Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

PIdS Online: Stan rzepaku u progu wiosny

Autor:

Dodano:

Śnieg na polach stopniał. Dzienna temperatura powietrza dochodzi już do 10 st. C. W jakiej kondycji są rośliny? Które zabiegi pielęgnacyjne należy wykonać w pierwszej kolejności?

Trafne ustalenie zaleceń bez wiedzy o kondycji roślin i znajomości tła pogodowego jest absolutnie niemożliwe. Stąd chcąc rzetelnie sprostać postawionemu sobie zadaniu, w grudniu ub.r. i styczniu obecnego zbieraliśmy niezbędne materiały filmowe. Realizowaliśmy je w Wojewódzkich Ośrodkach Doradztwa Rolniczego na terenie 5 województw: wielkopolskiego, kujawsko-pomorskiego, mazowieckiego, podlaskiego i lubelskiego. Wybór miejsc nie był przypadkowy. Skierowaliśmy się tam chcąc wychwycić wpływ lokalnych warunków środowiskowych na wzrost i rozwój rzepaku ozimego. We wszystkich tych placówkach stosowana jest bardzo zbliżona technologia uprawy, podobna jakość i zasobność gleb, a więc uniknęliśmy wpływu czynników które mogłyby „zamazać” obraz.

Pogoda w okresie siewów rzepaku ozimego sprzyjała ich przeprowadzeniu. Nie wpływała też ujemnie na wzrost roślin we wrześniu. Natomiast ulewne deszcze przez całą I dekadę października spowodowały, że wielu rolników nie wykonało w terminie oprysku nalistnego przeciwko chwastom i regulacji pokroju roślin. Zabiegi te starano się gorączkowo nadrobić w II połowie miesiąca, ale nie wszędzie się to udało. Listopad podobnie jak I dekada grudnia były jak na tę porę roku stosunkowo ciepłe. Chłodniej, ale nieznacznie zrobiło się później, a w I dekadzie stycznia zaczął prószyć śnieg. Prawdziwe ochłodzenie nastąpiło później, czemu na szczęście towarzyszyły opady śniegu. Dzięki temu negatywny wpływ niskiej temperatury na rośliny, został znacznie ograniczony. Śnieg utrzymywał się w analizowanych regionach do ok. 20 lutego.

Stan roślin w analizowanym okresie był generalnie dobry. Wytworzyły 8-10 liściowe rozety i grube korzenie. Co prawda w niektórych rejonach (woj. kujawsko-pomorskie) z uwagi na obfitość opadów system korzeniowy roślin był płytki, ale podyktowane przez pogodę warunki nie powinny spowodować ich przemarznięcia. Stan fitosanitarny także nie skłaniał do niepokoju. Objawy występowania chorób były, ale ich nasilenie nie było duże. Większy problem może stanowić niedobór składników pokarmowych w glebie. Styczniowe lustracje pokazały, że obfite jesienne opady wpłukały azot, potas, a więc ruchliwe pierwiastki w głąb gleby.

Zatem o ile warunki polowe pozwalają na to, należałoby natychmiast rozsiać kizeryt co pozwoliłoby wprowadzić do gleby siarkę i magnez. Kolejnym zabiegiem, ale realizowanym od 1 marca powinno być podanie roślinom azotu, z którego część powinna być w szybko działającej formie saletrzanej. Następnie na plantacjach na których nie zwalczano jesienią chwastów, należy wykonać oprysk herbicydowy. To najpilniejsze prace na otwarcie sezonu wegetacyjnego w rzepaku ozimym.

Już jutro kolejna część konferencji Przez Innowacyjność do Sukcesu Online -część ZBOŻA OZIME

Zarejestruj się!

×