Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

ASF, czyli walka o 20 mld zł

Autor:

Dodano:

Wartość produkcji trzody chlewnej w Polsce wyliczona przez IERiGŻ dwa lata temu wynosiła ok. 20 mld zł. O taką kwotę walczymy praktycznie każdego roku, mówił prof. Niemczuk podczas II Kongresu Zootechniki Polskiej przedstawiając aktualną sytuację w zakresie ASF. Jeżeli nie będziemy prowadzili redukcji populacji dzików, nasza gospodarka będzie się wciąż borykała z tą chorobą, wskazywał.

Podczas II Kongresu Zootechniki Polskiej, który odbył się niedawno w Warszawie, prof. dr hab. Krzysztof Niemczuk z Państwowego Instytutu Weterynaryjnego – PIB w Puławach przedstawił aktualną sytuację w zakresie ASF oraz nowe perspektywy walki z chorobą.

Prelegent podkreślał, że wirus ASF nie jest niebezpieczny dla człowieka, jednak jest wysoce niebezpieczny dla gospodarki i społeczeństwa, ponieważ koszty związane z chorobą mają bezpośredni wpływ na los i kondycję finansową rolników. Jest to prawda powszechnie znana, jednak powinna być podkreślana, szczególnie w sytuacji porównywania aspektu ekologicznego oraz gospodarczego jednego z podstawowych działań ograniczających ryzyko rozprzestrzeniania się choroby, tj. redukcji populacji dzików. Jak podkreślał prof. Niemczuk, skuteczna gospodarka łowiecka i redukcja populacji dzików były podstawą sukcesu walki z ASF w Czechach i Belgii.

W przypadku Polski ważnym elementem wpływającym na skuteczność zwalczania ASF jest sytuacja w krajach sąsiadujących, szczególnie na Białorusi i Ukrainie, jak zaznaczył prof. Niemczuk.

– Ukraina nie dostarcza adekwatnych danych na temat stanu choroby na ich terytorium, natomiast Białoruś od dłuższego czasu twierdzi, że afrykańskiego pomoru świń u siebie nie ma. Proszę jednak zwrócić uwagę jak dużo przypadków jest na pograniczu polsko-ukraińskim, białorusko-polskim i na pograniczu Białorusi z państwami nadbałtyckimi. Zdaje to kłam tym informacjom oraz zdecydowanie utrudnia działalność i zwalczanie ASF ze względu na stałe wprowadzanie wirusa wraz z dzikami przekraczającymi granicę. Od pewnego czasu migracja dzików jest monitorowana przez odpowiednie narzędzia straży granicznej. Były stworzone specjalne grupy zadaniowe, które miały prowadzić odstrzał dzików przechodzących na naszą stronę. Jednak pojawienie się covidu i fakt, że służby mundurowe zostały skierowane do ratowania zdrowia i życia ludzi, spowolniło ten proces, jednak sytuacja ta ma bezpośredni wpływ na to co dzieje się w Polsce – tłumaczył prelegent.

 Jak wskazywał prof. Niemczuk, liczba dzików jest niezwykle istotna w walce z ASF, ponieważ są one bardzo efektywnym źródłem zakażenia kolejnych dzików i obszarów, dlatego intensyfikacja odstrzału jest podstawowym działaniem, na którym należy się skupić.

– Jeżeli nie będziemy prowadzili redukcji populacji dzików, nasza gospodarka będzie się wciąż borykała z tą chorobą. Pamiętajmy o tym, że wartość produkcji trzody chlewnej w Polsce wyliczona przez IERiGŻ dwa lata temu wynosiła ok. 20 mld zł. O taką kwotę walczymy praktycznie każdego roku. To jest wartość zarówno produkcji trzody chlewnej jak i przemysłu pochodnego. Mówimy o przemyśle paszowym i wielu innych gałęziach uzależnionych od sytuacji w zakresie afrykańskiego pomoru świń – mówił prof. Niemczuk.

×