Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Maszyna okiem użytkownika - Steyr 6170 CVT

Autor:

Dodano:

Steyr to zdecydowanie niezbyt popularna w Polsce marka ciągników oferowana przez Grupę CNH. Jednak charakterystyczne biało-czerwone barwy przez wielu uznawane są za synonim wysokiej jakości i wytrzymałości. Czy te opinie potwierdzone zostaną także w modelu 6170 CVT?

Dokładnie 5 lat temu nowy ciągnik do swojego gospodarstwa kupił Kamil Jurkowski – rolnik z województwa lubelskiego. Jak ocenia on tę maszynę z perspektywy czasu?

Marka nie ma znaczenia

Motywy zakupu nowych ciągników są różne. Kamil Jurkowski jednak podszedł do tego tematu na wskroś pragmatycznie. Mocniejszy „koń” był niezbędny, gdyż dotychczasowy Massey Ferguson o mocy ok. 140 KM nie dawał sobie rady ze świeżo zakupionym agregatem do uprawy i siewu pasowego o szerokości roboczej 3 m. Producent tej maszyny zaleca bowiem minimalną moc ciągnika towarzyszącego na poziomie 150 KM. Dodatkowo rolnik nie miał absolutnie żadnych preferencji dotyczących marki. – Oglądaliśmy traktory wielu producentów, jednak to właśnie Steyr przykuł naszą uwagę bardzo bogatym wyposażeniem, dobrą ceną oraz dostępnością, gdyż był gotowy do odbioru „od ręki” – dodaje rolnik.

Konfiguracja ciągnika faktycznie jak na tamten czas obejmowała praktycznie wszystkie możliwe udogodnienia, począwszy od wbudowanej fabrycznie nawigacji GPS wraz z systemem prowadzenia równoległego, przekładni bezstopniowej CVT, niskociśnieniowych opon Michelin Xeobib, przedniego TUZ czy rozbudowanego podłokietnika wraz z dotykowym ekranem sterującym. Rolnik dokonywał zakupu w 2016 r., a ów ciągnik był egzemplarzem z 2015 r. i został ostatecznie sprzedany za ok. 388 tys. zł netto.

Trudnych warunków się nie boi

Co roku wraz z usługami ciągnik obsiewa ok. 350-400 ha przy wykorzystaniu agregatu strip till. Jest to równocześnie podstawowa maszyna, z którą współpracuje. Już po pierwszym sezonie, co zbiegło się również z zakończeniem gwarancji, rolnik zdecydował się na podniesienie mocy, gdyż Steyr nie był w stanie pracować z agregatem przy zachowaniu optymalnych parametrów roboczych. Po zabiegu chiptuningu jego moc wzrosła ze standardowych 170 KM aż do 222 KM. – Nie nalegałem na aż tak duży przyrost, jednak hamownia oraz komputerowa analiza pracy silnika wykazały, iż nowe wartości powinny być całkowicie bezpieczne dla ciągnika – wyjaśnia Jurkowski. Co ciekawe, już na etapie poszukiwań traktora, rolnik rozglądał się za możliwie „niskimi” modelami w ramach dużych serii po to, aby niedużym kosztem w razie konieczności móc zwiększyć jego moc. Obecnie Steyr z agregatem Mzuri jest w stanie pracować z prędkością 10 km/h przy głębokości roboczej dochodzącej do 25 cm. W przypadku naprawdę trudnych warunków glebowych i niekorzystnego ukształtowania terenu incydentalnie zdarza się jeszcze, iż tej mocy mogłoby być nieco więcej – szczególnie na rędzinach, które także wchodzą w skład gospodarstwa. Ważne w przypadku pracy z tak dużą i ciężką maszyną jest odpowiednie dociążenie ciągnika. Zdaniem Jurkowskiego optymalny obciążnik przy pracy z agregatem powinien w tym przypadku ważyć ok. 800-900 kg. Zakładany jest jednak obciążnik o masie 1,5 t i jest on nieco za ciężki, gdyż w praktyce zdaniem rolnika dociążenia wymaga wówczas tylna oś traktora.

Raport z pracy

Operator podkreśla, iż ciągnik oferuje bardzo wysoki komfort pracy – duża w tym rola amortyzowanej przedniej osi, mechanicznej amortyzacji kabiny czy bogatego wyposażenia wewnątrz kabiny – praktycznie wszystkimi najważniejszymi funkcjami steruje się za pomocą wielofunkcyjnego dżojstika oraz dotykowego wyświetlacza. Istotną zaś wadą w tym zakresie jest niewystarczająco wydajny system nawiewów – jest ich 6 i są one skupione jedynie wokół kolumny kierowniczej, przez co przy dużych upałach klimatyzacja nie jest w stanie schłodzić wnętrza kabiny do pożądanej temperatury, a także w zimie pojawia się problem z zaparowanymi szybami. Ten element ewidentnie wymaga poprawy – dodaje rolnik. Stosunkowo długa i wysoko poprowadzona linia maski ogranicza widoczność na przedni obciążnik, co też jest pewną niedogodnością. 

Jeśli chodzi o usterki, to w czasie prawie 3 tys. h pracy ciągnik zaliczył tylko jedną „wpadkę”. Była to awaria przeniesienia napędu na przednią oś. Uszkodzeniu uległy łożyska, a następnie urwał się ruchomy przegub. Wycena serwisu była bardzo wysoka i opiewała na kwotę kilkunastu tys. zł. Jednak naprawę udało się wykonać we własnym zakresie przy pomocy zaprzyjaźnionego ślusarza, co wymagało jednak sporej ilości czasu. Zdaniem rolnika wina leżała po stronie wady fabrycznej tych elementów lub wynikała z faktu, iż ciągnik ma skrzynię pozwalającą na jazdę z prędkością 50 km/h, co w połączeniu z ciężkimi maszynami generuje konieczność wyhamowania dużego ciężaru. Co więcej, w czasie hamowania dołącza się przedni napęd, co również w zestawieniu z warunkami pracy mogło doprowadzić do tej awarii. Pod maską znajdziemy filtr cząstek stałych DPF oraz katalizator SCR. Oba systemy działają na razie bez zarzutu. Jedyną niedogodnością w przypadku ciężkiej pracy jest konieczność dość częstego tankowania AdBlue – średnio co drugie tankowanie oleju napędowego.

ZDANIEM UŻYTKOWNIKA

Kamil Jurkowski

Wystawiam wysoką ocenę, gdyż jestem naprawdę zadowolony z tego ciągnika. Niewiele jest kwestii, na które można narzekać. Podoba mi się jego wysoka jakość wykonania oraz dopracowanie szczegółów. Sama przekładnia bezstopniowa jest również rewelacyjna – nie chciałbym już przesiadać się na ciągnik z innym typem skrzyni biegów.

Ocena rolnika: 9/10.

×