Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Uprawa i produkcja kawy na plantacjach. Czy da się uprawiać kawę w domu?

Autor:

Dodano:

Wielu z nas nie wyobraża sobie dnia, którego nie rozpoczynałoby się od wypicia dobrej kawy. Skąd jednak wiemy, iż ta, którą wybieramy, jest dobra? Coraz częściej ludzie zwracają uwagę na informacje dotyczące ziarna: skąd ono pochodzi, jakiego jest gatunku, jaki smak można z niego uzyskać.

Dzięki temu w Polsce kwitnie „kultura kawowa” – otwierają się nowe palarnie, które w coraz większym stopniu starają się, aby sprzedawana paczka kawy mogła wręcz „opowiedzieć historię” – zarówno ziaren, jak i farmerów, którzy odpowiedzialni są za ich hodowlę. Jednak co dzieje się pomiędzy zasadzeniem ziarna, a wlewaniem naszego naparu do filiżanki? Dowiedzmy się, jak uprawia się kawę i jakie wyzwania stoją przed rolnikami. To wyposaży nas w pewien podstawowy aparat pojęciowy, który wykorzystywać będziemy zagłębiając się dalej w pasjonujący świat kawy.

Czego wymaga hodowla kawy?

Zacznijmy od kwestii, która dla wielu jest dużo mniej oczywista, niż mogłoby się wydawać. To, co każdy z nas zna jako „kawa ziarnista” to tak naprawdę ziarno owocu kawowca – wiśni. To ziarno należy wydobyć z miąższu (warto zaznaczyć, że nadaje się on do jedzenia, ma słodko-kwaśny smak), by następnie zasadzić je w specjalnej „szkółce”, dzięki czemu po okresie około roku otrzymamy niemal półmetrowy krzak kawowca, który przesadzany jest na farmę. Należy też pamiętać, iż uprawa kawy nie może odbywać się wszędzie. Istnieje specjalny „pas kawowy” – teren położony blisko równika, przechodzący przez Amerykę Południową i Centralną, Afrykę i Azję, gdzie warunki naturalne są najbardziej sprzyjające. Krzaki kawowca najlepiej rozwijają się w wilgotnym klimacie, na żyznej glebie i dużych wysokościach, gwarantujących niskie amplitudy temperatur. Wskazana jest też możliwie małą liczbą szkodników, szczególnie ceniony w Polsce gatunek arabica cechuje niska odporność na ich występowanie. Gdy zapewnimy wszystkie wymienione powyżej warunki, po upływie 3 do 5 lat spodziewać się możemy pierwszych owoców. Najpierw, na mniej więcej pół roku zanim ujrzymy pierwsze wiśnie, na gałęziach zakwitną piękne, białe kwiaty, których aromat określany jest jako subtelny, słodki, lekko przypominający jaśmin. Potem zaczną pojawiać się pierwsze owoce. Ich zbiór przypada na tak zwaną porę suchą, a rozpoczyna się wraz z pełną dojrzałością owoców, a więc wtedy, gdy przybierają one głęboko czerwoną barwę. Istnieją dwa podstawowe sposoby zbiorów, pierwszy z nich polega na „ogałacaniu” drzewka ze wszystkich rosnących nań owoców, niezależnie od ich poziomu dojrzałości. Dziś robi się to nawet przy użyciu specjalnych maszyn. Jak łatwo się domyślić, ten sposób jest szybszy i charakterystyczny dla kaw relatywnie gorszych jakościowo. Drugi sposób, to ręczne zbieranie z każdego krzaka najbardziej dojrzałych owoców w kilku turach (nie dojrzewają one bowiem równomiernie). Jest to dużo bardziej czasochłonne, ale dodatkowy nakład pracy przynosi efekty w postaci lepszej jakości kawy ziarnistej.

Sposoby obróbki

Następnie przychodzi pora na oddzielenie ziaren od miąższu, a więc tak zwaną obróbkę. Choć w dzisiejszych czasach istnieje wiele innowacyjnych metod (będących tematem obszernym, zasługującym na osobny artykuł), wyróżnia się jednal dwie podstawowe. Pierwsza z nich to obróbka metodą mokrą. Podczas tej obróbki przy pomocy wody oddziela się dojrzałe owoce od niedojrzałych -te pierwsze opadają na dno, drugie unoszą się na powierzchni, by następnie usunąć miąższ maszynowo, przez kilkanaście godzin fermentować ziarna, a następnie wysuszyć je na słońcu. Druga - sucha, polega na rozłożeniu owoców na słońcu, wybraniu niedojrzałych i zgniłych i pozostawieniu aż do wysuszenia miąższu, który następnie usuwa się mechanicznie. Następnie ziarna pakowane są w ważące 60 kilogramów worki, gotowe do transportu do palarni.

Fairtrade czy „direct trade”?

Tutaj należy uczynić dygresję – transport do palarni najczęściej wiąże się z zaangażowaniem całej gamy pośredników. By nasza kawa ziarnista dostępna była w rozsądnej cenie, cena hurtowa również musi być odpowiednio niska, co najczęściej oznacza, że jedynie niewielki jej procent otrzymuje plantacja kawy. W odpowiedzi na ten problem, coraz popularniejsze stają się ruchy takie jak Fairtrade, dbające o to, by farmerzy byli godnie wynagradzani za swoją pracę, by uprawa kawy prowadzona była w sposób zrównoważony i mający pozytywny wpływ na środowisko. Stąd też często plantacje Fairtrade są organiczne (nie używają nawozów sztucznych, kładą nacisk na rozsądne zużycie wody i energii) lub ekologiczne (recyklingujące odpady, minimalizujące zużycie zasobów). Ruch Fairtrade, jako forma „zorganizowanej ekologii” budzi w świecie kawowym pewne kontrowersje, stąd też rosnąca popularność idei „direct trade”, a więc bezpośredniego kontaktu palarni i hodowców, a następnie sprowadzanie kawy w miejsce docelowe przy wykorzystaniu jak najmniejszej liczby pośredników. Po dostarczeniu zielone ziarna zostają wypalone, by kawa mogła w paczkach trafić na nasze półki.

Własny kawowiec na parapecie?

Wielu zadaje sobie teraz pewnie pytanie: czy kawę da się uprawiać w domu? Odpowiedź jest bardzo prosta: tak! Należy jednak pamiętać o kilku podstawowych kwestiach. Kawowiec najlepiej czuje się w temperaturze pokojowej, należy trzymać go w stosunkowo jasnym miejscu, jednak najlepiej tak, by nie miał dużej bezpośredniej styczności z promieniami słonecznymi. Zimą przyda się także pozostawiony w pobliżu nawilżacz powietrza, pamiętać należy o częstym podlewaniu. Kawowiec dobrze rozwija się w glebie, której odczyn pH jest lekko kwaśny, a stosowany do niego systematycznie nawóz nie powinien zawierać wapnia. Stosując się do tych prostych zasad, po upływie kilku lat dane będzie nam spróbować pierwszych, własnoręcznie wyhodowanych owoców. Ziarna rzecz jasna możemy wysuszyć, a następnie wypalić własnoręcznie w piecu lub na patelni i następnie zaparzyć. Będzie smakować lepiej, bo przecież cały proces uprawy i palenia przeprowadziliśmy własnoręcznie!

Jak widać hodowla kawy to proces skomplikowany i wymagający, a plantacja kawy to miejsce wymagające dużej pasji i troski. Przy następnym poranku, w którym towarzyszyć nam będzie dobra kawa, pomyślmy o tym, ile osób przyczyniło się do tego, by nasz napar smakował jak najlepiej. A jeśli ktoś chce poczuć jak cały ten proces przebiega od początku do końca, może spróbować własnych sił w hodowli.

×