Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Desykacja gryki i prosa jest nielegalna

Autor:

Dodano:

- Problem nielegalnej desykacji, polegającej na suszeniu części zielonych roślin gryki i prosa za pomocą środków ochrony roślin zawierających w swoim składzie substancję czynną glifosat jest w Polsce wciąż bardzo poważny i niestety powszechny, a jego konsekwencje niepokojące – informuje Stowarzyszenia Producentów Produktów Zbożowych oraz innych firm zajmujących się produkcją i dystrybucją kasz, musli i produktów zbożowych.

Wystosowali oni do resortu rolnictwa list, gdzie podkreślają i przypominają rolnikom o zakazie stosowania desykacji w tych uprawach. Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa PIB na prośbę Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi opublikował go na swojej stronie, mówiąc w ten sposób „stop” przekroczeniom najwyższych dopuszczalnych poziomów pozostałości środków ochrony roślin w żywności.

- Krajowi producenci i przetwórcy żywności wskazują na spadek opłacalności produkcji, związany tak z wycofywaniem skażonych partii z obrotu, jak i z utratą zaufania konsumenta. Problem pozostałości środków ochrony roślin jest istotny także w kontekście eksportu. Przypadki stwierdzania przekroczeń najwyższego dopuszczalnego poziomu pozostałości środków ochrony roślin w ramach kontroli przeprowadzanych w państwach, do których eksportujemy towary, może spowodować utratę rynków zbytu w tych państwach. Podkreślenia wymaga, że problem występowania glifosatu w żywności związany jest nie tylko z działaniami organizacji społecznych. Informacje przekazywane przez te organizacje niestety znajdują potwierdzenie. Wewnętrzne kontrole wprowadzone przez producentów żywności wskazują, iż duży odsetek partii badanych na etapie skupu zawiera pozostałości tej substancji czynnej i jest odrzucany. W tej sytuacji producenci żywności mogą kierować się ku surowcom importowanym – informuje Stowarzyszenie Producentów Produktów Zbożowych.

Stowarzyszenie podkreśla w liście, że aktualnie w rejestrze środków ochrony roślin dopuszczonych do obrotu znajdują się 92 preparaty zawierające w swoim składzie glifosat, w tym 48 przeznaczonych do stosowania w zbożach (pszenica, pszenżyto, żyto, jęczmień). Zgodnie z etykietą-instrukcją stosowania żaden z tych preparatów nie jest jednak przeznaczony do desykacji gryki i prosa.

Czy rzeczywiście rolnicy nie stosują się do zaleceń etykiet-instrukcji i wykonują desykacje w uprawie gryki i prosa?

Czy badane są też partie ziarna pod względem pozostałości importowanego do nas ziarna z zagranicy?

O tych sprawach pisaliśmy już wcześniej na portalu farmer.pl i wówczas po aferze związanej z wykryciem pozostałości znanej substancji czynnej, producenci zbóż podkreślali, że nie jest to takie jednoznaczne i możliwe iż nasiona z pozostałościami pochodziły ze wschodu. A winą obarcza się polskiego farmera.

Jedno jest pewne, wszystkim, zarówno rolnikom, jak i przetwórcom, zależy na tym, aby polska żywność była synonimem jakości i bezpieczeństwa.

Co Wy o tym myślicie? Rolnicy z premedytacją desykują grykę i proso?

×