Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Wielki powrót Agrii Demo Tour po pandemii

Autor:

Dodano:

W Kaskajmach k. Kętrzyna, odbyło się spotkanie polowe z cyklu ,,Agrii Demo Tour”, a jego głównym tematem było porównanie wpływu technologii uprawy ciężkich iłów kętrzyńskich na rozwój plantacji rzepaku ozimego. Jaka była kondycja roślin i co stanowiło największy problem w trakcie tego sezonu wegetacyjnego?

Spotkania polowe z cyklu ,,Agrii Demo Tour” są jednym z wyczekiwanych wydarzeń sezonu, o czym świadczyła wysoka frekwencja rolników na spotkaniu z przedstawicielami firmy Agrii Polska w Kaskajmach k. Kętrzyna. Gościem specjalnym była dr hab. Marta Damszel – naukowczyni z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie, a tematem przewodnim wydarzenia - porównanie trzech technologii uprawy gleby – tradycyjnej, uproszczonej i pasowej oraz ich wpływu na rozwój plantacji rzepaku ozimego na ciężkich glebach ilastych, które występują w tym rejonie Polski. Która z nich sprawdziła się najlepiej?

Zgnilizna twardzikowa wrogiem numer jeden

Na początku spotkania rolnicy mieli możliwość dokonania lustracji poletek doświadczalnych i porównania kondycji roślin rzepaku w zależności od odmiany i sposobu uprawy gleby. Dużą wagę przyłożono do porażenia plantacji patogenami wywołującymi choroby grzybowe.

- Rośliny wykazują się lepszą zdrowotnością niż w zeszłym roku, porażenie zgnilizną twardzikową obserwujemy na dużo niższym poziomie, z kolei suchą zgnilizną sporadycznie - w zależności od stanowiska i podatności odmiany – stwierdziła dr hab. Marta Damszel. - Właśnie w przypadku tych chorób dobór odmiany odpornej jest bardzo ważną sprawą, ponieważ choroby te, po pierwsze – powodują straty w plonowaniu ,,tu i teraz”, a po drugie – patogeny w formach przetrwalnikowych (skleroty, uśpiona grzybnia czy resztki pożniwne) pozostają na polu przez długi czas. W dodatku niektórym , jak np. sklerocjom zgnilizny twardzikowej, rotacja roślin na polu jest niestraszna – po 3 lub nawet 5 latach są w stanie wykiełkować w ,,talerzyki” wielkości 1 groszówki i to właśnie z nich, w okresie kwitnienia, dochodzi do wyrzutu zarodników workowych, które następnie powodują bielenie pędu – wyjaśniła doktor.

Należy pamiętać, że nie tylko zgnilizna twardzikowa powoduje bielenie pędu, ale też sucha zgnilizna i wertycylioza. Jak odróżnić, z którą chorobą mamy do czynienia na plantacji?

- Jeśli widzicie państwo na pędzie skórkę łuszczącą się na ,,anielski włos”, to na 99,9 proc. jest to zgnilizna twardzikową, a w środku łodygi niemal na pewno znajdziemy skleroty patogena – zdradza Marta Damszel.

Podczas lustracji wizualnie stwierdzono największe porażenie roślin wysianych metodą pasową oraz tam, gdzie dokonano uproszczeń w uprawie. Występowanie zgnilizny twardzikowej na stanowiskach uprawianych tradycyjnie było sporadyczne. Co jest tego przyczyną?

- Jeśli uprawiamy glebę w sposób uproszoczony, tzn. nie ma odwrócenia wierzchniej warstwy na głębokość co najmniej 5 cm, to formy przetrwalnikowe patogena bardzo długo pozostaną aktywne - wyjaśnia doktor.

Orać, czy nie orać?

Rzepak we wszystkich technologiach uprawy został wysiany 20 sierpnia ubiegłego roku, przedplonem było pszenżyto ozime, a na poletkach zastosowano tę samą ochronę fungicydową, insektycydową i herbicydową, a także wysiano takie same dawki nawozów, jednak w okresie jesiennym zaaplikowano je w roślinom w rożny sposób, o czym wspomnimy nieco póżniej. Tajniki ochrony chemicznej poletek oraz główne problemy agrotechniczne okolic Kętrzna przedstawił rolnikom dr Marek Reich, menadżer ds. wsparcia sprzedaży w firmie Agrii Polska.

- Na tych terenach obserwujemy odporność chwastów jednoliściennych takich jak wyczyniec polny, miotła zbożowa, życice i stokłosy – powiedział dr Marek Reich. – Dlatego każdy region rolniczy, a w niektórych przypadkach nawet pola, potrzebują sprawdzonej technologii uprawy – stwierdził. Co zatem zastosowano w ochronie poletek przed agrofagami?

- 28 września wykonano zabieg ochrony fungicydowej przed zgnilizną twardzikową z użyciem metkonazolu i tebukonazolu. Wiosną planowaliśmy dwa zabiegi, jednak ze względu na warunki pogodowe udało się zrobić tylko jeden z zastosowaniem metkonazol w dawce 0,8 l/ha - wyjaśnił doktor.

Jakie, poza stopniem porażenia chorobami grzybowymi, różnice odnotowano w rozwoju roślin we wszystkich trzech systemach uprawy gleby? Wady i zalety rozkładają się na szali mniej więcej po równo.

- Na podstawie wskaźnika NDVI stwierdzono wyraźne różnice w zawartości chlorofilu w roślinach w różnych technologiach uprawy gleby, na korzyść dla uprawy pasowej – stwierdził Marek Reich. - Różnice wynikały głównie z możliwości wysiewu nawozu doglebowo w uprawie pasowej, do czego przyczyniły się możliwości techniczne maszyny użytej do siewu. Natomiast zastosowanie nawozu pogłównie, jak w przypadku uprawy tradycyjnej i uproszczonej, spowodowało wystąpienie niedoborów składników pokarmowych późną jesienią na poletkach doświadczalnych – wyjaśnia ekspert Agrii Polska.

Jednak uprawa pasowa to nie tylko nie kończąca się lista korzyści, ale także duża presja agrofagów, którą trzeba ciagle monitorować. Jak przyznaje dr Marek Reich, ślimak jesienią na poletkach z uprawą pasową pojawił się tak szybko, że zanim zareagowano w odpowiedni sposób, na polu powstały puste, wyjedzone place. Warto dodać, że nie odnotowano podobnych problemów na poletkach, gdzie gleba została zaorana lub wymieszana z resztkami za pomocą agregatu uprawowego.

A Wy, drodzy Czytelnicy, jakie macie doświadczenia z uprawą pasową na ciężkich glebach? Zapraszamy do merytorycznej dyskusji w komentarzach!

×