Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Eksperci o tym, jak będzie rozwijał się polski rynek fotowoltaiczny

Autor:

Dodano:

Czy czekają nas rewolucje związane ze zmianami w systemem opustów? Ewidentnie producenci fotowoltaiki oferują coraz lepsze warunki dotyczące bilansowania energii w sieci, niż te wskazane w ustawa o OZE. W jakim kierunku będzie rozwijał się polski rynek fotowoltaiczny? O to spytaliśmy ekspertów.

Zapytaliśmy ekspertów firm oferujących kompleksowe usługi i instalacje fotowoltaiczne, zarówno dla prosumentów, jak i przedsiębiorców oraz właścicieli gospodarstw rolnych w jakim kierunku będzie rozwijał się polski rynek fotwoltaiczny. Czy czekają nas w przyszłości rewolucyjne technologie i  rozwiązania, które na zawsze odmienią rynek fotowoltaiczny w Polsce?

Czy czeka nas tylko rewolucja na rynku fotowoltaiki?

Jak podkreślają eksperci na rynku oferowanych jest coraz więcej usługi urządzeń OZE (fotowoltaika, kolektory słoneczne czy pompy ciepła), w coraz bardziej atrakcyjnych cenach. Polski rynek OZE przeżywa swoisty boom, szczególnie jeżeli chodzi o sektor instalacji fotowoltaicznych, ale także i powietrzne pompy ciepła cieszą się ogromnym zainteresowaniem.

- Od rewolucji lepsza jest przewidywalna ewolucja. To dotyczy zarówno perspektywy prosumentów, jak i firm funkcjonujących na rynku odnawialnych źródeł energii - podkreśla Bartosz Bąbrych, prezes zarządu N Energia i dodaje: Liczba prosumentów dynamicznie przyrasta, jednak patrząc przez pryzmat stopnia nasycenia rynku i jego potencjału nadal jesteśmy na początku rewolucji. Z tego względu nie mierzymy się jeszcze z problemami dotyczącymi stanu sieci przesyłowych niskiego napięcia do których wpinane są wszystkie instalacje o mocy poniżej 50 kWp. Długofalowo nie ma jednak innej drogi niż bilansowanie produkcji i zużycia na poziomie poszczególnych gospodarstw oraz tworzenia zachęt do gromadzenia energii we własnym zakresie. Kompleksowość i niezależność będą więc kierunkami kształtującymi długofalowy rozwój rynku OZE w Polsce - dodaje ekspert.

Okazuje się, że także rynek powietrznych pomp ciepła bardzo dynamicznie się rozwija. Powietrzne pompy ciepła kuszą inwestorów coraz bardziej konkurencyjnymi cenami oraz możliwością współpracy z instalacją fotowoltaiczną.

- Pompy ciepła przestały być luksusem i dzięki dotacjom rządowym i samorządowym oraz polityce cenowej dystrybutorów do końca obecnej dekady mogą zapewniać komfort cieplny nawet w 2 mln gospodarstw domowych. Z założenia to produkt idealnie uzupełniający się z instalacją fotowoltaiczną i pozwalający efektywniej bilansować jej zdolności wytwórcze - dodaje Bartosz Bąbrych, prezes zarządu N Energia.

Czy dojdzie do zmiany w systemie opustów?

Obecnie posiadacze instalacji fotowoltaicznych do 10 kW dokonują rozliczenia energii pobranej do wprowadzonej w ilości 1 do 0,8.  W przypadku instalacji powyżej 10 kW rozliczenie wynosi 1 do 0,7.

Właściciele instalacji fotowoltaicznych nie ponoszą dodatkowych opłat zmiennych i dystrybucyjnych za wykorzystanie energii odebranej z sieci energetycznych.

Coraz częściej pojawiają się informacje, że zostanie wprowadzony nowy system opustów który będzie się opierać na rozliczeniu prosumentów 1:1, czyli przy oddaniu określonej ilości energii elektrycznej będziemy mogli ją odebrać w całości (1 do 1).

Jednak właściciele instalacji fotowoltaicznych w nowym systemie opustów musieliby ponieść opłaty dystrybucyjne od ilości energii sumarycznie zbilansowanej pobranej z sieci elektroenergetycznej.  

- Z ciekawością przypatrujemy się nowym inicjatywom wprowadzanym przez wąskie grono graczy na rynku. Rozwiązania takie jak bilansowanie 1:1 nie będą, jeszcze przez długi czas, ofertą dla masowego klienta. Ograniczenia na poziomie liczby klientów oraz czasu obowiązywania promocji – prosument podpisuje umowę na 2 lata – na tę chwilę nie mogą stanowić przeciwwagi dla systemu opustów. Warto pamiętać, że bilansowanie na obowiązujących zasadach, tj. w modelu 80% i 70%, jest dostępne przez 15 lat, a system opustów ma być utrzymany do 30 czerwca 2039 roku. Taka perspektywa czasowa daje minimum przewidywalności, tak istotnej przy inwestycjach prowadzonych przez klientów indywidualnych jak i biznesowych - rozwiewa wątpliwości Bartosz Bąbrych, prezes zarządu N Energia.

Z kolei, jak zauważa Bartosz Majewski, członek zarządu ds. operacyjnych Edison Energia, system opustów, czyli net metering został wprowadzony w Polsce w 2016 roku i pozwolił na skrócenie okresu zwrotu inwestycji z kilkunastu do poniżej 10 lat. Dzieje się tak, ponieważ aż 80-90% energii z instalacji fotowoltaicznej jest produkowanej w okresach, gdy nie jesteśmy w stanie jej w całości skonsumować, będąc np. w pracy.

- Net metering ma znacznie większe znaczenie dla rozwoju fotowoltaiki w Polsce niż ulga termomodernizacyjna czy program Mój Prąd. Dlatego każda zmiana w tym systemie powinna być starannie przemyślana. Przykładowo, niewłaściwie przygotowane ograniczenie net meteringu i dodanie wsparcia dla magazynów energii może się okazać ryzykowne, gdyż gospodarstwa domowe wyposażone we własne magazyny energii mogą radykalnie zmniejszyć korzystanie z sieci dystrybucyjnej, a to z kolei zmniejszyłoby przychody OSD - podsumowuje Bartosz Majewski, członek zarządu ds. operacyjnych Edison Energia.

Magazyny energii kolejnym hitem czy "kitem" programu Mój Prąd?

W płomiennych zapowiedziach kolejnej edycji programu Mój Prąd, pojawiają się informacje o tym że NFOŚiGW chce zachęcać i premiować tych inwestorów, którzy oprócz inwestycji w fotowoltaikę skuszą się na własne prywatne magazyny energii, tak aby uniezależnić się jeszcze bardziej od systemu opustów.

Czy nowa edycja programu Mój Prąd, która ruszy od 1 lipca 2021 r. spowoduje boom inwestycyjny nie tylko na fotowoltaikę, ale też i na prywatne magazyny energii?

- Prognozujemy, że magazyny energii przez kolejne 3-5 lat pozostaną niszowym produktem, ale szybkie tempo spadku cen na tym rynku oraz rosnąca oferta, w tym rozwiązań bazujących na repurposingu, czyli wykorzystaniu sprawnych modułów pochodzących z rodzącego się rynku wtórnego używanych aut elektrycznych, przyczynią się do budowania niezależności na poziomie gospodarstw domowych i małych wspólnot. Warto pomyśleć o tym już dziś odpowiednio szacując wielkość instalacji oraz dobierając jej komponenty - podsumowuje Bartosz Bąbrych, prezes zarządu N Energia.

×