Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Komisarz Wojciechowski: masowa produkcja żywności jest wyścigiem donikąd

Autor:

Dodano:

Prezydia Copa-Cogeca spotkały się z Januszem Wojciechowskim, Komisarzem UE ds. rolnictwa. Wymiana zdań dotyczyła przyszłości Wspólnej Polityki Rolnej oraz toczących się obecnie negocjacji na ten temat w ramach tzw. trilogu.

Unijny komisarz przedstawił stan negocjacji i poinformował, że do uzgodnienia są jeszcze m.in. kwestie warunkowości, eko-programów oraz celów klimatyczno-środowiskowych. Dobrze idą rozmowy na tematy horyzontalne. W przepisach dotyczących wspólnej organizacji rynku nie przewiduje się zmian w kwestiach podstawowych. Nie będzie powrotu do kwot produkcyjnych oraz interwencji rynkowych, gdyż nie ma na to pieniędzy a poza tym jest to zgodne ze zobowiązaniami międzynarodowymi Unii Europejskiej.

Stan gry

Podczas trwających negocjacji wszystkie strony wykazały się elastycznością co jest korzystne dla unijnej społeczności rolniczej - podkreślono w komunikacie po spotkaniu. Jak zaznaczono, bardzo ważną rolę w przyszłej WPR będą odgrywać Plany Strategiczne, które będą wprowadzały zrównoważone praktyki oraz ambitne cele Europejskiego Zielonego Ładu oraz cele, które muszą zostać zrealizowane. Zadeklarował, że Komisja Europejska będzie wspierać państwa członkowskie w tworzeniu Planów Strategicznych. Komisarz Wojciechowski podkreślił też, że wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za stworzenie zrównoważonej przyszłości.

Masowa produkcja to droga donikąd

Komisarz Janusz Wojciechowski powiedział, że masowa produkcja żywności jest wyścigiem donikąd, bo nie ma w niej miejsca dla rolników. - Rolnicy są zmuszani do wyścigu na coraz większą intensywność produkcji ale zwycięzców w tym wyścigu będzie bardzo niewielu - stwierdził. Na dowód przytoczył dane, z których wynika, że w ciągu ostatniej dekady zniknęło z rynku ok. 4 mln gospodarstw, czyli 1000 dziennie. Przyznał, że potrzebne są też duże gospodarstwa, ale jego zdaniem system nie może zabijać najsłabszych. A WPR musi wspierać rolnictwo, które daje szanse większej liczbie rolników, tymczasem koncentracja produkcji oznacza mniej rolników.

Nie zakaz, ale stopniowa transformacja

Komisarz Janusz Wojciechowski nawiązał też do szeroko ostatnio dyskutowanego postulatu wprowadzenia zakazu hodowli klatkowej. Powiedział, że nie jest zwolennikiem administracyjnych zakazów. Ale popiera transformację w kierunku poprawy dobrostanu zwierząt i stopniowego ograniczania hodowli klatkowej, któremu będą towarzyszyć zachęty finansowe dla rolników. Podkreślił, że na takie działania muszą znaleźć się pieniądze.

Zmiany tak, ale z rozsądkiem

Organizacje skupione w Copa-Cogeca podkreśliły na spotkaniu, że popierają Europejski Zielony Ład oraz potrzebę położenia większego nacisku na zrównoważone rolnictwo. Ale jednocześnie wyraziły obawę co do proponowanego sposobu przeprowadzenia tych zmian. Ich zdaniem takie działania nie mogą zagrozić bezpieczeństwu żywnościowemu Unii Europejskiej. Obawy budzi proponowany sposób dystrybucji unijnych funduszy. Rolnicy z dystansem podchodzą do pomysłu przeznaczenia części funduszy rolniczych na działania klimatyczno-środowiskowe. Ich zdaniem Komisja Europejska powinna znaleźć inne źródło ich finasowania.

- Nikt nie kwestionuje kierunków zmian, ale trzeba pamiętać, że WPR musi także zapewnić rolnikom godne warunki pracy i opłacalność produkcji, tak, aby młodzi rolnicy chcieli zostać na wsi – powiedział Marian Sikora przewodniczący Federacji Branżowych Związków Producentów Rolnych.

Organizacje rolnicze zwróciły uwagę, że Wspólna Polityka Rolna nie może dyskryminować określonych typów rolnictwa. Unijna polityka rolna tak samo powinna wspierać gospodarstwa małe i średnie jak i duże, które działają zgodnie z prawem i przestrzegają wszystkich przepisów.

- Ze zrozumieniem podchodzimy do pomysłów wsparcia np. rolnictwa ekologicznego. To odpowiada na zapotrzebowanie konsumentów. Ale nie może to oznaczać, że zapominamy o rolnictwie konwencjonalnym, albo traktujemy je po macoszemu. Wspólna Polityka Rolna musi służyć wszystkim rolnikom – mówił M. Sikora przewodniczący FBZPR.

Jak podkreślono w komunikacie, obie strony spotkania wyraziły zadowolenie z konstruktywnej i szczerej wymiany zdań. Zapewniono, że dialog będzie kontynuowany w celu wypracowania WPR, która nie będzie dzielić, ale łączyć wszystkich unijnych farmerów.

×