Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Usługi to przyszłość - jak rozpocząć działalność pozarolniczą?

Autor:

Dodano:

Jednym ze sposobów na dodatkowe pieniądze na wsi jest możliwość prowadzenia pozarolniczej działalności gospodarczej. Za tą nazwą kryje się możliwość wykonywania przez rolnika działalności niezwiązanej z prowadzeniem gospodarstwa rolnego. Całość ma kilka atutów, jednak nie wolno zapominać o zagrożeniach, jakie czekają na korzystających z takiego rozwiązania.

Czasy dla rolnictwa są – co tu dużo pisać – trudne. Często w mniejszych gospodarstwach same zyski osiągane z produkcji roślinnej są niewystarczające, by można było się z tego utrzymać. Lepiej pod tym względem jest, a może raczej było, w gospodarstwach z produkcją zwierzęcą. Część rolników szuka więc dodatkowych pieniędzy poza rolnictwem, poprzez zatrudnienie na tzw. etacie. Jest także spora grupa rolników, która nie chce mieć nad sobą szefa i decyduje się na prowadzenie pozarolniczej działalności gospodarczej. Mogą oni wtedy, zgodnie z ustawą o podatku dochodowym, prowadzić działalność zarobkową: wytwórczą, budowlaną, handlową, usługową, polegającą na poszukiwaniu, rozpoznawaniu i wydobywaniu kopalin ze złóż lub też na wykorzystywaniu rzeczy oraz wartości niematerialnych i prawnych. 

Co z tym KRUS-em?

Najważniejsza i przy tym dobra wiadomość dla wszystkich rolników decydujących się na prowadzenie pozarolniczej działalności  gospodarczej jest taka, że nie muszą oni rezygnować z ubezpieczenia w KRUS-ie. Wynika to z artykułu piątego obowiązującej Ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników, którego treść mówi, że rolnik lub domownik, który rozpoczyna prowadzenie pozarolniczej działalności gospodarczej albo współpracę przy niej, po spełnieniu odpowiednich warunków może nadal podlegać ubezpieczeniu społecznemu w KRUS-ie. Osoba taka musi podlegać ubezpieczeniu w pełnym zakresie z mocy ustawy od co najmniej trzech lat (musi być przy tym zachowany warunek ciągłości ubezpieczenia) i nadal prowadzić działalność rolniczą lub stale pracować w gospodarstwie rolnym o powierzchni powyżej jednego hektara przeliczeniowego. Konieczne jest także złożenie oświadczenia o kontynuowaniu ubezpieczenia w nieprzekraczalnym terminie 14 dni od rozpoczęcia takiej działalności lub rozpoczęcia współpracy w ramach takiej działalności. Osoba ta nie może mieć ustalonego prawa do emerytury, renty albo do świadczeń z ubezpieczeń społecznych. Nie może być również pracownikiem lub pozostawać w stosunku służbowym. I najważniejsza sprawa – kwota należnego podatku dochodowego za poprzedni rok podatkowy od przychodów z pozarolniczej działalności gospodarczej nie może przekraczać określonej kwoty granicznej, która w 2019 r. wynosiła 3454 zł.

Obostrzenia

Najistotniejsza sprawa, o której trzeba pamiętać przy prowadzeniu pozarolniczej działalności gospodarczej, to złożenie w KRUS-ie zaświadczenia z urzędu skarbowego. Składa się je po rozliczeniu roku podatkowego, do 31 maja każdego roku. Niezłożenie zaświadczenia w terminie wyklucza rolnika z ubezpieczenia w KRUS-ie. Wykluczenie z KRUS-u następuje także po przekroczeniu określonej kwoty granicznej podatku dochodowego za poprzedni rok podatkowy. Rolnik lub domownik prowadzący pozarolniczą działalność gospodarczą jest także zobowiązany do opłacania składki podstawowej na ubezpieczenie emerytalno-rentowe w podwójnym wymiarze. Pozostałe składki opłacane są w normalnym wymiarze. Wszystkie składki są opłacane kwartalnie, a ich wysokość jest uzależniona od wielkości gospodarstwa rolnego. Należy również pamiętać, że działalność trzeba zarejestrować w urzędzie skarbowym. Konieczne jest także wystawianie faktur VAT oraz prowadzenie księgowości. Warto także podkreślić, że odliczyć od dochodu możemy tylko tę kwotę ubezpieczenia, która została naliczona z tytułu prowadzenia działalności.

Jak to działa w praktyce?

Rolnikiem, który zdecydował się na prowadzenie pozarolniczej działalności gospodarczej, jest pan Daniel Janiszewski ze wsi Borkowo Wielkie w woj. mazowieckim, który gospodaruje wraz z rodzicami na gospodarstwie o powierzchni 100 ha. Pomysł na dodatkowy biznes pojawił się w roku 2014. Wtedy to rolnik kupił (z wykorzystaniem dofinansowania przeznaczonego na rozpoczęcie działalności pozarolniczej) rozrzutnik obornika. W pierwszym sezonie chętnych na usługi nie było zbyt wielu, jednak z każdym kolejnym sezonem zainteresowanie wzrasta. – Moimi głównymi klientami są właściciele średnich gospodarstw, którzy nie chcą inwestować w zakup rozrzutnika, ale interesuje ich za to dobrze wykonana praca. Oferuję im kompleksową usługę rozrzucania nawozów naturalnych lub wapna wraz z załadunkiem. Dzięki takiemu rozwiązaniu oni mogą się skupić na swej głównej działalności, np. hodowli zwierząt – mówi Janiszewski. Rolnik podkreśla, że sezon pracy dla rozrzutnika jest długi, gdyż praktycznie firma nie wykonuje usług tylko w okresie grudzień-luty. Pan Daniel ze śmiechem dodaje, że początkowo problemem była niechęć rolników do wystawiania faktur VAT, ale obecnie nie ma z tym kłopotu. Całą księgowość w firmie obsługuje lokalne biuro rachunkowe, a koszt tej usługi wynosi ok. 100 zł miesięcznie. By zabezpieczyć się przed niespodziewanymi wydatkami związanymi z naprawami, rozrzutnik ma ubezpieczenie AC (1500 zł/rok), które obejmuje szkody wyrządzone przez ciała obce oraz ochronę opon. Cena usługi zależy od odległości pryzmy od pola. Rolnik przyznaje, że obecnie nie byłby w stanie żyć wyłącznie z wykonywania usług, ale zamierza rozszerzyć ich zakres o kompleksowy zbiór zbóż, co łączy się z zakupem kombajnu zbożowego. Jednym z planów na przyszłość rolnika przedsiębiorcy jest zatrudnienie operatora na pełen etat, co pozwoliłoby na zwiększenie obrotów.             

×