Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Uprawa ziemniaka z Procam - wysoka jakość nawet w trudnych warunkach

Autor:

Dodano:

,,Ziemniak dla profesjonalistów – tylko jakość gwarantuje zysk w trudnych warunkach” – to hasło, pod którym odbyło się szkolenie online zorganizowane przez Procam Polska. Podczas wydarzenia omówiono technologię produkcji z naciskiem na ochronę z wykorzystaniem najnowszych rozwiązań.

Wydarzenie miało na celu podsumowanie sezonu 2020, a także przedstawienie najlepszych rozwiązań przechowalniczych, które sprawdziły się podczas minionej wegetacji. W trakcie transmisji online prowadzący spotkanie Patrycja Kapral oraz Michał Dąbrowski rozmawiali z przedstawicielami z branży przetwórczej oraz z samymi producentami.

Jako pierwszy wystąpił Jarosław Wańkowicz, dyrektor ds. Zarządzania Surowcem w Farm Frites. W związku z rekordowym plonowaniem ziemniaków w sezonie 2020, a co za tym idzie - niskimi cenami surowca przy jednoczesnym skurczeniu rynku zbytu spowodowanym obostrzeniami związanymi z pandemią koronawirusa (zamknięta gastronomia i hotelarstwo) wszyscy zastanawiają się, jakie są perspektywy dla rynku ziemniaków w nachodzącym sezonie i co zrobić, by zabezpieczyć opłacalność produkcji. Według Jarosława Wańkowicza ,,nadchodzący rok faktycznie stawia duże wyzwania pod względem wahania cen rynkowych, a co za tym idzie, zostawia dostawców, czyli rolników w dużej niepewności". Wańkowicz dostrzega jednak szansę na zabezpieczenie dochodów. - Szukałbym stabilności, powtarzalności i gwarancji cen - niekoniecznie najwyższych, ale koniecznie powtarzalnych i gwarantujących stabilny zbyt poprzez kontraktację - wyjaśnia.

Miniony rok przyniósł także sporo zmian związanych przechowywaniem ziemniaków, bowiem decyzją Komisji Europejskiej wprowadzono zakaz stosowania środków zawierających chloroprofam, służący głównie do zatrzymania kiełkowania w przechowalniach. Jak Farm Frites sobie z tym poradziło? - Wycofanie substancji aktywnej chloroprofamu w całej Unii Europejskiej wiąże się z tym, że jesteśmy zmuszeni wprowadzić inne, alternatywne rozwiązania. Są one droższe od starego, poczciwego chloroprofamu. Sytuacja wyglada w ten sposób, że większość magazynów da się zaadoptować do nowego typu gazowania - wystarczy je dobrze wyczyścić, dobrze uszczelnić i można z bardzo dobrym skutkiem przechowywać ziemniaki nawet do czerwca lub lipca następnego roku - twierdzi Jarosław Wańkowicz, dyrektor ds. Zarządzania Surowcem w Farm Frites.

A jak w minionym sezonie wyglądała produkcja ziemniaków w gospodarstwach? Co było największym problemem? Odpowiedzi na te pytania poznaliśmy w rozmowie z Krzysztofem Brodzińskim - zarządcą ,,Ogrodu Warzywnego Polska" zajmującego się produkcją ziemniaków na sadzeniaki. - Od samego początku walczyliśmy z suszą, potem z bardzo wysoką presją mszyc, ale, jak widać po przechowalni - poradziliśmy sobie - uśmiecha się Krzysztof Brodziński. - Mieliśmy także problem z zarazą ziemniaka, może nie tak duży, jak w ubiegłym roku, ale jednak. W drugiej części sezonu, ze względu na zmianę warunków pogodowych, główną chorobą była alternarioza - dodaje.

Jak wiadomo, materiał sadzeniakowy ziemniaka musi charakteryzować się wysoką jakością. Jak ją osiągnąć? - Wykonujemy 5-7 zabiegów fungicydowych, w zależności do długości sezonu wegetacyjnego - wyjaśnia zarządca. Technologia produkcji materiału rozmnożeniowego obejmuje także intensywne nawożenie dolistne. - Nam nie zależy na wysokich plonach, tylko na bardzo wyrównanej jakości bulw - tłumaczy Brodziński.

Czy reperkusje pandemii COVID-19 dotknęły w jakiś sposób ,,Ogród Warzywny Polska"? - Trochę na pewno. Pomimo wysokiej jakości surowca rynek i tak przyhamował i każdy z nas to odczuł - dokończył Krzysztof Brodziński.

Zachęcamy do obejrzenia całego materiału

 

×
Array