Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Problem z dostępnością RSM. Dlaczego?

Autor:

Dodano:

Już niedługo, bo z początkiem sierpnia, wejdą w życie przepisy, które mówią o zakazie stosowania mocznika w dotychczasowej formie użytkowej, z wyłączeniem formulacji zawierających inhibitor ureazy albo powłokę biodegradowalną. Jak to wpłynie na rynek?

Na portalu farmer.pl niedawno informowaliśmy o znacznych zwyżkach cen nawozów mineralnych. W krótkim czasie fosforan amonu podrożał prawie o 100 proc., znacznie też od początku 2020 r. podrożały nawozy azotowe.

Na przykład mocznik, którego niedługo już w tradycyjnej formie, nie będzie można stosować, w styczniu 2020 roku kosztował średnio 1250 zł/t netto, a już w czerwcu 2021 r. 1900 zł/t. RSM, czyli roztwór saletrzano-mocznikowy 32 proc. w analogicznym okresie czasu kosztował 850 i 1150 zł. Mimo podwyżek rolnicy informują nas o problemach z zakupem nawozów azotowych. Jak podają, duże problemy są z zakupem właśnie RSM. O dostępność zapytaliśmy u źródła, czyli u producenta.

Co z podażą RSM?

- Popyt na RSM z roku na rok wzrasta – ten nawóz Grupy Azoty cieszy się coraz większym zainteresowaniem ze strony gospodarstw rolnych. Trzy formy azotu i płynna postać decydują o jego uniwersalności oraz pozwalają poprawiać ekonomiczne aspekty w zakresie transportu, magazynowania oraz stosowania w uprawie podstawowych płodów rolnych. RSM podobnie jak inne nawozy azotowe produkowany jest na instalacjach wymagających corocznych przeglądów i remontów. Obecnie jesteśmy w okresie, w którym realizowane są prace remontowe na instalacjach produkujących m.in. surowce do wytwarzania RSM. Wiąże się to z okresowo niższą produkcją. Chciałbym podkreślić, że Grupa Kapitałowa Grupa Azoty zgodnie z planem i założeniami realizuje swoje zobowiązania kontraktowe, a RSM dostarczany jest na rynek krajowy do autoryzowanej sieci sprzedaży – powiedział nam Piotr Zarosiński, dyrektor Departamentu Korporacyjnego Handlu Segmentu Agro Grupy Azoty S.A.

Przedstawiciela spółki zapytaliśmy też o wpływ decyzji odnośnie konieczności stosowania mocznika z inhibitorem lub powłoką na zużycie właśnie RSM.

- Wymóg stosowania mocznika z inhibitorami może spowodować, że część rolników zmieni technologię uprawy i będzie stosować RSM. Zmiana technologii nawożenia azotem może dotyczyć najbardziej kukurydzy, gdzie rolnicy będą mogli zastosować węże rozlewowe do aplikacji RSM – powiedział portalowi farmer.pl Zarosiński. Jednocześnie dodał, że ceny RSM są ustalane w oparciu o takie same komponenty, jak w przypadku innych nawozów azotowych, więc nie spodziewa się on zachwiania relacji cenowych między poszczególnymi formułami nawozów azotowych.

Jakie zużycie nawozów?

Faktem jest, że jak informował nas wcześniej dr inż. Mieczysław Borowik - Główny Specjalista w Grupie Badawczej Nawozy, Przewodniczący Zespołu Opiniowania Nawozów Łukasiewicz – Instytutu Nowych Syntez Chemicznych, zakaz stosowania tradycyjnego mocznika, wpłynie na ograniczenie zużycia tego nawozu w Polsce.

Możliwe, że w podobnych proporcjach, jak ma to miejsce w Niemczech, gdzie zakaz taki już funkcjonuje. I gdzie zużycie mocznika obniżyło się o ponad 30 proc. Przez to część rolników skieruje się w stronę stosowania nawozów saletrzanych: saletrzaków, saletry amonowej i właśnie RSM.

×