Scandinavia. W praktyce sprawdziły się one bardzo dobrze, skutecznie przykrywając ziemią całą bruzdę. Na uwagę zasługuje także rozstaw korpusów wynoszący 95  cm oraz prześwit pod ramą na poziomie 82 cm – dzięki takim wartościom ani razu w czasie pracy nie zdarzyło nam się zapchać pługa. Producent przewidział maksymalną głębokość orki na 35 cm, a prędkość robocza według wytycznych Akpilu powinna mieścić się w przedziale od 5 do 7 km/h.

Pług zagregowaliśmy ze 170-konnym ciągnikiem oraz ustawiliśmy maksymalną szerokość roboczą wynoszącą 2,4 m. Orkę wykonywaliśmy na głębokość ok. 27 cm. W przypadku gleb lekkich traktor spisywał się nad wyraz dobrze, bez problemu osiągając prędkość nawet powyżej 7 km/h. W zdecydowanie cięższej glebie zapas mocy ciągnika natychmiastowo topniał i momentami odczuwalny był jej niedobór, a prędkość robocza w wyjątkowych sytuacjach spadała do 5 km/h.

Raport z pracy

Jakość orki na stanowiskach piaszczystych była rewelacyjna, z kolei w przypadku gleb bardzo zwięzłych efekty pracy można określić jako zadowalające, gdyż w suchych warunkach ziemia nie była idealnie rozkruszona, co powodowało pojawienie się nieznacznych nierówności na polu. Warto zauważyć, iż przy długości całkowitej wynoszącej prawie 5 m siłownik liniowania jest wyposażeniem właściwie koniecznym do przeprowadzenia obrotu pługa. Przydaje się on także do ustawienia pługa w pozycję transportową tak, aby nie wystawał poza obrys ciągnika. W praktyce zauważyliśmy, iż nawet pomimo obecności siłownika obrót nad ziemią często odbywał się „na styk”. Sam proces liniowania oraz obrotu zajmuje zaledwie 15 sekund i przebiega płynnie. Trzeba się jednak przyzwyczaić do charakterystycznego, piskliwego dźwięku podczas powrotu pługa do pozycji roboczej. Bardzo sprawnie za to działał amortyzator koła podporowego, dzięki któremu koło opadało delikatnie, a dodatkowo nigdy nie zdarzyła nam się sytuacja, aby koło po obrocie pozostało w górnym położeniu.

Dzięki sporej masie całkowitej pługa –  na poziomie 1,5 t – nie zaobserwowaliśmy problemów z zagłębianiem się korpusów nawet w suchych warunkach. Maszyna wyposażona jest w kroje tarczowe, które wpływają na poprawienie estetyki bruzdy, jednak ich regulacja jest nieco nieprzemyślana – wymaga odkręcenia czterech śrub. Doceniamy za to możliwość ustawienia krojów w dwóch płaszczyznach – skokowo na wysokość oraz płynnie pod względem odległości od piersi odkładnicy. Podczas pracy na glebach pozbawionych kamieni ani razu nie zdarzyło nam się zerwać zabezpieczenia śrubowego korpusów. Po zaoraniu ok. 40 ha dostrzegliśmy zaledwie minimalne zużycie dłut, wynoszące 3 mm względem drugiej, nieużywanej strony dłut.

Testowy pług Akpil KM 180 4+1 jest katalogowo wyceniony na 39 tys. zł netto, za wersję Vario z hydrauliczną regulacją szerokości roboczej należy dopłacić ok. 5 tys. zł. Naszym zdaniem szczególnie w pracy przy zmiennych warunkach glebowych warto zdecydować się na tę opcję. 

Chcesz kupić maszynę lub szukasz części zamiennych? Sprawdź ofertę na gieldarolna.pl!

×