Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

PSL stawia warunki w sprawie KPO

Autor:

Dodano:

Jeśli premier Mateusz Morawiecki nie przedstawi na forum Sejmu szczegółów Krajowego Planu Odbudowy, PSL nie zagłosuje za projektem ustawy w sprawie ratyfikacji decyzji o zwiększeniu zasobów własnych UE - powiedział poseł Marek Sawicki.

We wtorek rano ws Krajowego Planu Odbudowy premier Mateusz Morawiecki ma się spotkać w Sejmie z przedstawicielami Lewicy, którzy wystąpili o taką rozmowę i przedstawili swe postulaty dotyczące KPO. Szef kancelarii premiera Michał Dworczyk napisał w poniedziałek na Twitterze, że rząd jest otwarty na szerokie konsultacje w sprawie KPO.

- Jeżeli Lewica chce rozmawiać z panem premierem na boku, to niech rozmawiają. My nie chcemy z panem premierem paktować, ani kuglować - skomentował zapowiedź spotkania Sawicki. Jak zaznaczył, PSL chce poprzeć ratyfikację decyzji ws Funduszu Odbudowy, ale na otwartych i jasnych warunkach. - Jeśli nie będziemy ich znali, będziemy głosowali przeciw - zastrzegł.

Sawicki przekazał, że jego partia chce poznać szczegóły KPO, w tym przede wszystkim warunki na jakich działać będzie komitet monitorujący wydawanie unijnych środków. Zaznaczył też, że PSL domaga się, by co najmniej 10 proc. z funduszy KPO zostało przeznaczone na rolnictwo.

- KPO powinien być położony na stół przed głosowaniem ws. ratyfikacji, żeby opozycja wiedziała, jak on wygląda. Jeżeli tego nie będzie, nie będziemy głosować za kotem w worku, za funduszem wyborczym PiS - powiedział polityk.

Podkreślił, że PSL chce też, by KPO premier Mateusz Morawiecki zaprezentował w Sejmie. - PSL było pierwszą partią, która wzywała premiera do debaty nad KPO na forum Sejmu, aby odbyło się to w sposób otwarty, aby całe społeczeństwo wiedziało, jak ten plan wygląda - dodał.

We wtorek - według deklaracji rzecznika Piotra Müllera - ma po raz kolejny zająć się projektem ustawy w sprawie ratyfikacji decyzji o zwiększenia zasobów własnych UE. Ratyfikacja tej decyzji przez kraje członkowskie jest konieczna do uruchomienia wypłat z unijnego Funduszu Odbudowy. Podstawą do sięgnięcia po środki z Funduszu Odbudowy będzie Krajowy Plan Odbudowy (KPO) - dokument taki musi przygotować każde państwo członkowskie i przedstawić Komisji Europejskiej do końca kwietnia.

Krajowy Plan Odbudowy (KPO) to dokument określający cele związane z odbudową i tworzeniem odporności społeczno-gospodarczej Polski po kryzysie wywołanym przez pandemię COVID-19. Zostały w nim zawarte propozycje reform i inwestycji, które mają pomóc Polsce wrócić na właściwe tory rozwoju. Krajowy Plan Odbudowy powstaje w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej. KPO jest podstawą do skorzystania z Instrumentu Odbudowy i Zwiększenia Odporności. Wartość Instrumentu to 750 miliardów euro. Z tej puli Polska będzie miała do dyspozycji około 58 miliardów euro. Na tę kwotę składa się 23,9 miliarda euro dotacji i 34,2 miliarda euro pożyczek.

Pieniądze w ramach KPO będą inwestowane w pięciu obszarach: odporność i konkurencyjność gospodarki - 18,6 mld zł; zielona energia i zmniejszenie energochłonności - 28,6 mld zł; transformacja cyfrowa - 13,7 mld zł; dostępność i jakość ochrony zdrowia - 19,2 mld zł; zielona i inteligentna mobilności - 27,4 mld zł.

Lewica uzależnia swoje poparcie dla głosowania za ratyfikacją decyzji o zwiększeniu zasobów własnych od kilku przedstawionych w poniedziałek postulatów. Są to: co najmniej 30 proc. środków dla samorządów; 400 mln euro dla zagrożonych przez epidemię branż; zbudowanie 75 tys. tanich mieszkań na wynajem; 1 mld euro na szpitale powiatowe; przygotowanie szczegółowego planu wydatków; powołanie Komitetu Monitorującego wydawanie środków.

Zgody w sprawie ratyfikacji decyzji o zwiększeniu zasobów własnych UE nie ma w Zjednoczonej Prawicy - ratyfikacji sprzeciwia się Solidarna Polska. Politycy SP krytykowali projekt obecnego unijnego budżetu i Funduszu Odbudowy od początku, m.in. mechanizm powiązania budżetu z kwestią praworządności; obecnie zwracają uwagę na kwestię pożyczek, z których częściowo ma być finansowany Fundusz. Lider Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro mówił m.in. że jego ugrupowanie nie godzi się, żeby "Polska brała odpowiedzialność za długi innych krajów UE np. Grecji".

×