Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Szmulewicz: wykorzystajmy wyniki Spisu Rolnego współtworząc nową WPR

Autor:

Dodano:

Przegraliśmy na rynku trzody chlewnej, za to mocno wchodzimy w produkcję bydła mięsnego. Nadal mamy ogromną ilość gospodarstw rodzinnych, wykorzystajmy to współtworząc zasady wdrażania założeń nowej WPR w naszym kraju - tak pierwsze szacunkowe wyniki Spisu Rolnego 2020 komentuje Wiktor Szmulewicz, Prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych.

Ostatniego dnia marca GUS przedstawił pierwsze wyniki Powszechnego Spisu Rolnego, przeprowadzonego w 2020 r., które pokazują tendencje oraz zmiany, jakie nastąpiły w polskim rolnictwie przez ostatnie 10 lat.

Zgodnie z zaprezentowanymi danymi, w całym kraju struktura gospodarstw nadal jest rozdrobniona ale widać trend powiększania się ich powierzchni. W Polsce jest ok. 1,3 mln gospodarstw rolnych, czyli o 13% mniej niż w 2010 r. gdy przeprowadzano poprzedni spis. Za to przybywa gospodarstw o większym areale. Postępuje specjalizacja a także modernizacja. W stosunku do poprzedniego spisu zmniejszyła się powierzchnia użytków rolnych i wynosi teraz ponad 14,6 mln ha. Mniej jest sadów i użytków zielonych za to wzrósł areał zasiewów. Choć zbóż jest nieco mniej niż w 2010 to nadal są one dominującą uprawą i stanowią ok. 70% zasiewów. Mniej jest ziemniaków, nie zmieniła się produkcja rzepaku i warzyw gruntowych, za to nieco więcej zasiano buraków cukrowych. Polscy rolnicy mają też więcej ciągników i kombajnów, ale mniej niż przed laty opryskiwaczy.

 

Największe zmiany widać w pogłowiu bydła. W ciągu 10 lat wzrosło ono o jedną dziesiątą. Duże choć w przeciwną stronę różnice są też w liczbie świń, których jest o ponad jedną czwartą mniej

- Jeśli chodzi o produkcję zwierzęcą, spis pokazuje nam, że pod wpływem rynków światowych i unijnych przegrywamy w produkcji trzody – stwierdził w czasie debaty zorganizowanej przez GUS po publikacji wstępnych wyników Spisu Wiktor Szmulewicz, Prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych. Jak ocenił, w tym przypadku istotne dla określeni dalszej przyszłości tej branży będą dane szczegółowe, które GUS opublikuje dopiero za jakiś czas (jak ilość loch, prosiąt wyhodowanych w Polsce). - To tak naprawdę pokaże, w którą stronę w tej produkcji idziemy – dodał Prezes KRIR.

Wyniki spisu pokazują też, zdaniem Szmulewicza, jak mocno polskie rolnictwo zostało zmodernizowane. - Widać to np. w produkcji bydła. Spis pokazał wzrost ilości sztuk, gdzie dane szczegółowe podejrzewam będą pokazywały, że następuje spadek pogłowia krów, ale postępuje wydajność mleczna. I że nastawiamy się na hodowlę bydła mięsnego, typowo mięsnego, co jeszcze 10 lat temu było w zdecydowanie mniejszej skali niż jest dzisiaj. To pokazuje, że przegraliśmy na rynku trzody chlewnej, ale w zamian gospodarstwa, nawet mniejsze, wchodzą w produkcję bydła mięsnego. Jest to mniejszy reżim sanitarny i nakładczy, bardziej wykorzystanie użytków zielonych. To są duże plusy – zaznaczył w debacie Prezes KRIR.

Zapytany o ocenę perspektyw dla polskiego rolnictwa przez pryzmat wstępnych wyników Spisu Rolnego, stwierdził, że również w tym przypadku powinniśmy poczekać na publikację szczegółowych danych, bo one będą bardziej określały, jakie to rolnictwo dzisiaj mamy. - Choćby na przykładzie wstępnych danych dotyczących sprzętu rolniczego. Patrzymy na wykaz technicznego wyposażenie rolnictwa: ilość kombajnów, traktorów. Te ilości się praktycznie nie różnią od tych sprzed 10 lat. Ale to szczegółowe dane będą pokazywały jaki ten sprzęt mamy, czym on się różni od tego co był 10 lat temu, jaka jest dziś moc ciągników, kombajnów, jakie konkretnie są to opryskiwacz , czy są większe niż kiedyś. To dopiero będzie pokazywało, jaki jest ten postęp – ocenił Wiktor Szmulewicz.

Jak stwierdził, oczywiście jesteśmy rolnictwem, które się rozwija mocno i to widać gołym okiem nawet bez Spisu, ale - zdaniem Prezes KRIR – to właśnie szczegółowe dane Spisu pokażą, jak jesteśmy przygotowani do nowych wyzwań w rolnictwie czyli do Zielonego Ładu i przyszłej WPR, która przed nami stawia ambitne cele. - Dziś spis pokazuje, że mimo wszystko nie jesteśmy rolnictwem tak intensywnym, jak np. rolnictwo europejskie. Mamy tę przestrzeń w ilości sztuk na hektar – jest ona o wiele niżej niż w krajach wysokorozwiniętych, jak Holandia, Belgia, Francja. To nam daje szanse na rozwój produkcji rolniczej – stwierdził Wiktor Szmulewicz.

- I co jeszcze pokazuje spis – że mimo wszystko mamy nadal ogromną ilość gospodarstw rodzinnych. To jest to, do czego dąży UE. Więc jeżeli będziemy to potrafili wykorzystać w prowadzonej polityce rolnej, to ten stan - zrównoważonego rolnictwa - może być dla Polski ogromną szansą. Tylko żebyśmy potrafili zatrzymać ludzi, żeby nie uciekali ze wsi. To bardzo ważne, bo jeżeli wieś nadal będzie pozbawiona dochodów, dostępu do oświaty, służby zdrowia i innych dóbr, to nie będzie to zachętą dla ludzi młodych, żeby na niej zostać – dodał Prezes KRIR.

W jego ocenie, kluczowa będzie więc przyszła, właściwa polityka rolna wobec obszarów wiejskich określona w takich dokumentach, jak nowa WPR czy plan odbudowy kraju po pandemii.

- Dobrze, że ten Spis Rolny odbył się we wszystkich krajach UE w tym samym roku. Będzie też analizą do Wspólnej Polityki Rolnej. Pokaże różnice i koncentracje w poszczególnych krajach, nie tylko u nas. I pokaże nasze atuty w Unii Europejskiej - dodał na zakończenie swojej wypowiedzi w debacie zorganizowanej przez GUS.

×
Array