Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Konferencje Zimowe Syngenta - kukurydza

Autor:

Dodano:

O tym, jak uprawiać kukurydzę oraz zwalczać chwasty w zmieniających się warunkach mówiono podczas konferencji pt. „Kukurydza na medal” zorganizowanej przez firmę Syngenta. Spotkanie online prowadzili Marcin Bednarczyk i Karol Kozłowski, specjaliści ds. doświadczeń polowych w kukurydzy.

- Rok 2020 nie był łatwy dla uprawy kukurydzy w naszym kraju – zaczął Marcin Bednarczyk. – Podejrzewam, że jeszcze są pola, gdzie kukurydza w ogóle nie została zebrana – dodał.

W jego ocenie, rolnicy skuszeni sytuacją z roku poprzedniego, wiosną 2020 zasiali kukurydzę bardzo wcześnie. - A niestety, siewy te nie dość, że wykonane zostały w suchą glebę, to jeszcze w zimną glebę. Sytuacja ta nie sprzyjała kiełkowaniu – zaznaczył Bednarczyk. - Potem mieliśmy deszczowy czerwiec, gorący lipiec, suchy sierpień. Sytuacja wilgotnościowa poprawiła się nieco we wrześniu, ale nie na tyle aby nadrobić braki, które wystąpiły (wiechowanie było opóźnione o ok. 2 tygodnie). Sytuacja pogodowa w październiku i listopadzie też pozostawiała wiele do życzenia. Skutek: zbiory na 15 października oceniano na poziomie jedynie 20% w przypadku kukurydzy ziarnowej. Zbiory na kiszonkę były opóźnione o około 2 tygodnie. Wiele odmian kukurydzy w ogóle nie osiągnęło gotowości do zbioru – wymieniał Marcin Bednarczyk.

Co się wydarzy w 2021? - Tego jeszcze nie wiemy oczywiście. Póki co mamy normalną zimę, więc może to będzie normalny rok? Obecność śniegu zapewni dobry start roślinom na wiosnę, choć oczywiście kluczowe będą temperatury – podkreślali Marcin Bednarczyk i Karol Kozłowski.

Od czego zacząć uprawę kukurydzy? - Najważniejszą sprawą jest gleba, w którą siejemy kukurydzę. Powinna być ona dobrze napowietrzona, a zarazem w warstwie pod ziarnem na tyle zbita, by umożliwiała podsiąk kapilarny. Jeśli wykonujemy orkę, to starajmy się by to była przedzimowa, a nie wiosenna. Kukurydza nie lubi wiosennej orki, bo gleba może nie zdążyć się uleżeć i podsiąk kapilarny będzie gorszy. Skutkiem tego będą utrudnione wschody - przypomniał Karol Kozłowski.

Znaczenie ma też głębokość uprawy. - Przyjmijmy, że średnio na polskich glebach najlepsza głębokość uprawy waha się między 4 a 6 centymetrem. Dlatego uprawiamy glebę do tej głębokości, nie niżej, żeby tej gleby nie ruszać, nie wysuszać – dodał Kozłowski.

Odnośnie nawożenia istotne jest zapotrzebowanie na nawozy w rozkładzie czasowym. Składniki zawarte w nawożeniu startowym są istotne w pierwszej fazie wzrostu, więc nawożenia startowego nie może zabraknąć. Natomiast inaczej jest z przebiegiem pobierania azotu w czasie. Kukurydza pobiera go najintensywniej między 5 a 6 liściem a kwitnieniem, a wtedy skonsumuje przynajmniej 80%. Później będzie go już tylko przemieszczać wewnątrz rośliny – przypomnieli prowadzący.

Głębokość i gęstość siewu to bardzo istotny parametr, bo zależy on nie tylko od jakości gleby, ale także odmiany i stanowiska. Gęstość siewu może zaczynać się już od 65 tys. roślin/ha. Optymalną jest 70-80 tys na glebach słabszych, a odmiany typu dent mogą być siane w nieco zmniejszonych obsadach. Na glebach dobrych odmiany wczesne można siać w obsadzie 80-90 tys roślin/ha. - Im gleba lepsza tym gęściej, im słabsza tym rzadziej, ale nie można przesadzić, bo grozi wówczas rozkrzewianie kukurydzy – podsumował Kozłowski.

Kolejną kwestią jest temperatura gleby przy siewie. Tu pomocne może być …. obserwowanie mniszka lekarskiego lub czeremchy. Jeśli mamy łan mniszka na równej powierzchni to znak, że możemy „jechać z tematem”. - Optymalną temperaturą przy siewie byłaby 10 stopni, ale należy spojrzeć w prognozy pogody, czy aby nie nadchodzi ochłodzenie. Jeśli po siewie pogoda się popsuje i temperatura spadnie, to zamiast ładnych wschodów, będziemy mieli rozwój chorób grzybowych – podkreślili eksperci Syngenta.

Zbyt wczesny siew (w zbyt zimną glebę) oznacza zatrzymanie lub spowolnienie kiełkowania, gorsze tempo wzrostu korzeni i pędów, oraz gorsze pobieranie składników pokarmowych. Zbyt późny siew skutkuje oczywiście opóźnionymi wschodami, ale też wyleganiem łodygowym, niższym plonem i większą wilgotnością przy zbiorach. - Dodatkowo kierunek siewu północno-południowy może generować dodatkowe 6% plonu – informowali Marcin Bednarczyk i Karol Kozłowski.

Podczas konferencji przedstawiono również nowości odmianowe Syngenta w kukurydzy, tj. m.in. kiszonkowe SY Amfora, SY Feronia, SY Nomad oraz ziarnowe SY Marimba, SY Fregat, SY Macao i SY Torino.

Eksperci firmy zwrócili też uwagę na kwestię występujących w ostatnich latach temperatur przy siewie i wschodach kukurydzy i możliwość zapobieżenia niepowodzeniom na tym etapie uprawy za pomocą zapraw Syngenta, oferowanych w tym roku pod nowym brandem – Elevation. Program Elevation to kompleksowa ochrona przed chorobami oraz poprawa kiełkowania i wschodów roślin (zwłaszcza w zimnych miesiącach). Natomiast Elevation Plus to szerszy pakiet składający się z ochrony przed chorobami, kompleksu stymulującego i odżywiającego rośliny oraz możliwości zabezpieczenia przeciwko szkodnikom glebowym oraz ptakom. Tu polecono słuchaczom konferencji zaprawę Force 20 CS.

Na konferencji o uprawie kukurydzy nie mogło się oczywiście obyć się bez informacji o polecanych przez Syngentę preparatach na zwalczanie chwastów. Czy w przypadku kukurydzy powinniśmy wybrać rozwiązanie przedwschodowe, doglebowe czy jednak rozwiązanie powschodowe, naliste? – Uważam, że substancje stosowane doglebowo są dużo bardziej bezpieczne niż te nalistne. Po drugie działamy na chwasty zanim się pojawią, a więc nie stanowią one wówczas żadnej konkurencji dla kukurydzy. No i nigdy nie wiemy, jaka będzie pogoda. Dlatego rozwiązania doglebowe są lepszym rozwiązaniem – uważa Marcin Bednarczyk. – Dodam: idealnym na trudniejsze chwasty, nie zwalczane przez herbicydy nalistne.

Oczywiście w sytuacji, gdy w miarę postępującej wegetacji widzimy jednak na polu kukurydzy również inne, niepożądane rośliny – sięgamy po środki chwastobójcze nalistne. - Jest to rozwiązanie, które z pewnością pozwala nam na działanie bardzo precyzyjne, ale i tak uważam, że więcej plusów przynosi działanie przedwschodowe – ocenił ekspert Syngenta. Jednym z takich preparatów wskazanych na konferencji przez Marcina Bendarczyka i Karola Kozłowskiego jako bezpieczne, przedwschodowe rozwiązanie dla kukurydzy był Lumax, który dodatkowo polecany jest w sytuacji walki z odpornością i wtórnym zachwaszczeniem na polu. Do działania nalistnego polecono natomiast Elumis.

Na koniec konferencji Tomasz Cichocki, specjalista ds. rolnictwa cyfrowego z firmy Syngenta przybliżył słuchaczom zasady działania aplikacji mojeINFOPOLE,która – przypominamy - otrzymała nagrodę FARMERA w konkursie "Innowacyjny Produkt Rolniczy 2020", kategoria: Programy i urządzenia wspomagające prowadzenie gospodarstwa rolnego.

Aplikacja mojeINFOPOLE, zapewnia łatwy dostęp między innymi do rolniczej prognozy pogody, do bazy etykiet środków ochrony roślin, do alertów o patogenach. Dzięki niej można skorzystać z agro-kalkulatorów siewu, obsady, oprysku oraz suszenia kukurydzy. Umożliwia dokonanie pomiaru powierzchni pola za pomocą GPS-a oraz ewidencjonowanie zabiegów związanych z ochrona i nawożeniem roślin.

 

Szeroką ofertę środków produkcji rolnej znajdziesz na gieldarolna.pl

 

×