Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Ciągniki Farmer i reinkarnacja. Rzecz o współpracy polsko-ukraińskiej i nie tylko. Cz. 3

Autor:

Dodano:

Proste konstrukcyjnie i konkurencyjne cenowo ciągniki Farmer montowane onegdaj w podlaskiej Sokółce miały zadatki, aby szerzej zaistnieć na rynku. Tak się jednak nie stało, a krótka historia spółki, a raczej spółek zakończyła się skandalem. Okazuje się jednak, że maszyny Farmer są nadal produkowane!

W naszym artykule staraliśmy się ująć kilka wątków historii ciągników Farmer. Było więc już o genezie mającej swoje korzenie w Związku Radzieckim, o montowanych na Podlasiu modelach i o oszukanych polskich rolnikach. Tym razem o tytułowej reinkarnacji marki Farmer za sprawą, powstałego w 1993 roku, ukraińskiego przedsiębiorstwa NPP Agromashinvest zlokalizowanego w mieście Dniepr. I będzie to już ostatnia część całej opowieści.

Powrót do macierzy

Tak naprawdę to traktory marki Farmer wróciły na „stare śmieci”, gdyż jak pisaliśmy w pierwszej części naszego artykułu koncepcja maszyn montowanych później w Sokółce narodziła się właśnie w zakładach NPP Agromashinvest.

Rok 2015 był ostatnim, kiedy to marka Farmer widniała w polskich statystykach sprzedaży nowych ciągników (46 sztuk) i wydawało się wtedy, że to definitywny koniec ich montażu.

Tymczasem trzy lata później przedsiębiorstwo NPP Agromashinvest skończyło opracowywać ciągnik Farmer 11246, który we wrześniu tegoż roku został pokazany szerokiej publiczności na wystawie AgroExpo w ukraińskim mieście Kropywnycki.

Była to – można powiedzieć znowu – bardzo prosta konstrukcyjnie maszyna wyposażona w silnik MMZ D-245S o mocy 107 KM, przednią oś i transmisję z mechaniczną skrzynią biegów 12x12 firmy Valtra oraz kabinę polskiego producenta Koja. Co ciekawe Ukraińcy, poza tylnymi błotnikami i dachem kabiny, nie zmienili wyglądu traktora montując przednią maskę identyczną jak w modelach montowanych w naszym kraju.

Tylko jeden model w ofercie

Na początku 2019 r. światło dzienne ujrzał kolejny ukraiński Farmer 10286, który na chwilę obecną jest jedyną propozycją firmy NPP Agromashinvest. Główną różnicą w porównaniu z modelem 11246 było zastosowanie turbodoładowanego, znanego powszechnie silnika Perkins 1104C-44T o mocy 98,6 KM.

Pozostałe elementy pozostały w większości te same. Traktor Farmer 10286 z osiami i przekładnią 12x12 firmy Valtra oraz kabiną Koja wyposażony został w pompę hydrauliczną o wydajności 60 l/min, TUZ o udźwigu 3300 kg, WOM oferujący 540/1000 obr./min oraz zbiornik paliwa o pojemności 145 l.

Masa ukraińskiego ciągnika z obciążnikami to 4590 kg a minimalny promień skrętu wynosi 4,7 metra. Z kolei jego cena po przeliczeniu na złotówki mieści się w zakresie 117-130 tys. zł.

Ukraińska firma NPP Agromashinvest planuje rozszerzać ofertę montowanych przez siebie ciągników o większe modele. Na rynki UE raczej nie trafią ze względu na normy spalin, a czy odniosą sukces w krajach Europy Wschodniej? Jak to zwykle bywa, klienci i czas pokażą.

×