Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Sadownicy szykują się do walki z przymrozkami

Autor:

Dodano:

Najbliższe dni poczynając od 23 kwietnia w zagłębiu sadowniczym upłyną pod znakiem przymrozków. W sadach jabłoniowych obserwujemy na ogół fazę zielonego pąka. W niektórych odmianach i lokalizacjach, gdzie wegetacja postępuje nieco wolniej częściowo fazę mysiego ucha.

Ochłodzenie, które od środy 2 kwietnia dotarło nad Polskę wiąże się z falą przymrozków. W krajach zachodniej Europy silne mrozy dotknęły sady owocowe z początkiem kwietnia, gdzie rozwój drzew był bardziej zaawansowany niż w naszym kraju. W wielu regionach temperatury nocą przekroczyły -6 st. C czy -8 st. C. Sadownicy uruchamiali instalacje zraszania nadkoronowego, ale mrozy i tak wyrządziły straty.

Według prognoz przymrozki wystąpią w naszym kraju już w ten weekend. Później, w nocy z poniedziałku na wtorek temperatura spaść może do nawet -4 stopni C. W sadach faza fizjologiczna w przypadku jabłoni jest zróżnicowana – na niektórych odmianach obserwujemy fazę zielonego pąka, w innych częściowo fazę mysiego ucha.

Im lepsza kondycja paków, tym mniej strat

W fazie zielonego pąka do uszkodzeń dochodzi przy -4 st. C. Taki spadek temperatury może spowodować uszkodzenia 10 % pąków kwiatowych. Do znacznie większych strat dochodzi przy większych przymrozkach – spadek temperatury na poziomie -8 stopni C grozi uszkodzeniami pąków kwiatowych na poziomie 90%. W przypadku słabszych pąków kwiatowych ryzyko uszkodzeń mrozowych jest większe. Z reguły lepiej poradzą sobie pąki silniejsze.

Warto mieć na uwadze, że im lepiej odżywione pąki, tym mniejsza jest ich podatność na ewentualne uszkodzenia mrozowe. Nawożenie dolistne saletrą potasową do fazy zielonego pąka korzystnie wpływa na poprawę kondycji pąków i poprawia ich odporność na ewentualne uszkodzenia mrozowe. Mrozoodporność pąków poprawia również nawożenie cynkiem. Bor z kolei utrzymuje kwiaty w lepszej kondycji.

Ochrona przeciwprzymrozkowa jabłoni

Najskuteczniejszą metodą ochrony kwiatów przed przymrozkami jest nawadnianie nadkoronowe, które zapewnia ochronę nawet do -6-7 st. C. Krople wody pokrywające kwiaty - w wyniku zmiany stanu skupienia wytwarzają duże ilości ciepła (1 l wody/80kcal), które zabezpiecza generatywne organy przed uszkodzeniem. Podstawowym ograniczeniem tej metody jest duże zapotrzebowanie na wodę, które w zależności od systemu waha się od 12 m3 wody/godz./ha (do 45 m3) przy zraszaniu całej powierzchni sadu czy plantacji roślin jagodowych.

Decydując się na tą metodę należy pamiętać, by zapewnić ciągłość wody. Zaprzestanie nawadniania w momencie trwania przymrozku może wyrządzić znacznie większe szkody w sadzie.

Inną metodą stosowaną przez sadowników w celu zniwelowania przymrozków jest np. wyczyszczenie pasów herbicydowych pod drzewami. Brak chwastów w pasach herbicydowych powoduje szybsze i silniejsze nagrzewanie się gleby, co w pewnym stopniu ogranicza ryzyko szkód przymrozkowych. Warto także skosić mocno trawę, aby nie promieniowało z gleby zbyt wiele ciepła w krytyczną chłodną noc.

Również sieci przeciwgradowe mogą pomóc w walce z przymrozkami. Zamknięcie sieci powoduje zniwelowanie spadku temperatury o około 1–1,5 st. C. Nie wolno jednak jednocześnie zamykać sieci i włączać nawadniania nadkoronowego w mroźną noc. Ewentualny lód, który powstałby na skutek dużych przymrozków, mógłby uszkodzić całą konstrukcję i doprowadzić do większych strat.

Kolejnym sposobem ochrony sadów przed przymrozkami jest mechaniczne mieszanie powietrza - skuteczne w trakcie przymrozku powstałego w skutek inwersji (zastępowania zimnego powietrza). Wymuszenie cyrkulacji powietrza w obrębie warstwy inwersyjnej powoduje podniesienie temperatury na poziomie upraw. Efektywność tej metody zależy od siły inwersji, którą określa się jako różnice temperatur mierzonych na wysokości 1,5 m oraz 10 m. Podniesienie temperatury o 1-2 st. C może uratować znaczną część plonu. W nowoczesnym sadownictwie producenci mają do dyspozycji różnego rodzaju urządzenia (stacjonarne i mobilne), których sposób działania jest zbliżony, a skuteczność tej metody zależy od wielkości przymrozku.

×