Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Pszczoły zasługują na szczególne traktowanie

Autor:

Dodano:

W rozmowie z naszym portalem Jerzy Książek, pszczelarz z województwa kujawsko – pomorskiego ocenia pomysł wprowadzenia dopłat do przezimowanych rodzin pszczelich, oraz mówi o istocie konfliktów na linii rolnik-pszczelarz.

Niedawno informowaliśmy Państwa o planach Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi dotyczących wprowadzenia dopłat do każdej przezimowanej rodziny pszczelej. Kwota wsparcia miałaby wynosić 20 zł na każdy przezimowany pień:

A co o samym pomyśle sądzą sami pszczelarze? Jak mówi Jerzy Książek, pszczelarz z województwa kujawsko – pomorskiego jest to z pewnością krok w dobrą stronę:

- Obojętnie jaka byłaby kwota wsparcia, jestem pewien że zarówno pszczelarze zawodowi, jak i amatorzy wykorzystają to wsparcie w odpowiedni sposób, to znaczy przeznaczą ją na funkcjonowania i rozwój pasieki. Uważam że tego rodzaju płatności to dobry pomysł, szczególnie w tak trudnym sezonie jak obecny, kiedy to pszczelarze byli narażeni na duże straty rodzin. Uważam że pszczoły ze względu na swoją rolę w ekosystemie zasługują na szczególne potraktowanie – mówi nasz rozmówca.

Pszczelarz odniósł się również do głośnych przypadków zatrucia pszczół insektycydami, czy też szerzej, do konfliktów na linii rolnik-pszczelarz:

- Na takie przypadki oddziałuje kilka czynników. Pierwszym z nich jest na pewno pośpiech i dążenie do tego by niezależnie od wszystkiego wykonać zabieg ochronny. Z pewnością działa tu również pewna nieświadomość tego jakie szkody może poczynić wykonanie zabiegu w niewłaściwym terminie. Przede wszystkim wciąż bagatelizowana jest jednak rola zapylaczy w przyrodzie. Nie zdajemy sobie sprawę z tego jak pszczoły i inne owady zapylaj ące ważne są z punktu widzenia gospodarki człowieka. Dopiero w momencie wystąpienia katastrofy zdamy sobie sprawę z roli, jaką owady te pełniły – tłumaczy nasz rozmówca.

 

Jak dodaje, potrzebne jest, aby już w szkołach propagować wiedzę dotyczącą pszczelarstwa i znaczenia owadów zapylających. Potrzebne jest również kompleksowe podejście do ograniczenia zagrożeń na jakie narażone są zapylacze: środowisko w którym żyjemy staje się coraz bardziej jałowe, dominują w nim monokultury nieprzydatne z punktu widzenia pszczół i innych owadów zapylających. Dlatego warto by już na poziomie samorządów zapadały decyzje o wykorzystaniu nieużytków, czy poboczy dróg na nasadzenia i wysiew roślin miododajnych. 

×