Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Remont młocarni kombajnu – o czym pamiętać?

Autor:

Dodano:

Zespół omłotowy to jeden z podstawowych elementów kombajnu, który w znaczącym stopniu wpływa na wydajność oraz na jakość omłotu ziarna. O czym należy pamiętać dokonując remontu młocarni?

Wraz z przebiegiem kombajnu zużyciu ulegają cepy bębna młócącego oraz klepisko. Oba te elementy z czasem ścierają się, a szczelina między nimi ulega powiększeniu, co finalnie doprowadza do spadku jakości omłotu.

Zużyte cepy bębna młócącego

Ocenę stanu młocarni należy rozpocząć od przyjrzenia się cepom. Na ogół zęby nowego cepa mają około 8-10 mm wysokości. Jak podkreślają eksperci, wymianę cepów należy przeprowadzić w sytuacji, gdy jego zęby mają poniżej 4 mm wysokości, lub gdy listwa uległa skrzywieniu.

W tym wypadku panuje zasada, iż cepy wymieniamy parami naprzemianlegle. Dobrą praktyką po dokonaniu wymiany jest poddanie całego bębna procesowi wyważania, w skutek którego możemy być pewni iż wydłużymy żywotność nie tylko samego bębna, ale także elementów sąsiadujących np. łożysk.

A co z klepiskiem?

Na tej samej zasadzie możemy dokonać wizualnej oceny klepiska – tego czy poszczególne listwy są proste oraz w jakim stopniu się zużyły.

W przypadku chęci wymiany klepiska możemy postąpić dwojako. Po pierwsze istnieje możliwość zamówienia fabrycznie nowej części u producenta lub oddania naszego klepiska do regeneracji, którą w skali kraju wykonuje kilka nieautoryzowanych zakładów. Regeneracja polega na prostowaniu całości i w zależności od typu klepiska na wymianie zużytych profili kwadratowych na nowe lub na wymianie drutów.

- W moim przypadku naprawa miała miejsce przed sezonem i ze względu na brak presji czasowej zdecydowałem się na regenerację klepiska, tym bardziej że nie było ono mocno zużyte, ani krzywe. Naprawa trwała 10 dni oraz polegała na wymianie zużytych profili na profile kwadratowe o odpowiedniej twardości i kosztowała mnie 600 zł – tłumaczy rolnik z Podkarpacia.

Warto dodać, iż ta cena dotyczyła stosunkowo małego klepiska od kombajnu 4-klawiszowego Claas Dominator 78.

Z relacji firm zajmujących się regeneracją klepisk wynika jednak, iż spora część rolników odkłada przedsezonowe przygotowanie maszyn żniwnych do samego końca, więc obecnie okres naprawy zdecydowanie się wydłuża.

Wyważać, czy nie?

Zdaniem Marcina Kaczorka z Claas Polska, każda ingerencja w cepy powinna kończyć się z kontrolą bębna, oraz jego ewentualnym wyważeniem.

Można to zrobić na dwojaki sposób – statycznie lub dynamicznie. Jeżeli nie wyjmujemy bębna wystarczy zdemontować pasy napędowe i rozpędzić bęben ręcznie na tyle, na ile jest to możliwe. Jeśli za każdym razem bęben będzie zatrzymywał się w tym samym położeniu, możemy po przeciwległej jego stronie dodać nakrętki wyważające i śruby. Należy jednak pamiętać iż jest to sposób obarczony pewnym marginesem błędu.

Najdokładniejszą metodą jest dynamiczne wyważenie bębna, które jednak wiąże się z koniecznością jego demontażu oraz dostarczenia do warsztatu, który świadczy tego typu usługi.

Za wyważenie dynamiczne oraz statyczne bębna w zależności od jego rozmiarów należy zapłacić od 300 do 600 zł.

×