Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Oblepiony szkodnikami rzepak - dziesiątki chrząszczy na 1 roślinie

Autor:

Dodano:

To nic innego jak chowacz podobnik, który kończy rozwój pierwszego i jedynego pokolenia jakie tworzy w ciągu roku. Interesujące jest jednak to, że chrząszczy jest tak dużo, że rzepak wydaje się by aż oblepiony tymi szkodnikami.

Na tym etapie chowacz podobnik nie jest szkodliwy dla rzepaku. Widoczne w łanie chrząszcze to nowe osobniki, które przepoczwarczyły się z larw jeszcze niedawno żerujących w łuszczynach rzepaku (larwy po zakończeniu żerowania opuszczają łuszczyny i przepoczwarczają się w glebie). Chowacz podobnik wykształca jedno pokolenie w roku. Dlatego to co widzimy na filmiku to dorosłe chrząszcze, które obecnie będą szukać kryjówek do zimowania. 

Kiedy chowacz podobnik jest szkodliwy dla rzepaku?

Chowacz podobnik groźny jest w fazie kwitnienia rzepaku. Wówczas nalatuje na plantacje i samica składa jaja do łuszczyn. Interesujące jest to, że zazwyczaj jedno jajo do jednej łuszczyny. Żerująca samotnie w łuszczynie larwa potrafi zniszczyć do kilku zalążków nasion. Dlatego szkodliwość podobnika nie była by duża, gdyby nie fakt, że otwory wygryzione przez chrząszcze są wykorzystywane przez samice pryszczarka kapustnika do składania jaj. Samica pryszczarka do jednej łuszczyny może ich złożyć nawet kilkadziesiąt. W efekcie współpraca tych szkodników kończy się tym, że w łanie niechronionym insektycydami udział zniszczonych, poskręcanych i przedwcześnie otworzonych i osypanych łuszczyn może być bardzo duży. 

Żerujące larwy w łuszczynach są także chętnie zjadane przez ptaki, które szukają pożywienia, jednocześnie niszcząc kolejne łuszczyny rzepaku. Przez powstałe uszkodzenia łuszczyn często także wnikają zarodniki chorób grzybowych, a przez otwory wygryzione przez chowacza wnika wilgoć, i gdy w czasie dojrzewania rzepaku panuje wilgotna pogoda nasiona mogą porastać jeszcze w łuszczynie. 

Widoczne na filmiku chrząszcze będą szukać miejsc schronienia. Zimują pod warstwą ściółki, w wierzchniej warstwie gleby, na brzegach lasów i zadrzewień, miedz itp. Wiosną, zwykle w okresie tworzenia się pąków kwiatowych, gdy temperatura osiągnie około 15ºC, chrząszcze chowacza podobnika rozpoczynają przelot na nowe plantacje rzepaku. 

Czy taka presja chowacza podobnika to zagrożenie dla kolejnych zasiewów rzepaku?

Trudno taką tezę wysnuć na podstawie jednego przypadku. Dużo będzie zależeć od stopnia przezimowania chrząszczy i układu warunków pogodowych na przestrzeni wiosny.  Faktem jest jednak, że z roku na rok notuje się coraz większą presję tego szkodnika i jednocześnie coraz to większe problemy z jego zwalczaniem. Szkodnik ten bowiem wykształca coraz lepszą odporność na dostępne insektycydy, a kolejne ubytki substancji czynnych będą mu tylko sprzyjać. Co więcej, wielu rolników zachęconych ceną deklaruje duże zainteresowanie siewem rzepaku. Większy areał tej uprawy może również zwiększać presję szkodników łuszczynowych

Przypomnijmy, że dla chowacza podobnika sygnałem do zabiegu jest stwierdzenie w czasie kwitnienia rzepaku średnio 1 chrząszcza na 1 roślinie, a w rejonie licznego występowania pryszczarka kapustnika: 1 chrząszcz na 2 rośliny. Skąd zatem tyle podobników na 1 już dojrzałej roślinie?  To zagadka trudna do rozwiązania. 

 

×