Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Jakie bariery stoją przed białkiem owadzim?

Autor:

Dodano:

Potencjał białka owadziego w żywieniu zwierząt wydaje się bardzo duży. Niestety ten rodzaj pasz ma również swoje ograniczenia.

O ile w teorii wykorzystanie białka owadów wydaje się mieć niemal same zalety, takie jak wysoka zawartość i jakość białka, niskie wymagania pokarmowe, a do tego wspomniany aspekt proekologiczny, nie da się jednak ukryć, iż ten sektor produkcji napotyka również spore bariery. Główną z nich jest aktualnie brak zaplecza technologicznego dla produkcji owadów. Właściciele ferm trzody czy przemysł paszowy zainteresują się wykorzystaniem owadów na cele paszowe w momencie, gdy rynek będzie im w stanie dostarczać regularnie duże i wyrównane pod względem jakościowym partie paszy.

– Chów owadów z przeznaczeniem na paszę nie jest niczym nowym. Od dawna funkcjonują mniejsze firmy produkujące owady na potrzeby rynku zoologicznego. To źródło z pewnością nie zaspokoi potrzeb sektora produkcji trzody chlewnej. Niemniej już dziś dostępne są technologie pozwalające na produkcję towarową owadów. Istnieją firmy i start-upy wdrażające ten rodzaj produkcji. Jeżeli na rynku pojawi się zwiększony popyt na ten surowiec, kwestią czasu będzie rozwój podmiotów prowadzących chów owadów na dużą skalę – mówi dr Tomasz Niemiec z Samodzielnej Pracowni Żywienia Zwierząt SGGW. 

Pojawia się także inne zasadnicze pytanie: czy wieprzowina produkowana w oparciu o przetworzone białko owadzie będzie akceptowana przez konsumentów? Biorąc pod uwagę obecną w kulturze europejskiej niechęć do insektów, wydaje się, że nastawienie konsumentów może być jednym z czynników hamujących wdrożenie wykorzystania białka owadziego w żywieniu trzody. 

– Chów owadów z przeznaczeniem na paszę ma aspekt proekologiczny – pozwala między innymi wykorzystać do produkcji paszy odpady organiczne, które w innym wypadku musiałyby podlegać utylizacji. Dlatego ta część społeczeństwa, która świadomie podejmuje wybory uwzględniające zagadnienia zrównoważonej produkcji, z entuzjazmem podejdzie do produktów wytworzonych w oparciu o żywienie zwierząt mączkami owadzimi. Pozostaje jednak pytanie, jaką część stanowią konsumenci wieprzowiny, którzy z powodów uwarunkowanych kulturowo nie będą przychylnie nastawieni do mięsa wyprodukowanego na bazie takiego białka. Sukces wdrażania białka owadziego będzie wypadkową wielu czynników, które w ostatnim czasie podlegają w Europie dynamicznym zmianom. Zakaz stosowania pasz GMO, prognozowane zniesienie zakazu stosowania mączek zwierzęcych w żywieniu zwierząt gospodarskich, losy hodowli zwierząt futerkowych, która jest ważnym odbiorcą surowców pochodzenia zwierzęcego, podobnie jak szybko rozwijający się przemysł petfood to czynniki, które w najbliższej przyszłości zdecydują o wykorzystaniu potencjału białka owadziego – tłumaczy dr Tomasz Niemiec. 

Jedno jest pewne: jeszcze jakiś czas przyjdzie nam czekać na możliwość wykorzystania tego źródła białka. Ostatecznie o sukcesie lub porażce nowego trendu w żywieniu zadecydują prawdopodobnie względy ekonomiczne. Jeżeli białko owadzie będzie cenowo konkurencyjne względem śruty sojowej, wówczas możemy wróżyć mu spory sukces. Jednak to, czy tak się stanie, uzależnione jest przede wszystkim od tempa rozwoju sektora chowu owadów.  

Skarmianie owadów w Unii Europejskiej

W myśl obecnie obowiązujących przepisów przetworzone białko owadzie może być stosowane w akwakulturze, a także w paszach dla zwierząt futerkowych, kotów i psów. Mowa tu o produktach wytworzonych z następujących gatunków owadów: mucha czarna (Hermetia illucens), mucha domowa (Musca domestica), mącznik młynarek (Tenebrio molito), pleśniakowiec lśniący (Alphitobius diaperinus), świerszcz domowy (Acheta domesticus), świerszcz bananowy (Gryllodes sigillatus), świerszcz kubański (Gryllus assimilis).

×