Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Czy możliwe jest uwolnienie kraju od ASF dzików?

Autor:

Dodano:

Na obszarze Polski niewiele jest terenów, które dało się uwolnić od ASF dzików. Dlaczego walka z pomorem jest aż tak trudna?

W ostatnich miesiącach obserwujemy duży spadek liczby nowych przypadków ASF u dzików w regionach, w których jeszcze nie dawno choroba była ogromnym problemem. Zjawisko to obserwujemy już od dłuższego czasu na Podlasiu, w ostatnim czasie do regionu tego dołączyło również Mazowsze i Lubelszczyzna. Także na Warmii i Mazurach notujemy mniej zachorowań u dzików, choć są tu wciąż obszary, gdzie pomór jest sporym problemem. Niestety niewiele jest regionów w których dłużej niż rok nie obserwowano ASF dzików, co pozwoliłoby na zdjęcie z nich strefy różowej. Taką sytuację obserwowaliśmy wprawdzie w północnej i wschodniej części województwa mazowieckiego, jednak na większości z omawianych terenów pomór cyklicznie powraca. Dlaczego tak się dzieje?

- Zjawisko to jest typowe dla wszystkich epizootii ASF występujących w populacjach dzików: w ich przebiegu wyróżniamy fazę ostrą z dynamicznym wzrostem nowych zachorowań, fazę stabilizacji, oraz fazę spadku liczby nowych ognisk choroby. Przebieg pierwszej fazy epizootii jest tym intensywniejszy, im większe zagęszczenie zwierząt. Natomiast w ostatniej z wymienionych faz za rozprzestrzenianie się choroby odpowiada przede wszystkim kontakt zwierząt z padliną – tłumaczy dr Krzysztof Jażdżewski, zastępca Głównego Lekarza Weterynarii.

Jak dodaje, dziki często przebywają na obszarach gęsto zalesionych, trudno dostępnych dla człowieka, nie ma zatem szans by odnaleźć i zebrać sto procent padłych zwierząt.

- Biorąc pod uwagę, że w szpiku kostnym dzików wirus ASF może przeżyć 6-7 miesięcy, prędzej czy później dojdzie do kontaktu zdrowego zwierzęcia z patogenem. Dlatego nawet tam, gdzie presja choroby zdaje się być niższa nie możemy spoczywać na laurach – mówi nasz rozmówca.

Zdaniem doktora Krzysztofa Jażdżewskiego, dodatkowym utrudnieniem jest ogromny potencjał reprodukcyjny dzików. W krótkim czasie ich populacja może zatem wzrosnąć, co przyniesie ponowne zaostrzenie przebiegu epizootii. „Grzechem śmiertelnym” jest dokarmianie dzików, należy również poważnie zastanowić co zrobić, aby ograniczyć ogromną bazę pokarmową, jaką dla dzików stanowią pozostałości po uprawie kukurydzy.

Warto przypomnieć, że wchodzimy w okres „sezonu ognisk ASF” – corocznie w okresie późnej wiosny i lata na obszarze Polski notujemy zmasowane występowanie choroby w stadach świń. Raz jeszcze uczulamy zatem producentów trzody na temat uszczelnienia łańcucha bioasekuracji w gospodarstwie.

Pełna treść wywiadu z dr Krzysztofem Jażdżewskim ukaże się w czerwcowym wydaniu "Farmera"! 

×