Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Druga dekada maja na polach we wschodniej Wielkopolsce

Autor:

Dodano:

"Ciągle pada” – ten przebój Czerwonych Gitar idealnie opisuje aurę, jaka panuje w ostatnim czasie na wschodzie Wielkopolski. Druga lustracja obserwowanych przez nas pól odbyła się 22 maja.

Tydzień sporych zmian na plantacji pszenżyta ozimego

Liść flagowy lustrowanego pszenżyta ozimego jest już całkowicie rozwinięty, a kłos rozwija się w pochwie liściowej. Właśnie w tym okresie – strzelania w źdźbło i kłoszenia – pszenżyto potrzebuje najwięcej wody, dlatego duża ilość opadów z jednej strony cieszy, ale z drugiej stwarza ryzyko większej presji patogenów. Na takich plantacjach, jeżeli program ochrony przewiduje trzy zabiegi grzybobójcze, jest to dobra pora na wykonanie oprysku. Tam, gdzie ochrona ma „zamknąć się” w dwóch zabiegach a zboża są w dobrej kondycji, można z aplikacją fungicydu zaczekać na kłoszenie. Należy jednak bacznie przyglądać się sytuacji fitosanitarnej w łanach i reagować na bieżąco, bowiem zagrożenie ze strony sprawców chorób może rozwijać się dynamicznie, co będzie wymagało dokonania korekt w programie ochrony.

Choć zwykle deszcz zmywa szkodniki z roślin, to podczas lustracji dostrzec można było obecność mszyc, chrząszczy skrzypionki zbożowej, a także ploniarki zbożówki. Szkodniki nie przekroczyły jeszcze progu ekonomicznej szkodliwości, ale na początku czerwca można spodziewać się wylęgania szkodliwych larw skrzypionki i konieczności wykonania zabiegu insektycydem. Ewentualne ocieplenie będzie sprzyjać także intensywnemu nalotowi mszyc, które zagrażają zbożom nie tylko bezpośrednio poprzez żerowanie, ale również są wektorami groźnych chorób wirusowych (np. żółta karłowatość jęczmienia), których nie można zwalczyć chemicznie.
Obserwowane pszenżyto zostało zasilone dolistnie roztworem mocznika i siarczanu magnezu z dodatkiem mikroelementów, co wyraźnie poprawiło kondycję zbóż i ograniczyło występowanie żółtych przebarwień na liściach. Na skutek niskiej temperatury, ograniczającej pobieranie fosforu przez rośliny, na końcówkach liści pszenżyta uwidoczniły się czerwone przebarwienia.

 Małe, miodowo żółte jaja skrzypionek można już dostrzec na liściach zbóż Fot. J.Ś-S
Małe, miodowo żółte jaja skrzypionek można już dostrzec na liściach zbóż Fot. J.Ś-S

Kukurydza nareszcie na powierzchni

W zależności od terminu siewu kukurydza w obserwowanym regionie jest w fazie szpilkowania do fazy 3 liści. Nie stwierdzono występowania szkodników glebowych, takich jak np. drutowce czy pędraki. Można odnotować obecność ploniarki zbożówki, choć na razie za wcześnie jest na ocenę szkodliwości tego szkodnika. Niestety, nie ma zarejestrowanych środków chemicznych dedykowanych do zwalczania ploniarki.

Obserwując stan i stopień zachwaszczenia plantacji kukurydzy, zauważyć można wtórne zachwaszczenie głównie komosą białą. Niskie temperatury utrudniły działanie substancji czynnych herbicydów. Niezwalczony w zabiegu przedwschodowym pozostał rdest powojowaty. W takiej sytuacji wskazane jest wykonanie zabiegu „poprawkowego” do fazy 6-8 liścia.

Na pierwszych liściach kukurydzy można dostrzec przebarwienia, świadczące o niedoborach składników pokarmowych, wynikających najpewniej z ograniczonej możliwości ich pobierania. Podobnie jak w przypadku pszenżyta, czerwono-fioletowo nabiegłe liście to efekt chłodów, zaburzających wykorzystanie fosforu. Gdy kukurydza wejdzie w fazę 4 liści, będzie można ją „wspomóc” zabiegami dokarmiania dolistnego.

Plantacja kukurydzy będzie wymagać „poprawkowego” zabiegu herbicydowego. Fot. J.Ś-S.
Plantacja kukurydzy będzie wymagać „poprawkowego” zabiegu herbicydowego. Fot. J.Ś-S.

Rzepak jary nadrabia zaległości

Po powolnych wschodach rozwój rzepaku jarego ruszył dynamicznie. Rzepak wytworzył już 4-5 liści. W przypadku znacznie popularniejszego rzepaku ozimego zwykle w tej fazie rozwojowej planuje się regulację pokroju roślin. Rzepak jary, mimo iż o bardziej wiotkich łodygach, a przez co bardziej podatny na wyleganie, zwykle jest uprawiany bardziej ekstensywnie niż forma ozima, dlatego rolnicy rzadko decydują się na jego skracanie. Warto jednak rozważyć zastosowanie fungicydów zawierających substancje czynne z grupy triazoli. Nie tylko pozwolą one uchronić rzepak jary przed chorobami grzybowymi, np. czernią krzyżowych, którą rzepak jary jest zagrożony bardziej niż ozimy, ale również wykażą właściwości regulujące pokrój roślin. W chwili lustracji plantacja rzepaku jarego jest zdrowa, ale warto taki zabieg wykonać zapobiegawczo, zwłaszcza że wilgotność sprzyja rozwojowi chorób. Oprócz uszkodzeń liści, spowodowanych przez pchełki rzepakowe w początkowych stadiach rozwoju rzepaku, nie widać oznak zagrożenia ze strony szkodników.

Rzepak jary wytworzył już 4-5 liści. Fot. J-Ś-S
Rzepak jary wytworzył już 4-5 liści. Fot. J-Ś-S

×