Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Czy to definitywny koniec marki Arbos? Część 1

Autor:

Dodano:

Wszystko wskazuje na to, że tak, chociaż nadzieja na uratowanie marki Arbos jeszcze się tli. Na tę chwilę jednak chodzi głównie o uratowanie włoskiej fabryki ciągników specjalistycznych oraz maszyn z długimi tradycjami Goldoni Spa i jej pracowników.

W całej sprawie w zasadzie tylko jedno jest pewne – chiński koncern po wielu przekształceniach Tianjin Lovol Heavy Industry Co, Ltd, który jest właścicielem włoskich marek rolniczych Arbos, Bubba i Goldoni został po raz kolejny przejęty. Tym razem jest to spółka z tego samego kraju - Weichai Power, będąca potentatem w produkcji silników, a ta nie wyraziła na razie zainteresowana dalszym inwestowaniem w wymienione wyżej marki.

A plany były ambitne...

W 2011 roku Chińczycy z ówczesnego Lovol Heavy Industry Ltd. rozpoczęli swoją działalność we Włoszech. Niedługo później kupili prawa do zapomnianych włoskich marek Arbos oraz Bubba i założyli spółkę pod nazwą Lovol Arbos Group Spa.

Cztery lata później na targach Agritechnica zaprezentowali oficjalnie pierwsze ciągniki serii 7000 wskrzeszonej marki Arbos, a w swoim portfolio mieli kolejne dwie włoskie firmy. Były to MaterMacc (maszyny uprawowe i siewniki) oraz Goldoni Spa produkujące od wielu lat ciągniki specjalistyczne.

Wydawało się, że plany, aby firma z Państwa Środka podbiła w końcu europejski rynek ciągników zmierzają w dobrym kierunku. Mało tego Lovol Arbos był już prawie producentem „full liner”, a ostatni krok w postaci wprowadzenie do oferty kombajnów to była już tylko kwestia czasu – prototypy bowiem już były dość zaawansowane.

Rozpoczęła się sprzedaż w różnych krajach

W trakcie targów Polagra Premiery 2018 opisywaliśmy bogato wyposażony ciągnik Arbos 5130 Advance, a zielono-beżowe ciągniki oraz maszyny po jakimś czasie  trafiły w końcu do sprzedaży w naszym kraju.

Zaczęły być „wożone” po różnych targach, wystawach oraz pokazach. Rozpoczęły się testy, m.in. na naszych łamach, które wypadały całkiem korzystnie dla maszyn Arbos.

Mijały miesiące – wiadomo jak trudno spopularyzować nikomu nieznaną markę, i że wymaga to czasu. Sprzedaż jednak szła opornie.

Dealer z Beneluksu kończy współpracę z Arbosem

Na początku marca br. „gruchnęła” wiadomość, którą też podawaliśmy, że firma Mols kończy dystrybucję ciągników oraz maszyn Arbos, a Chińczycy rozpoczęli proces restrukturyzacji, bo tak naprawdę wiele nie sprzedali.

I tutaj zaczął się prawdopodobnie ostatni odcinek krótkiej historii Arbosa traktującej o kolejnej próbie podbicia trudnego rynku europejskiego przez firmę z Państwa Środka.

Na świecie rozpętała się pandemia koronawirusa a we włoskich mediach rozpoczęła się prawdziwa telenowela.

 

×